Niemiecka spółka z siedzibą w Berlinie zajmująca się technologiami informacyjnymi postanowiła otworzyć oddział we Wrocławiu i zatrudniać w nim pracowników. Kto będzie ich pracodawcą – zagraniczny przedsiębiorca czy jego oddział w Polsce? Czy są w tym zakresie jakieś ograniczenia?
Mimo że oddział przedsiębiorcy zagranicznego nie ma zdolności prawnej, to jednak przysługują mu pewne uprawnienia w ramach samodzielności organizacyjnej, a także w sferze prawa pracy. Może być pracodawcą, jeśli będzie miał wystarczającą odrębność majątkową i organizacyjną, a także gdy zostanie upoważniony do zatrudniania pracowników oraz rozwiązywania z nimi umów o pracę.
Reklama
Forma działalności

Reklama
Sytuacja prawna przedsiębiorców zagranicznych, chcących prowadzić biznes w Polsce, zależy od tego, czy mają siedzibę na obszarze państwa należącego do Unii Europejskiej (UE) lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), czy też nie.
Jeżeli siedziba znajduje się w państwie należącym do UE lub EOG, to mogą podejmować działalność gospodarczą w Polsce w formie oddziałów i przedstawicielstw na podstawie wymaganych zezwoleń lub koncesji, które uzyskali w państwie stanowiącym ich siedzibę. Jeśli natomiast jest zlokalizowana w innym państwie, to podjęcie i prowadzenie działalności w Polsce możliwe jest na zasadzie wzajemności, tj. gdy państwo stanowiące siedzibę przedsiębiorcy zagranicznego umożliwi wykonywanie na jego terytorium działalności gospodarczej polskim podmiotom na takich samych warunkach.
Przedsiębiorca zagraniczny tworzący oddział może jednak podejmować i prowadzić w jego ramach działalność gospodarczą wyłącznie w takim zakresie, w jakim prowadzi ją na terytorium swojego państwa. Jeśli np. tam zajmuje się działalnością budowlaną, to otwierając oddział w Polsce, nie będzie mógł działać poza tą sferą. Może natomiast obejmować tylko niektóre fragmenty swojej działalności za granicą.
Przedłużenie zakładu macierzystego
Próbę zdefiniowania, czym w istocie rzeczy jest oddział, podjął Trybunał Sprawiedliwości UE w orzeczeniu z 18 marca 1981 r. w sprawie Blankaert i Willems PVBA przeciwko Luise Trost (sygn. 139/80). TSUE podkreślił, że pojęcie oddziału, agencji lub każdego innego zakładu jest równoznaczne z istnieniem centrum operacyjnego, które manifestuje się w sposób trwały na zewnątrz jako przedłużenie przedsiębiorstwa macierzystego. Ma dyrekcję i jest materialnie wyposażone w sposób umożliwiający negocjowanie spraw z osobami trzecimi, tak aby te ostatnie, wiedząc, że zostanie nawiązany ewentualny stosunek prawny z przedsiębiorstwem macierzystym z siedzibą za granicą, nie musiały bezpośrednio zwracać się do niego i mogły prowadzić interesy z centrum operacyjnym stanowiącym jego przedłużenie.
W kontekście definicji oddziału należy sięgnąć również do art. 5 pkt 4 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1829 ze zm.), w którym wskazano, że oddziałem jest wyodrębniona i samodzielna organizacyjnie część działalności gospodarczej, wykonywana przez przedsiębiorcę poza jego siedzibą lub głównym miejscem działalności. [RAMKA]
Potrzebne uchwały zarządu
Oddział zagranicznego przedsiębiorcy ma pewne uprawnienia w ramach samodzielności organizacyjnej. Może np. występować w stosunkach prawnych jako pracodawca, a tym samym zawierać z pracownikami umowy o pracę, rozwiązywać je oraz podejmować inne czynności z zakresu prawa pracy. Wynika to ze stosunkowo szerokiej definicji pracodawcy, zamieszczonej w art. 3 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U z 2016 r. poz. 1666 ze zm.; dalej: k.p.). Pracodawcą jest bowiem jednostka organizacyjna, choćby bez osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają pracowników. Jednak możliwość uznania oddziału za pracodawcę musi wynikać z wyraźnego umocowania przedsiębiorcy zagranicznego w tym zakresie. Wiąże się to z koniecznością podjęcia przez jego zarząd odpowiednich uchwał, chyba że przepisy prawa lub zapisy umowy spółki (statutu) przewidują zastrzeżenie kompetencji dla zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia). Oddział będzie więc pracodawcą wtedy, gdy przedsiębiorca zagraniczny umocuje go do samodzielnego nabywania praw i zaciągania zobowiązań w zakresie prawa pracy. Gdy ma przyznany przymiot pracodawcy, to właśnie on zawiera, rozwiązuje lub modyfikuje stosunki z pracownikami. Co więcej, znajdują do niego bezpośrednio zastosowanie przepisy polskiego k.p. – musi sporządzić odpowiednie regulaminy pracy i płacy w sytuacjach wskazanych w przepisach prawa, przestrzegać reguł bezpieczeństwa i higieny pracy itp.
