To stwierdzenie – pochodzące z artykułu „Urzędnik w mundurze wciąż zarabia więcej” zamieszczonego w DGP z 25 lutego 2021 r. – doskonale obrazuje albo brak zrozumienia problematyki służby, albo niechęć związkowców reprezentujących pracowników służby cywilnej do funkcjonariuszy. Przedstawione w artykule tezy o ogromnych dysproporcjach w wynagrodzeniach służby cywilnej i służby celno-skarbowej nie dość, że są odległe od prawdy, to podsycają wzajemną wrogość dwóch grup zawodowych z wielkim trudem łączonych w KAS.
Niezaprzeczalne jest, że przed konsolidacją wynagrodzenia w urzędach skarbowych były niskie, ale kilkuetapowe podwyżki wprowadzane od 2017 r. znacząco zmieniły sytuację finansową urzędników. Najlepiej świadczą o tym dane uzyskane od dyrektorów izb administracji skarbowych przekazane w trybie informacji publicznej. Wynika z nich, że w każdej z izb średnie wynagrodzenie zasadnicze członka korpusu służby cywilnej jest kilkaset złotych wyższe niż celnika. Ponadto na wakujące stanowisko cywilne przeznacza się ponad 3,7 tys. zł, a na stanowisko funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej jedynie niewiele ponad 3,3 tys. zł.