Decydujące znaczenie w tym względzie ma opublikowana wczoraj przez GUS wysokość przeciętnego wynagrodzenia w I kw. 2021 r. Wyniosło ono 5681,56 zł, co oznacza, że tegoroczna płaca minimalna (2800 zł) nie osiągnęła poziomu 50 proc. średniej płacy (stanowi 49,3 proc.). Tym samym przyszłoroczną podwyżkę najniższego wynagrodzenia wciąż trzeba będzie zwiększyć o 2/3 wskaźnika prognozowanego realnego przyrostu produktu krajowego brutto. Wyniesie ona zatem co najmniej 184,70 zł. Gdyby przeciętne wynagrodzenie wyniosło poniżej 5600 zł, płaca minimalna musiałaby wzrosnąć „tylko” o 103,70 zł.
Ostateczna wysokość najniższej płacy zostanie ustalona w porozumieniu z partnerami społecznymi reprezentowanymi w Radzie Dialogu Społecznego. Jeśli nie uda się z nimi porozumieć, zdecyduje o tym samodzielnie rząd.