Przedsiębiorczyni złożyła wniosek do ZUS o zwolnienie ze składek za kwiecień 2020 r. Organ rentowy odmówił, wskazując, że dokumenty rozliczeniowe za ten miesiąc z urzędu sporządził (za podatniczkę) w sierpniu, czyli po terminie złożenia wniosku o ulgę. Kobieta wniosła o ponowne rozpoznanie sprawy. Wyjaśniła, że deklarację rozliczeniową za kwiecień sporządziła w terminie i złożyła ją w oddziale ZUS – ze względu na zamknięcie instytucji dla interesantów wrzuciła ją do skrzynki na dokumenty. Organ rentowy podtrzymał swoje rozstrzygnięcie. Zwrócił uwagę, że kobieta do tej pory składała wszystkie dokumenty drogą elektroniczną, nie miał więc podstaw, by sądzić, że tym razem było inaczej.
Przedsiębiorczyni złożyła skargę do WSA. Podkreśliła, że w ciągu ostatnich dwóch lat zdarzało się jej składać dokumenty w formie papierowej – m.in. z powodu awarii programu Płatnik.
WSA w Szczecinie uchylił obie decyzje organu rentowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że sprawy zwolnień ze składek podlegają regulacjom kodeksu postępowania administracyjnego, a co za tym idzie – powinny być rozpatrywane zgodnie z zasadami tam sformułowanymi, m.in. zasadą praworządności i wypełniania wobec stron obowiązków informacyjnych. Dlatego ZUS powinien był poinformować podatniczkę, że brakuje deklaracji, od której zależy pozytywne rozpatrzenie wniosku – tym bardziej że ubezpieczona działała bez profesjonalnego pełnomocnika.
– Organ powinien udzielić niezbędnych wyjaśnień z urzędu. Tymczasem w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku do upływu ostatecznego terminu na jego złożenie nie udzielił on żadnej informacji, po czym wydał decyzję odmowną – argumentował sąd.
Co więcej, organ pominął obowiązujący w momencie złożenia wniosku art. 15zzr ustawy antycovidowej (Dz.U. z 2020 r. poz. 568 ze zm.), który ze względu na zawieszenie terminów formułował możliwość wezwania przez organ do dokonania konkretnej czynności, jeżeli jej niepodjęcie mogłoby spowodować m.in. zagrożenie niepowetowaną szkodą materialną. – Co prawda nie było to obowiązkowe, ale powinno nastąpić ze względu na to, że ZUS był gospodarzem postępowania odpowiedzialnym za jego prowadzenie z poszanowaniem zasad ogólnych, a jego pozycja względem interesanta jest dominująca – wyjaśniał sąd.
Co równie istotne, w dacie wysłania skargi i odpowiedzi na nią wszedł w życie art.15 zzzzzn2, który wprowadził regulację, zgodnie z którą organ zawiadamia stronę o uchybieniu terminowi, jeśli doszło do niego w trakcie obowiązywania stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19. Oznacza to zdaniem sądu, że ZUS powinien zachować szczególną rozwagę w sprawach, które w normalnych okolicznościach byłyby rozpatrywane negatywnie dla ubezpieczonego z uwagi na przekroczenie przez niego terminu. Organ rentowy w tej sprawie nie dopełnił tego obowiązku.
orzecznictwo
Wyrok WSA w Szczecinie z 4 marca 2021 r., sygn. akt I SA/Sz 46/21 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia