Niektóre gminy, chcąc uniknąć problemów z zatrudnianiem nauczycieli w unijnych projektach, zlecają im prowadzenie zajęć pozalekcyjnych w ramach tzw. godzin karcianych. Nauczyciele i związkowcy protestują, bo przyjęcie takiego rozwiązania oznacza, że za dodatkową pracę samorząd im nie płaci, mimo że pozyskał na ten cel unijne dofinansowanie.
Na takie rozwiązanie zdecydowała się m.in. gmina Biłgoraj. Na indywidualną pracę z uczniami klas I – III otrzymała z Unii Europejskiej 300 tys. zł. We wszystkich jej szkołach nauczyciele w tym projekcie pracują za darmo. Dodatkowe zajęcia dla dzieci realizują jako godziny karciane.
Janina Gabryszewska, dyrektor Samorządowej Administracji Szkół w gminie Biłgoraj, podkreśla, że zakres zajęć realizowanych w ramach godzin karcianych oraz w unijnym projekcie pokrywa się. W obu przypadkach mają one rozwijać zainteresowania uczniów albo wspomagać dzieci nieradzące sobie z nauką. Dzięki temu gmina unika problemów z płaceniem nauczycielom za ich pracę w projekcie. Zgodnie z interpretacją Ministerstwa Edukacji Narodowej unijnych środków nie można bowiem przeznaczać na podwyższanie ich pensji ponad średnie wynagrodzenie. Są też wątpliwości prawne, czy można ich zatrudniać na dodatkowych umowach cywilnoprawnych.