Pracodawca chcąc zmienić okres rozliczeniowy z 4 na 12 miesięcy, wystąpił do organizacji związkowych z propozycją zmiany regulaminu pracy. Nie uzyskał żadnej odpowiedzi i sam wprowadził tę modyfikację. Czy jego działanie było prawidłowe?
Reklama
Pracodawca może podjąć samodzielną decyzję w sprawie ustalenia regulaminów wynagradzania, nagród i premiowania, zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, planu urlopów lub regulaminu pracy, jeśli organizacje związkowe nie przedstawią wspólnie uzgodnionego stanowiska w terminie 30 dni. Ustawodawca w zakresie ustalenia okresów rozliczeniowych w przedziale przekraczającym 4 miesiące i nieprzekraczającym 12 miesięcy (art. 129 par. 1 i par. 2 kodeksu pracy) ustanowił jednak odrębne reguły. W świetle art. 150 przedłużenie okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy ustala się w układzie zbiorowym pracy lub w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi. Jeżeli nie jest możliwe uzgodnienie treści porozumienia ze wszystkimi zakładowymi związkami, pracodawca ustala je z organizacjami reprezentatywnymi w rozumieniu art. 24125a k.p. Ta regulacja ma pierwszeństwo i nie stosuje się wówczas art. 30 ust. 5 ustawy o związkach zawodowych. Analizując wskazany w pytaniu przypadek, milczenie organizacji związkowej nie może być traktowane jako dorozumiana zgoda na wydłużenie okresu rozliczeń czasu pracy. W konsekwencji zmiana wprowadzona przez pracodawcę nie wywołuje skutku prawnego w postaci 12-miesięcznego okresu rozliczeniowego. Jeśli pracodawca go zastosuje, naraża się na powstanie roszczeń pracowników związanych z obowiązkiem wypłaty wynagrodzenia z tytuły pracy w godzinach nadliczbowych, o ile w niektórych okresach kwartalnych – pierwotnego okresu rozliczeniowego, dojdzie do przekroczenia średniotygodniowych norm czasu pracy ponad 40 godzin.