Płaca minimalna, kłamstwo maksymalne

20.04.2012, 15:00

Wyśmiewanie naiwności finansowego neoliberalizmu budzi do życia upiory pogrzebane, jak się wydawało, raz a dobrze w latach stagflacji. Nawet Komisja Europejska znalazła nowy sposób na pobudzenie rynku pracy w tych ciężkich czasach.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (41)

  • Krwiopijca Pracodawca(2012-04-20 16:26) Zgłoś naruszenie 00

    Tak trzymać Panie Redaktorze.

    Odpowiedz
  • Piotr(2012-04-20 17:47) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli odwracając. Niech pracodawcy płacą grosze, co spowoduje obniżenie cen
    i zwiększy się tym samym siłę nabywczą groszy ponieważ popyt spadnie.
    I tu nastąpi przetarcie oczu pracodawców, którzy rozanielenie po takim wzroście siły nabywczej będą pytać zarabiających te silne grosze, dlaczego nie korzystacie z ich siły przecież macie niskie ceny, usłyszą taką oto ciekawą odpowiedź. Nie mamy za co. Więc nie pozostanie pracodawcom nic innego, jak zwinąć interes. Popytu sobie drzemkę uskutecznił.
    Brawo panie autorze. Pożyj pan sobie na takich silnych groszach lub bezrobociu a wnet ten artykuł przejdzie do zapomnienia.

    Odpowiedz
  • autor1230123(2012-04-20 18:17) Zgłoś naruszenie 00

    Proszę spojrzeć na doskonały przykład amerykańskiej gospodarki, gdzie pensje nie rosły od 1970 (a wydajność pracy rosła), a ponad to zwiększało się w ogromnym tempie zadłużenie klasy średniej. Czy taki scenariusz jest godny naśladowania? W USA, a także w tym kraju panuje socjalizm-fobia.

    Odpowiedz
  • tss(2012-04-20 22:24) Zgłoś naruszenie 00

    Jeszcze coś: W Polsce spośrod osób urodzonych w 1946 roku, w 2010 40 % już nie żyło. Powód? - http://www.stachurska.eu/?p=2712 , w uzupełnieniu - http://www.stachurska.eu/?p=5849 .

    Odpowiedz
  • burrak(2012-04-20 22:54) Zgłoś naruszenie 00

    no cóż. artykuł pisany na zamówienie. Wszyscy widzimy, że to bzdury, poparte niby naukowymi argumentami. Na szczęscie, moi przedmówcy (komentatorzy) trafnie zdemaskowali te brednie. życie jest bogatsze. A teraz zagadka: dlaczego w Niemczech cały czas biznes działa, skoro płaca minimalna dużo wyższa...

    Odpowiedz
  • jańcio(2012-04-21 06:33) Zgłoś naruszenie 00

    "Pieniądze zostaną po prostu przetransferowane z jednej kieszeni do drugiej – pracodawca zmniejszy swoją siłę nabywczą, zwiększając siłę nabywczą pracownika. Nie dojdzie więc do żadnego zwiększenia popytu, bo nie będzie żadnych nowych środków do wydania."
    Nie jestem ekonomistą ale wydaje mi się że to stwierdzenie jest po prostu głupie. Jak można nie dostrzegać różnicy pomiędzy sytuacją gdy w hipotetycznej społeczności lokalnej załóżmy 100 osób zarabia 100 zł więcej (co stanowi wzrost o np. 10% ich dotychczasowych zarobków) a sytuacją, gdy te pieniądze (czyli marne 10 000zł) zostają na kontach np dwóch zatrudniających ich firm (takiej Biedronki).

    Odpowiedz
  • Stop państwowy wyzysk(2012-04-21 09:10) Zgłoś naruszenie 00

    Wreszcie ktoś jasno napisał to co jest jasne dla każdego, kto myśli i liznął trochę EKONOMII - nie, nie socjalistycznej - realnej.
    Etatyści wszystko zrobią, żeby nie obniżyć podatków i nie zacząć ciąć wydatków u siebie. Zawsze zaczynają od nas obywateli, bo nawet ci co wrzeszczą za tym, żeby była wysoka płaca minimalna tracą na tym, bo gospodarka się zwija, wzrasta inflacja, a produkty są gorszej jakości.
    To, że autor ma rację potwierdza empiria. W Niemczech bezrobocie jest najniższe, a państwowej płacy minimalnej nie ma! Bo to jest chore. Ustalenie najniższego wynagrodzenia jest w domenie autonomii układowej pracodawców i związków i nie we wszystkich branżach.

