Zmiany w tej kwestii przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, który został właśnie opublikowany w Wykazie Prac Legislacyjnych i Programowych Rady Ministrów.
Trwająca epidemia spowodowała, że coraz więcej pracowników jest narażonych na zachorowanie w środowisku pracy. Chodzi nie tylko o lekarzy czy pielęgniarki, ale też np. nauczycieli czy sprzedawców w sklepach. Dlatego obecnie COVID-19, pod pewnymi warunkami, może być uznany za chorobę zawodową. Takie podejście potwierdził m.in. Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej w odpowiedzi na interpelację poselską (pisaliśmy o tym w DGP nr 199/2020 „Wyższy zasiłek nie tylko dla medyków”). Konieczne jest jedynie udowodnienie, że w pracy, w związku w wykonywaniem obowiązków zawodowych, występuje narażenie na czynniki niebezpieczne, szkodliwe lub uciążliwe.