Pracodawcy potrzebują coraz bardziej uniwersalnych pracowników. Nauczeni zapaścią sprzed trzech lat nie chcą ich zwalniać, ale wolą, by razem z przedsiębiorstwem dostosowywali się do rynkowych wyzwań.
Zapotrzebowanie na takich pracowników rośnie głównie w małych i średnich firmach w branży budowlanej, handlowej, usługowej, ale coraz częściej również w administracji – wynika z analizy ofert największych agencji zatrudnienia, a także raportów TNS OBOP czy firmy badawczej 4Business&people.
Dla specjalistów od rekrutacji to dowód, że pracodawcy przygotowując się na okres spowolnienia szukają przede wszystkim pracowników, których w razie zapotrzebowania będą mogli skierować do nowych prac. Popyt na multifachowców to efekt rosnących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Drożejące paliwa, energia, a także planowana podwyżka składki rentowej sprawiają, że firmy, obawiając się spadku rentowności średnio o 1 – 2 proc., już dziś starają się jak najbardziej efektywnie wykorzystać pieniądze, które idą na wynagrodzenia.