Inspekcja walczy

Brak możliwości przeprowadzania kontroli nie zawsze oznacza, że pracodawca uniknie nie tylko nakazu wypłaty pensji, ale także kary za łamanie praw pracowniczych. Niewypłacenie w terminie pensji czy też niewydanie świadectwa pracy jest bowiem wykroczeniem zagrożonym grzywną od tysiąca złotych do 30 tys. zł.

– W przypadku gdy dany podmiot zaprzestał działalności i nie podlega już kontroli, działamy na podstawie kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Inspektor może np. przesłuchać zwolnionych pracowników i wezwać byłego pracodawcę do stawienia się w celu złożenia wyjaśnień – mówi Krzysztof Sudoł, zastępca OIP w Lublinie.

Podkreśla jednak, że nałożenie mandatu na pracodawcę nie jest możliwe, jeśli nie można skutecznie doręczyć byłemu pracodawcy wspomnianego wezwania. Jeżeli więc unika on kontaktu z inspekcją i trudno ustalić jego miejsce pobytu, postępowanie takie może nie przynieść rezultatu. Co więcej, nawet jeśli dojdzie do ukarania pracodawcy, spełniona zostanie funkcja sprawiedliwościowa prawa (wykroczenie zostanie ukarane), ale nie załatwi to problemu byłych pracowników – nadal nie będą mieli oni zaległych pensji czy też świadectwa pracy.

Podobny skutek mają zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pracodawcę. Zgodnie z art. 218 kodeksu karnego kto wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

– W takim przypadku inspektor musi jednak przedstawić okoliczności lub dowody potwierdzające np. uporczywe lub złośliwe zachowanie pracodawcy – mówi Krzysztof Sudoł.

Przestępstwem jest także udaremnianie lub utrudnianie wykonywania czynności służbowej inspektorowi pracy. Osoba dopuszczająca się takiego czynu podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Za późno na pomoc

Jak wskazuje inspekcja sami pracownicy często zbyt późno zgłaszają się do niej o pomoc.

– Póki pracują, liczą, że sytuacja w firmie się poprawi, nawet jeśli pracodawca np. już nie wypłaca pensji. Tymczasem pogarszające się warunki pracy powinny być sygnałem, że należy powiadomić inspekcję – mówi Krzysztof Sudoł.

Pracodawcy często nie mają takich skrupułów i w razie problemów po prostu likwidują działalność, co w praktyce przysparza problemy zatrudnionym w dochodzeniu ich praw.

Inspektorzy pracy sugerują pracownikom, aby dokumentowali przykłady nieprzestrzegania przepisów już w sytuacji, gdy pracodawca ze względu na problemy finansowe zaczyna naruszać prawo. Przede wszystkim powinni sprawdzić, czy mają swój egzemplarz umowy o pracę, a także obowiązujących w firmie regulaminów (np. pracy czy wynagradzania). Jeśli będą domagać się np. wynagrodzenia za nadgodziny, powinni zabezpieczyć dowody wskazujące na ponadwymiarową pracę (np. e-maile wysyłane po godzinach, zeznania innych osób itp.). Ułatwi im to ewentualne dochodzenie roszczeń przed sądem.