Prawidłowe i sprawne funkcjonowanie oddziału wymaga ustanowienia osoby wykonującej czynności z obszaru prawa pracy. Przeważnie będzie ona umocowana do reprezentacji przedsiębiorcy zagranicznego w oddziale. Może to nastąpić w akcie, który nadaje odrębność pracowniczą oddziału, lub w uchwale określającej zasady udzielenia pełnomocnictwa osobie upoważnionej w nim do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego, jeżeli to ona zostanie upoważniona do wykonywania za oddział czynności z zakresu prawa pracy. Wówczas od podpisu takiej osoby zależeć będzie np. skuteczność wypowiedzenia umowy o pracę z danym pracownikiem. Pełnomocnictwo powinno jednak wyraźnie wskazywać, że czynności z zakresu prawa pracy, do których jest upoważniona, dokonywane są za oddział.
Strona w sprawach pracowniczych
Prawo polskie nie przyznaje zdolności sądowej oddziałom przedsiębiorców, w tym także zagranicznych. W rezultacie taki oddział co do zasady nie może występować jako strona w polskim procesie cywilnym. Należy wtedy pozywać przedsiębiorcę zagranicznego. Jak podkreśla się w orzecznictwie, wyodrębnienie oddziału zagranicznej osoby prawnej jako samodzielnej organizacyjnie części działalności gospodarczej, wykonywanej poza jej siedzibą lub głównym miejscem działalności, nie świadczy o przyznaniu mu zdolności prawnej, a tym samym zdolności sądowej. Takimi zdolnościami dysponuje jedynie zagraniczna osoba prawna (zagraniczny przedsiębiorca) jako całość (postanowienie Sądu Najwyższego z 9 lipca 2005 r., sygn. akt I CSK 669/14).
Jednak przepisy przewidują tu pewne wyjątki. Jeden z nich wynika z art. 460 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1822 ze zm.), zgodnie z którym w sprawach z zakresu prawa pracy zdolność sądową i procesową ma także pracodawca, chociażby nie posiadał osobowości prawnej. W takich sprawach oddział przedsiębiorcy zagranicznego może zatem pozywać pracowników, a także zostać przez nich pozwany.
Ważne
Prawo polskie nie przyznaje zdolności sądowej oddziałom przedsiębiorców, w tym także zagranicznych.
Samodzielna i wyodrębniona część
Z przedstawionych definicji wynika, że oddziałowi nie przyznano odrębnej podmiotowości prawnej – traktowany jest on jako samodzielna i wyodrębniona część przedsiębiorcy zagranicznego. Jak wskazuje się w literaturze, powinien posiadać indywidualną strukturę organizacyjno-techniczną (określony wyodrębniony majątek), osobową (kadra pracownicza) oraz finansową (dysponowanie przekazanymi środkami, prowadzenie ksiąg rachunkowych, sporządzanie sprawozdań finansowych). Niezależnie od zakresu przyznanej mu swobody oddział nie prowadzi działalności gospodarczej na własny rachunek i we własnym imieniu, zawsze beneficjentem końcowym jego działań będzie przedsiębiorca zagraniczny. Dlatego wszelkie zawierane przez oddział umowy i podejmowane działania odnoszą bezpośredni skutek względem tego ostatniego. Tym samym podmiot sprzedający określone dobra na rzecz oddziału w rzeczywistości zawiera umowę z przedsiębiorcą zagranicznym, mimo że np. towary dostarczane są do siedziby oddziału.