Po prowadzeniu pojazdu przez cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku – wynika z unijnego rozporządzenia nr 561/2006/WE w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego. Nowe przepisy wchodzą dziś w życie i są podstawą do zmiany polskiego ustawodawstwa. Nowelizacja ustawy o czasie pracy kierowców miała wejść w życie wraz z rozporządzeniem unijnym, ale utknęła w parlamencie. Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejm ma głosować nad senackimi poprawkami do noweli. Potem musi ją podpisać prezydent. Zgodnie z rozporządzeniem nr 561/2006/WE 45-minutowa przerwa może zostać zastąpiona przynajmniej 15-minutowym odpoczynkiem, po którym nastąpi przerwa – co najmniej 30 minut. Warunkiem jest jednak ich rozłożenie w czasie w taki sposób, aby obie przerwy przysługiwały po prowadzeniu pojazdu przez cztery i pół godziny. Obecnie obowiązująca ustawa o czasie pracy kierowców stanowi, że po sześciu kolejnych godzinach pracy kierowcy przysługuje przerwa przeznaczona na odpoczynek w wymiarze nie krótszym niż 30 minut (w przypadku gdy liczba godzin pracy nie przekracza dziewięciu godzin), oraz w wymiarze nie krótszym niż 45 minut (w przypadku gdy liczba godzin pracy wynosi więcej niż dziewięć godzin). Dzięki nowym przepisom unijnym pracownik rozpoczynający czas pracy łącznie z rozpoczęciem okresu prowadzenia pojazdu, powinien odpocząć po czterech i pół, a nie dopiero po sześciu godzinach jazdy. Dodatkowo, mimo że jego łączny czas pracy nie przekroczy dziewięciu godzin, będzie musiał wykorzystać 45 minut przerwy, a nie tylko 30 minut. Z kolei w art. 15 rozporządzenie dopuszcza możliwość wprowadzenia w przepisach krajowych dodatkowej ochrony dotyczącej czasu prowadzenia pojazdu oraz przerw i okresów odpoczynku dla kierowców wykonujących przewóz drogowy pojazdami komunikacji miejskiej i podmiejskiej (trasami do 50 km). Dotychczas przepisy unijne nie zawierały takiej delegacji.