Firma może podjąć decyzję o wysłaniu pracownika na urlop wypoczynkowy w związku z rozwiązaniem stosunku pracy za wypowiedzeniem (art. 1671 k.p.). Prawo to przysługuje bez względu na to, czy zakończenie zatrudnienia inicjuje pracodawca, czy pracownik. W takim przypadku nie jest wymagana zgoda ani porozumienie z pracownikiem co do terminu urlopu. Z przepisu nie wynika natomiast, czy urlop może być udzielony już od następnego dnia po złożeniu wypowiedzenia, czy też dopiero z rozpoczęciem biegu jego okresu, tj. np. jeżeli okres miesięcznego wypowiedzenia złożonego 10 stycznia rozpocznie bieg 1 lutego, to pracodawca może wysłać pracownika na urlop już od 11 stycznia czy też dopiero od 1 lutego.

Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że jeśli ustawodawca łączy pewne skutki prawne z okresem wypowiedzenia (np. art. 37, art. 60, art. 1671 k.p.), należy przez to rozumieć okres od dnia złożenia oświadczenia woli o wypowiedzeniu do dnia rozwiązania umowy o pracę, choćby faktycznie był on dłuższy niż okres wypowiedzenia określony w art. 36 par. 1 k.p. Tym samym zwrot „w okresie wypowiedzenia” na gruncie art. 1671 k.p. oznacza „w okresie po dokonaniu wypowiedzenia”, czyli po złożeniu pracownikowi oświadczenia woli w tej sprawie (por. wyrok SN z 26 kwietnia 2011 r., II PK 302/10; wyrok SN z 28 czerwca 2005 r., III PK 44/05). Pracodawca może więc zobowiązać pracownika do wykorzystania urlopu już od następnego dnia po złożeniu oświadczenia o zwolnieniu. W gestii pracodawcy pozostaje również określenie, czy udzielony pracownikowi urlop będzie obejmował cały należny wymiar (w tym cały zaległy wypoczynek), czy też jedynie jego część. Urlop bieżący za rok kalendarzowy, w którym ustaje stosunek pracy, może być uwzględniony jedynie w wymiarze proporcjonalnym do okresu przepracowanego u danego pracodawcy w roku ustania stosunku pracy (por. wyrok SN z 12 kwietnia 2007 r., I PK 261/06).