    Odpowiedz
  • plumkus(2012-04-21 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Moim zdaniem to płaca minimalna to wielka bzdura , to kolejny wskaźnik do obliczania tam czegoś.Płaca minimalna w Polsce nie ma nic wspólnego z popytem ani podażą bo kto się jej trzyma - nikt.Nawet gdy będziemy ją podwyższać to nic nie da do puki się nie zmieni systemu jej zagwarantowania , pracodawcy ją na wszystkie sposoby jak tylko mogą obniżają ,np przy umowach śmieciowych nie istnieje pojęcie pm. a nie zapominajmy ,że ogromna ilość ludzi wykonujących w ten sposób pracę jest zmuszona uważać ja jako podstawowe źródło dochodu i jednocześnie utrzymania.Nawet przy umowach o pracę minimum 1500zł brutto to śmieszna suma.Nie jestem przeciwny podwyższania pm. , ale przeliczanie pm. powinno być adekwatne do wartości wykonanej pracy i nie ważne jak ten dochód nazywać.
    Przez to ,że jest bardzo duże bezrobocie istnieje u nas popularne pojęcie "nie podoba się to wynocha na twoje miejsce czeka następny" ,a ludzie z braku pracy chwytają co się da aby zarobić ,często wykonując zajęcia poniżej wartości danego zajęcia.Budowa społeczeństwa nie polega na okradaniu jednego przez drugiego (w tym przypadku pracownika przez pracodawcę,który nie gwarantuje pracownikowi pm.)Weźmy przykład z brzegu pracownik na umowę zlecenie zarabia w danej firmie 2500zł , a zleceniodawca do ZUS-u odprowadza składki od 1500zł raz że zaniża i to sporo kapitał emerytalny pracownika , a tym samym mniej pieniędzy wpływa do budowy kapitału na przyszłe emerytury, gdzie tu sprawiedliwość o którą walczymy, cy to nie jest kolejny wskaźnik?
    Jeszcze raz jak nie zmieni się sposobu stosowania płacy minimalnej to nic z tego nie będzie w tej chwili płaca minimalna jest tylko na papierze i nie ma się ni jak do rzeczywistości.

    Odpowiedz
  • Henryk Lewandowski(2012-04-21 10:25) Zgłoś naruszenie 00

    Już przed wojną poglądy, jakie zreferował P.T. Autor, były uznawane za szkodliwe. Zauważono bowiem, że doszukiwanie się sprzeczności pomiędzy poziomem płac, a dochodami pracodawcy, jest dowodem prymitywnej krótkowzroczności, ponieważ rozwój gospodarki (KAPITALISTYCZNEJ !!!) zależy bardziej od tego ile wszyscy mogą kupić, niż od tego ile nieliczni mają w sejfach. Minimalne wynagrodzenie za pracę nie może zależeć od umów zbiorowych pomiędzy pracodawcami, a związkami zawodowymi, ponieważ dzisiaj silnych związków zawodowych już nie ma, a globalizacja pozwala lokować produkcję tam, gdzie nikt nie protestuje. Pozostawienie sprawy wynagrodzeń minimalnych w gestii pracodawców stawia pracownika na pozycji z góry przegranej... ponieważ on jest w sytuacji przymusowej, musi przeżyć (i zwykle utrzymać rodzinę!). Powinno się raczej zabiegać o to, aby koszty pracy oczyścić z haraczy, które POZA WYNAGRODZENIEM PRACOWNIKA OBCIĄŻAJĄ PRACODAWCĘ, a nie o to, aby zlikwidować ustawową płacę minimalną. Tym bardziej, że u nas także ta procedura wymaga radykalnej zmiany, bo płaca minimalna "nie zawsze wystarcza nawet na utrzymanie samego pracownika" - jak swego czasu stwierdzono w sejmowej ocenie obowiązującej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Druk nr 1064 V kadencji Sejmu).

