Oferty złożyły tylko dwie kancelarie. Druga (Chmaj i Wspólnicy) była znacznie tańsza, bo opiewała na ok. 307 tys. zł. Zwycięska oferta otrzymała dodatkowe punkty w ramach dwóch pozacenowych kryteriów (kwalifikacji zawodowych i doświadczenia zespołu oraz doświadczenia kancelarii). W pierwszym z tych kryteriów konsorcjum otrzymało maksymalną punktację, czyli 20 pkt (konkurenci zero), a w drugim 16/20 pkt (konkurenci 8). Dzięki temu wygrało, choć cena ok. 480 tys. zł przekraczała kwotę przeznaczoną przez UKE na realizację zamówienia (o ok. 57 tys. zł). Zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych zleceniodawca może przeznaczyć dodatkowe pieniądze.
Kancelaria Chmaj i Wspólnicy wystąpiła do UKE o udostępnieni jej protokołu postępowania i konkurencyjnej oferty. Do wczoraj go nie otrzymała.
Reklama
– Na ten moment jesteśmy de facto pozbawieni możliwości weryfikacji wyniku postępowania i poprawności oferty konkurencji – mówi dr hab. Mariusz Bidziński, wspólnik w tej kancelarii.
Przetarg został przeprowadzony w błyskawicznym tempie. Kancelarie dostały tylko tydzień na złożenie ofert, mimo wyśrubowanych warunków (m.in. wcześniejszego doradzania przy projekcie o wartości aż 1 mld zł). Ponieważ postępowanie dotyczy usługi społecznej, jest zwolnione ze stosowania większości przepisów o zamówieniach publicznych. Nie wiadomo nawet, czy ewentualne odwołanie zostałoby rozpoznane przez Krajową Izbę Odwoławczą, gdyż ta uznaje, że nie ma kognicji do rozpoznawania spraw w postępowaniach o usługi społeczne (choć niektóre sądy uważają, że powinna je rozstrzygać).