Osoby prowadzące firmę, które na mocy tarczy branżowej uzyskały prawo do zwolnienia ze składek ZUS za lipiec, sierpień, wrzesień, powoli mogą się cieszyć. Z zapisanych w ustawie ulg dotąd skorzystać nie mogły; jak kilkakrotnie alarmowaliśmy, prace w parlamencie trwały na tyle długo, że termin na złożenie wniosków o zwolnienie ze składek minął jeszcze przed wejściem w życie przepisów. W konsekwencji ZUS nie chciał ich przyjmować. Pomocną dłoń do biznesu wyciągnęła dopiero senacka komisja gospodarki narodowej i innowacyjności, proponując wydłużenie do 15 marca 2021 r. terminu na ubieganie się o ulgę. Eksperci chwalą zmianę, chociaż zdaniem niektórych to musztarda po obiedzie.
Taką możliwość daje im poprawka zaproponowana przez senacką komisję gospodarki narodowej i innowacyjności. – Dotyczy ona m.in. płatników prowadzących muzea lub świadczących usługi na rzecz muzeów – mówiła na posiedzeniu komisji jej przewodnicząca senator Maria Koc z PiS, która tę propozycję zgłosiła.
Choć jej nie uzasadniała, trudno mieć wątpliwości, że taka zmiana jest konieczna. Do tej pory nowi beneficjenci nie mogli bowiem skorzystać z tej formy wsparcia ze względu na upływ terminu na złożenie wniosku, który nastąpił jeszcze przed wejściem w życie ustawy. Informowaliśmy o tym jako pierwsi jeszcze w listopadzie („Przepisów jeszcze nie ma, a już wymagają nowelizacji”, DGP nr 233/2020 r.).

Skąd wziął się problem

Ulga w należnościach do ZUS za lipiec, sierpień i wrzesień 2020 r. to jedno z narzędzi wsparcia przedsiębiorców przewidzianych w tzw. tarczy dla turystyki, czyli ustawie z 17 września 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1639; dalej – ustawa antycovidowa).
Jednak krąg podmiotów uprawnionych do tej formy pomocy (za analogiczny okres) rozszerzyła tarcza branżowa, czyli nowelizacja ustawy antycovidowej z 9 grudnia 2020 r. (Dz.U. 2020 poz. 2255), która weszła w życie pod koniec minionego roku. Aby z tego wsparcia skorzystać, trzeba prowadzić firmę pod określonym kodem PKD, osiągnąć w pierwszym miesiącu kalendarzowym, za który składany jest wniosek o zwolnienie, przychód z tej działalności niższy co najmniej o 75 proc. od przychodu uzyskanego w tym samym miesiącu kalendarzowym 2019 r., oraz być zgłoszonym jako płatnik składek przed 30 czerwca 2020 r. Nowelizacja przewiduje także zwolnienie ze składek za listopad czy jednorazowe dodatkowe postojowe.
– Robimy wszystko, aby pomoc trafiła do wnioskujących jak najszybciej. Pierwsze 23,6 tys. wypłat postojowego na kwotę 48,6 mln zł trafiło już na konta wnioskodawców – mówi Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Jak zaznacza, w miniony weekend pierwsi przedsiębiorcy zostali również zwolnieni z opłacania składek za listopad 2020. – Płatnicy, którzy mają założone konta na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, mogą od razu zobaczyć efekty zwolnienia (w saldzie konta) – informuje.
Problem w tym, że wielu potencjalnie uprawnionych nie może skorzystać ze wszystkich rozwiązań tarczy branżowej. A konkretnie – ulgi w opłacaniu należności do ZUS za lipiec, sierpień i wrzesień 2020 r. Powód? Termin na złożenie wniosku dla wszystkich beneficjentów (czyli zarówno tych wymienionych w tarczy dla turystyki, jak i tarczy branżowej, z wyjątkiem przedsiębiorców działających pod kodami: 55.10.Z i 79.12.Z) upłynął 30 listopada. Wszystko przez wydłużenie prac nad ustawą. Za sprawą senackiej poprawki ma się to zmienić. Musi jednak zostać jeszcze przegłosowana, a potem – zaakceptowana przez Sejm.

Najwyższa pora

– Poprawka Senatu jest jak najbardziej słuszna. Nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że to trochę musztarda po obiedzie – ocenia Arkadiusz Pączka z Federacji Przedsiębiorców Polskich. Jak podkreśla, teraz większość przedsiębiorców już myśli o ewentualnym zwolnieniu za grudzień i styczeń. Składki za wcześniejsze miesiące zapewne już uregulowali, obawiając się negatywnych konsekwencji. – Optymistyczne jest to, że po wejściu w życie zmienionych regulacji, gdy ich wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, zapłata będzie mogła zostać przeksięgowania na poczet należności za kolejny okres – dodaje.
I podkreśla, że za często zdarza się, iż przepisy antycovidowe wchodzą w życie z dużym opóźnieniem.
Podobnego zdania jest dr Antoni Kolek z Pracodawców RP. – To powoduje chaos i dużą niepewność wśród prowadzących firmy, którzy nie są w stanie nic zaplanować. A trzeba zaznaczyć, że obciążenia związane z ZUS to często istotna pozycja wśród kosztów własnego biznesu – wskazuje. Zwraca uwagę, że np. zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek jest często wymagane przy wnioskach kredytowych. – W efekcie dostaję coraz więcej pytań o zasady prowadzenia biznesu w Czechach czy na Słowacji – przyznaje.
Zapytaliśmy ZUS, czy do tej pory, pomimo braku terminu, zostało złożonych dużo wniosków w sprawie ulgi za wspominany okres. I co organ rentowy zamierza z nimi zrobić po wejściu nowych regulacji. – Wnioski o pomoc z tarczy antykryzysowej można składać jedynie drogą elektroniczną. ZUS realizuje pomoc zgodnie z przepisami. W tej sytuacji przedsiębiorcy nie mieli możliwości złożenia wniosku po ustawowym terminie – wyjaśnia Paweł Żebrowski, rzecznik ZUS. Dlatego, jak wskazuje, zainteresowani zwolnieniem będą musieli złożyć wniosek o ulgę po wejściu w życie nowelizacji. – Zostanie on rozpatrzony możliwie jak najszybciej – deklaruje.
Tarcza branżowa do zmiany
Etap legislacyjny
Ustawa w Senacie