Zastrzeżenia dotyczące przyjętych przez radnych Krakowa zasad przyznawania becikowego finansowanego z budżetu gminy miał wojewoda małopolski, który w rozstrzygnięciu nadzorczym, wydanym 18 stycznia tego roku (nr WN-II.4131.1.1.2013), stwierdził nieważność części zapisów podjętej uchwały.

Jeden z kwestionowanych przepisów dotyczył konieczności dokumentowania imiennymi rachunkami lub fakturami wydatków poniesionych z bezpośrednimi potrzebami dziecka oraz na świadczenia zdrowotne, które nie są finansowane przez NFZ. Takie dowody poniesionych kosztów (przez 12 miesięcy liczone od dnia urodzenia) miały być przechowywane przez rodziców przez trzy lata i na wezwanie urzędu miasta przedstawiane do wglądu. Natomiast w przypadku gdyby opiekun nie miał faktur lub rachunków rozliczających kwotę zapomogi, to musiałby ją zwracać jako świadczenie nienależnie pobrane.

Tymczasem zdaniem wojewody radni, ustalając takie wymogi, przekroczyli upoważnienie ustawowe wynikające z art. 22a ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.). Daje on wprawdzie radzie miasta prawo do określenia w uchwale szczegółowych zasad przyznawania becikowego, ale w ocenie organu nadzorczego, nie uprawnia jej do wskazania procedury rozliczania się osoby uprawnionej z przyznanego jej świadczenia ani żądania jego zwrotu.

– Obowiązek gromadzenia faktur wprowadzony został już we wcześniejszej uchwale podjętej przez radnych w marcu 2012 r. Wówczas wojewoda nie miał zastrzeżeń, a jedyna zmiana, która została obecnie dokonana w tym przepisie, dotyczyła wprowadzenia korzystniejszej dla rodziców reguły, że rachunki mają dotyczyć wydatków poniesionych od momentu urodzenia dziecka, a nie dopiero od otrzymania gminnego becikowego – wyjaśnia Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa.

Dodaje, że w uchwale zostanie więc poprzedni zapis, który wymaga od rodziców posiadania faktur. Zmieniony będzie natomiast drugi z przepisów zakwestionowanych przez wojewodę. Dotyczył on przyjęcia węższej definicji dochodu rodziny niż ta, którą określa ustawa o świadczeniach rodzinnych. W jej skład nie wchodziły bowiem np. diety związane z podróżami służbowymi oraz wynagrodzenia przysługujące posłom i senatorom.