Pracodawca otrzyma na nich odpowiednio 100 proc. i 40 proc. najniższego wynagrodzenia. Jak tłumaczy Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) ma to zachęcić pracodawców do włączania do kadry pracowniczej jak najwięcej osób z największym stopniem niepełnosprawności, które mają najmniejsze szanse na samodzielne znalezienie pracy. Dlatego nie należy wykluczać, że te dysproporcje w dofinansowaniu osób niepełnosprawnych będą się jeszcze pogłębiały.

Eksperci dodają też, że obecne stawki są tylko punktem wyjścia. Jak tłumaczy Ewa Balicka-Sawiak, rzecznik prasowy PFRON, kwoty te zwiększa się o 40 proc. najniższego wynagrodzenia w przypadku osób niepełnosprawnych, u których orzeczono: chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, całościowe zaburzenia rozwojowe lub epilepsję oraz niewidomych.

Różne zasady

Trzeba zaznaczyć, że w przypadku pracodawców z otwartego rynku pracy, a więc nieprowadzących zakładów pracy chronionej, minimalna kwota dofinansowania jest niższa. W tym roku pozostaje bez zmian w stosunku do 2012 r. Nadal stanowi 70 proc. kwot przysługujących zakładom pracy chronionej. Chyba że u pracownika stwierdzono chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, całościowe zaburzenia rozwojowe lub epilepsję. Wówczas dofinansowanie, podobnie zresztą jak w przypadku niewidomego, wynosi 90 proc. kwoty przysługującej zakładowi pracy chronionej.

– Pieniądze te wystarczają, by pokryć nawet do 90 proc. wypłacanej pensji – wyjaśnia właściciel szwalni, zatrudniającej 10 osób niepełnosprawnych.

Statystyki dostarczone przez PFRON potwierdzają, że coraz więcej zakładów pracy stawia na pracowników niepełnosprawnych. W styczniu 2012 r. zgłoszono do systemu dofinansowania i refundacji 239 122 osoby. W październiku 2012 r. było to już 241 667 osób.

Bo dofinansowanie do zatrudnienia to tylko jeden z plusów, na który może liczyć pracodawca. Innym jest zwolnienie z płacenia haraczu na rzecz PFRON. Składkę musi płacić każdy pracodawca zatrudniający powyżej 25 osób. Wysokość wpłat stanowi iloczyn 40,65 proc. przeciętnego wynagrodzenia i liczby pracowników odpowiadającej różnicy między zatrudnieniem zapewniającym osiągnięcie wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych w wysokości 6 proc. a rzeczywistym zatrudnieniem osób niepełnosprawnych.

– Osoby niepełnosprawne są też obecnie bardzo dobrze wyszkolone i przygotowane do pracy. To dzięki uruchomionemu programowi dopłat do studiów – tłumaczy Jolanta Dzikowska-Kempa z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Ratownik Górniczy, zatrudniająca w swojej firmie sześć osób niepełnosprawnych.

Jak dodają pracodawcy, nie ma więc problemu, by znaleźć księgowych, doradców podatkowych, prawników, informatyków. Osoby niepełnosprawne są też wyszkolone w krawiectwie, co jest dobrą informacją dla odradzającego się rynku odzieżowego.

Ponadto, jak dodaje Ewa Balicka-Sawiak, osoby te bardzo cenią zdobytą pracę, bo wiedzą, jak trudno o zatrudnienie. To powoduje, że są bardzo obowiązkowe i sumienne, przez co wcale nie dużo mniej wydajne niż pełnosprawni pracownicy.

Dodatkowe pieniądze

Wielu pracodawców przed zatrudnieniem osób niepełnosprawnych powstrzymują inwestycje, które muszą przeprowadzić w zakładzie, by dostosować go do potrzeb takich pracowników. Zdaniem przedstawicieli firm, które już zatrudniły osoby niepełnosprawne, niesłusznie.

– Można się umówić, że taka osoba będzie wykonywała swoje obowiązki w domu – mówi Jolanta Dzikowska-Kempa. Poza tym można ubiegać się o zwrot kosztów przystosowania stanowiska pracy oraz jego wyposażenia. W pierwszym przypadku można liczyć na 20-krotność najniższego wynagrodzenia, a w drugim na 15-krotność. O pomoc należy się ubiegać w starostwie powiatowym.

Co więcej można też zyskać zwrot kosztów zatrudnienia pracownika pomagającego pracownikowi niepełnosprawnemu w pracy. Liczba godzin przeznaczonych na pomoc pracownikowi niepełnosprawnemu nie może przekroczyć 20 proc. liczby godzin pracy pracownika w miesiącu.

– Nie obowiązują już przepisy, zgodnie z którymi przedsiębiorca otrzymywał dofinansowanie na 3 lata, pod warunkiem że stanowisko pracy dla osoby niepełnosprawnej utrzyma przez pięć lat – mówi Jolanta Dzikowska-Kempa. Dziś, jak dodaje, dofinansowanie przysługuje za taki czas, na jaki jest zatrudniona osoba.