    Odpowiedz
  • Realista(2012-04-21 10:50) Zgłoś naruszenie 00

    Polecam:
    "Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby... zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym... podlega karze pozbawienia wolności do... " (ASrt. 304) KK.

    Odpowiedz
  • LGLG(2012-04-21 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Wróbel a może Pan zacznie pisać na inny temat, bo w tym pokazał pan co wie. Brawo nich Pan przetłumaczy ten tekst na inne języki np:Niemiecki niech poczytają inni jakich mamy znawców od Niewolnictwa.

    Odpowiedz
  • Teoria, teorią, życie życiem.(2012-04-21 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    1.Jest światowy kryzys i znaczne bezrobocie na świecie.
    2.Płaca minimalna musi dać przeżyć - bo inaczej zahamuje popyt.
    3.Wszystkie obciążenia muszą pozwolić pracodawcy osiągnąć jakiś zysk - bo inaczej zamknie biznes.
    4.Zasiłek musi dać znacznie mniejszy dochód niż płaca minimalna, bo inaczej nie warto będzie pracować.
    5.Wydawać nieco mniej niż ma się dochody, kredyt musi być wielką koniecznością i okazją - bo będzie rosła bezdomność.

    Odpowiedz
  • Ja mam tylko 1-o pytanko(2012-04-21 11:29) Zgłoś naruszenie 00

    1.DLACZEGO, różnej maści nepoci, pociotkowie, kolesie, znajomi z boiska, z układów politycznych," zasłużeni" za niszczenie PRL, kler - zarabiający po kilkadziesiąt do kilkuset tys. zł miesięcznie nie płacą 50% podatków?.
    2.DLACZEGO tylko każdy potrafi kopać po du...e biedaków?
    3.DLACZEGO jesteśmy jednym z nielicznych krajów gdzie ELITY, KLER, nie dały przykładu oszczędności w dobie kryzysu, tylko wielkie rozpasanie?

    Odpowiedz
  • plumkus(2012-04-21 11:56) Zgłoś naruszenie 00

    Co byśmy nie pisali w komentarzach ,czy komuś to służy ,czy ktoś z tego pisania wyciąga pożyteczne wnioski czy nasi decydenci od rządzenia to czytając przypadkiem nie lekceważą sobie tego według starej metody "wy sobie gadajcie ,a ja i tak swoje robię".Na wiele tematów w naszym kraju rozgorzała dysusja i w tv i na łamach prasy , same dyskusje , ale czy coś z tego wynika?Na blogach, forach większa część wypowiedzi to ludzie sfustrowani zawiedzeni itp.Oprócz wykazania buntu nie mamy na nic wpływu.Kraj się chyli do granicy bankructwa , a ludzie tylko dyskutują ,ilu dyskutantów tyle prawd.

    Odpowiedz
  • LGLGG(2012-04-21 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    wprowadzić POLICJĘ d/s pracowniczych zlikwidować Straż Miejską, a w to miejsce niech sprawdza Policja Pracownicza pracodawców, jak i na jakich warunkach zatrudniają pracowników w swoich zakładach.

    Odpowiedz
  • on(2012-04-21 13:25) Zgłoś naruszenie 00

    Następny krok to ustalanie przez aparat biurokratyczny cen minimalnych. Przecież jak się ma funkcję w "politbiurze" wspólnotowym to trzeba się wykazać, że coś się robi. Inaczej może sie okazać, że cały aparat biurokratyczny tak naprawdę nic nie robi i pasożytuje na społeczeństwie.

    Odpowiedz
  • elpe(2012-04-21 13:31) Zgłoś naruszenie 00

    "Pieniądze zostaną po prostu przetransferowane z jednej kieszeni do drugiej – pracodawca zmniejszy swoją siłę nabywczą, zwiększając siłę nabywczą pracownika. Nie dojdzie więc do żadnego zwiększenia popytu, bo nie będzie żadnych nowych środków do wydania."
    Powyższe stwierdzenie jest kompletną bzdurą.
    Podniesienie płacy mało zarabiających na pewno przyczyni się do wzrostu popytu na podstawowe produkty potrzebne do życia.
    W wielu rodzinach dzieci może przestaną głodować.
    Bogaci tezauryzują nadmiar posiadanych pieniędzy, co nie przynosi żadnego pożytku społeczeństwu.
    Pan Jan Wróbel tego nie rozumie, bo chyba nigdy nie cierpiał na brak środków do życia.

