To nierealne propozycje. Tak o pomysłach na politykę prorodzinną profesora Piotra Glińskiego wypowiadają się liderzy PSL.

Kandydat PiS na premiera rządu technicznego zaproponował dwuletni urlop macierzyński, bon rodzinny w wysokości 550 złotych oraz progresywną ulgę podatkową na dzieci.

W ocenie ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza z PSL, propozycje profesora Glińskiego wymagają likwidacji wielu świadczeń społecznych. "Skoro Piotr Gliński zakłada wycofanie tych zasiłków w kwocie 27 miliardów złotych, to niech powie, które z nich zostaną zabrane, które nie będą wypłacane" - zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, wicepremier Janusz Piechociński tłumaczył, dlaczego spotkał się z profesorem Piotrem Glińskim. "PSL docenia wypełnienie normatywu i możliwości konstytucyjnej" - powiedział lider ludowców. Dodał jednak, że propozycje kandydata PiS nie mają zaplecza politycznego w parlamencie.

Prezes PSL zaprosił jednak Piotra Glińskiego do udziału we wspólnych debatach w Ministerstwie Gospodarki. "Ta moja oferta jest skierowana także do profesora Glińskiego, by po zakończeniu swojej misji rozważył udział w debatach, które uruchomiłem jako wicepremier i minister gospodarki" - powiedział Janusz Piechociński.

Sejm ma zająć się wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności dla rządu na posiedzeniu, które zaplanowano w dniach 6-8 marca.