    Odpowiedz
  • Luka(2012-04-21 16:12) Zgłoś naruszenie 00

    To mity, że pracodawca tak wiele musi łożyć na pracownika! Łączny koszt pracownika dla pracodawcy w Polsce to wg Eurostatu zaledwie niecałe 8 Euro, wobec ponad 30 w Niemczech i 38 w Norwegii( liczone dla firm od 10 pracowników, których w kraju jest niewiele, bo ok. 96% firm w Polsce to mikroprzedsiębiorstwa (1,6 mln - 2. pozycja w EU 27), wśród których aż 70 % to samozatrudnieni! Dane PARP z 2011r.) W tych mikrofirmach do 9 pracowników koszt pracownika jest znacznie niższy niż 8 Euro. Radzę też zapoznać się ze strukturą obciążeń kosztów pracowniczych w porównaniu z innymi krajami Unii. System obciążeń podatkowych nie jest też wysoki na tle innych krajów (PIT, CIT, VAT razem to 14 miejsce w UE27). Zachodnim pracodawcom opłaca się więc zatrudniać wykształconych Polaków (koszty społeczne po naszej stronie), także w swoich spółkach w Polsce, a zyski transferować zagranicę. Zresztą to te spółki tworzą większość eksportu (65 504 spółek z kapitałem zagranicznym- zaledwie 1,7% ogółu podmiotów gospodarczych- miało udział w aż 71,3% sprzedaży eksportowej, dane z Raportu Polska-2011, druk sejmowy nr 59/2011 ), a były to głównie nie innowacje i wynalazki polskie, ale myśl zastosowana z krajów pochodzenia kapitału, zresztą nie ta najwyższa. W strukturze eksportu zaledwie 5,7 % stanowi tzw. „wysoka technika”, średnia w UE to 15,4% w 2008r. W innowacjach jesteśmy na szarym końcu Europy ( firmy innowacyjne u nas stanowią 27,9% -na końcu UE przed Łotwą, wobec 80% w Niemczech), bowiem ta struktura przedsiębiorstw (słabe finasowo firmy, pracujące głównie dla rynku lokalnego i różnych tzw. sieciówek finansowych i usługowych zainteresowanych jak najniższymi wypłatami dla zleceniobiorców- samozatrudnionych, a z drugiej strony spółki kapitału zagranicznego forsujące własne modele i swój interes) w dużym stopniu decyduje o wynikach. Właśnie puszczenie wszystkiego na żywioł bez strategii zrównoważonego rozwoju, doprowadziło nas do trzecioligowej gospodarki z niewykorzystanym kapitałem ludzkim i z nieustannie niskim poziomem kapitału społecznego ( „ jesteśmy w fazie rozwoju molekularnego, charakterystycznego dla krajów słabo rozwiniętych — w opozycji do rozwoju wspólnotowego, charakterystycznego dla krajów wysoko rozwiniętych” (prof. Czapiński).
    Jesteśmy konkurencyjni głównie z uwagi na wielkość rynku, na którym można lokować produkty, i mamy dobrze wykształcone kadry, ale beznadziejnie opłacane, z rynkiem już niektórych wysokich cen europejskich, co przekłada się na jakość naszego życia.
    To wszystko trzeba widzieć szerzej, a nie pleść bzdur o dobrodziejstwie globalnego wolnego rynku i jego „autoregulacji”, który „płaci zatrudnionemu tyle, ile jest wart” – co twierdzi Autor, bo zawsze tak jest, że na takim rynku wygrywają najwięksi, najsilniejsi i to oni dyktują warunki, a nie najlepsi i najmądrzejsi.
    Można odnieść wrażenie, że politycy bezsilnie i bez pomysłu nadal tylko przyglądają się tym zmianom.

    Odpowiedz
  • 19 ma rację(2012-04-21 16:36) Zgłoś naruszenie 00

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • per(2012-04-21 18:05) Zgłoś naruszenie 00

    Trafne komentarze! Obniżanie minimalnej płacy, zacząłbym od autora tego artykułu! Za napisanie tych bzdur dałbym Mu 5zł.?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane