Nauczyciele nie przyjmują winy za edukacyjną porażkę polskiej oświaty

autor: Artur Grabek, Artur Radwan12.12.2011, 06:05; Aktualizacja: 12.12.2011, 08:19

Nauczyciele zwalają winę na uczniów. Nie przyjmują, że mają duży udział w tej edukacyjnej porażce. Polska edukacja jest niedofinansowana i przestarzała. Przedszkola pogłębiają dysproporcje, podstawówki uczą pod testy, a gimnazja są przeładowane – taki stan szkolnictwa nakreślili kuratorzy w specjalnych raportach.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (75)

  • MBA(2013-08-27 21:58) Zgłoś naruszenie 00

    A dlaczego mają przyjmować?Przecież za kształt edukacji odpowiadają kolejne rządy i kolejni ministrowie edukacji-nauczyciele realizują to co im się każe i tyle!

    Odpowiedz
  • MJ12(2013-05-11 20:44) Zgłoś naruszenie 00

    73: matka z IP: 83.10.176.* (2013-05-11 08:55)
    Ale rodzice też za nic nie odpowiadają. Znasz jakiś przypadek, by rodzic odpowiedział za to, że nie dopilnował własnego dziecka, by odrobiło zadanie i przygotowało się do lekcji?

    Odpowiedz
  • matka(2013-05-11 08:55) Zgłoś naruszenie 00

    ale nauczyciele za nic nie odpowiadają czy znacie szkolę w Polsce gdzie nauczyciel został ukarany za : nieobecności w pracy bo jest działaczem partyjny i w godzinach pracy łazi po mieście , albo że czegoś nie nauczył

    Odpowiedz
  • Danka(2012-05-29 13:10) Zgłoś naruszenie 00

    Smutne komentarze na temat nauczycieli...Niestety, krytyka mocno niezasłużona!!! Jak w każdym zawodzie, w tym środowisku też nie wszyscy są bardzo dobrymi fachowcami. Ale znam bardzo wielu takich, których można stawiać za przykład: uczciwie pracujących, nieliczących godzin pracy, przejmujących się porażkami uczniów, oddanych dzieciom przyjaciół. Znam takich, którzy nieustannie doskonalą się, by uczyć dzieci mądrze, ciekawie, dla życia. Cóż z tego, jeśli nierzadko jest tak, że dom dziecka to miejsce patologii, rodzice długotrwale bezrobotni, bezradni, ogarnięci niechęcią do szkoły, bo ona czegoś wymaga. Wymaga, by dziecko miało podręczniki, przybory do pisania, odrobione zadanie domowe, aby chciało się uczyć i pozwalało się uczyć innym. Pomarzyć można o domach dla wszystkich dzieci, w których czeka na nie ciepły obiad, spokojny kąt pracy i rodzice, którzy chcą poświęcić swoim dzieciom tyle czasu, ile one by chciały i wymagają.
    A jeśli chodzi o wyniki sprawdzianu, to prawda jest taka, że nikt nie pamięta, o dzieciach z mniejszymi możliwościami intelektualnymi, posiadającymi opinie i orzeczenia o potrzebie dostosowania wymagań do możliwości. Piszą to, co wszyscy, z najzdolniejszymi. Sprawdzian jest jednakowy dla wszystkich! Trzeba to zmienić, wtedy będzie można mówić, że wyniki odzwierciedlają umiejętności uczniów, adekwatnie do ich możliwości!

    Odpowiedz
  • NIE - nauczyciel(2012-02-24 20:24) Zgłoś naruszenie 00

    Klasy 36, 40 -osobowe to klasy utworzone niezgodnie z prawem. Jeśli na coś takiego nauczciele przy zapoznawaniu z projektem akrusza się godzą , to niech nie wypisują tutaj "dramatycznych"komentarzy. 2000 zł zarobków??? Jaki stopień awansu zawodowego i jakie wykształcenie proszę o konkrety?? Kto z nauczycieli pracuje 40 godzin???Owszem znajdą się uczciwi, ale takich mało. Jest mało nauczycieli , dyrektorów którzy umieją zarządzać szkołą efektywnie. Dyrektor to manager, a najczesciej niestety obecnie znajomy wójta czy starosty, często nieudolnie zarządzający szkołą. Dyrekotrami nie powinni być nauczyciele. Nie znają podstawowych przepisów nie mówiąc już o sposobach zarządzania zasobami ludzkimi. Porażką jest cały system. Pieniądze na oświatę są trwonione, a jeśli już trafi się dyrektor "perełka" który ma wizję jest przywoływany do porzadku przez organ prowadzący. Oddanie oświaty samorządom było porażką. Kuratoria --- jak byli nauczyciele mogą kontrolować nauczycieli, w dodatku przez pare lat jeden kurator kontroluje te same jednostki???No i na koniec proszę sprawdzić jaki procent nauczycieli w gimnach , miastach jest radnymi??? To byłby ciekawy temat, ale tu działa inny schemat i my wyborcy sami jesteśmy sobie winni.

    Odpowiedz
  • nikt(2012-02-04 00:42) Zgłoś naruszenie 00

    co do liczebnosci klas - nie wiecie ze skoro gminy placa szkolom to gminom sie nie oplaca zeby klasy były mniej liczne. bo wtedy zamiast np. dwóch 36 osobowych byłyby trzy 20 osobowe i wtedy trzeba zapłacić więcej. ale przecież nawet zbyt liczne klasy to wina tych darmozjadów i niedouków - NAUCZYCIELI!

    Odpowiedz
  • dziadek(2012-02-03 19:21) Zgłoś naruszenie 00

    Najwięcej do gadania mają tzw. eksperci z kuratorium lub ministerstwa, którzy prawdopodobnie nigdy nie uczyli w szkole. Jeżeli uczyli to często z mizernymi efektami, a teraz usiłują wymóc na nauczycielach swoje bzdurne teorie. Bardzo często ci pseudo pedagodzy mają największe problemy wychowawcze ze swoimi dziećmi a krytykują innych za brak efektów. Znam kilku takich. Większa odpowiedzialność powinna spaść na rodziców, którzy wszystkie niepowodzenia swoich dzieci zwalają na szkołę, krytykują, kłamią dla swoich pociech i nie współpracują ze szkołą.

    Odpowiedz
  • rodzic(2012-02-03 19:14) Zgłoś naruszenie 00

    Gimnazjum nie powinno być obowiązkowe. Jeżeli ktoś nie chce się uczyć to jego wola, przeszkadza tylko innym. Obowiązkowa powinna być tylko podstawówka. Kształcenie na siłę tych co nie chcą to strata czasu i pieniędzy.

    Odpowiedz
  • Prawdziwy nauczyciel(2012-01-19 18:38) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciel chce organizować uczniom czas i to robi. Tylko problem oświaty polega na tym, że myślenie ucznia wyłącza się wraz z powrotem do domu i włączeniu komputera. Jeszcze trochę, a co niektórym wyrośnie błona między palcami. Dalej narzekajcie na nauczycieli. Jeśli ktoś ma w domu nauczyciela to wie, ile godzin pracuje po powrocie do domu. Inni po wyjściu z pracy zamykają drzwi, nauczyciel niestety nie i jeszcze wszyscy na niego psioczą. Mówią o zarobkach-proszę.Pracuję 23 lata i ze wszystkimi dodatkami mam 2000zł, ale kasa!!! I ciągle trzeba się uczyć, a mówią, że się nie rozwijamy. Dziękuję w imieniu nauczycieli.

    Odpowiedz
  • kdroz(2011-12-30 19:38) Zgłoś naruszenie 00

    !. Chciałabym usłyszeć od kompetentnych osób, jak ma wyglądać motywowanie ucznia do pracy w szkole, skoro nawet nie chce kupić podręczników. O przynoszeniu nawet nie wspomnę.
    2. Można nawet prowadzić lekcje w oparciu o materiały w internecie, ale najbardziej" zainteresowani" wykorzystują moment nieuwagi nauczyciela będącego akurat przy innym stanowisku i próbują "wchodzić" na inne strony
    3. Jeśli w klasie są uczniowie lepsi i uczniowie z brakami wiedzy, to ci drudzy próbują zwrócić na siebie uwagę najgorszym zachowaniem, byleby zaistnieć na forum klasowym.
    4.Jeśli wykonuje się doświadczenia i wspólnie wyciąga końcowe wnioski,to i tak po zakończeniu lekcji lub na następnej nie odpowiedzą na najprostsze pytanie dotyczącego obserwacji, bo nie był zainteresowany lekcjami.
    5.Próby zatrzymania po lekcjach celem wyrównania braków, w większości przypadków jest to traktowane jako kara.
    6.Szykowanie się do lekcji i przygotowanie różnych dokumentów pochłania teraz drugie tyle czasu. teraz wymaga sie od nas papierologii.

    Odpowiedz
  • NIK-t(2011-12-23 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    "W prowadzeniu lekcji szkoły nie wykorzystują narzędzi multimedialnych, choć są one już niemal powszechne." W mojej szkole 24 klasy wykorzystują JEDEN TELEWIZOR Z DVD /KUPIONY ZA PIENIĄDZE Z RADY RODZICÓW/ i pracownie informatyczną z 10 komputerami , ale po godzinie 15, bo do tej są zajęcia lekcyjne! Innych multimediów w szkołach mojej gminy nie uświadczysz!

    Odpowiedz
  • ja(2011-12-19 13:53) Zgłoś naruszenie 00

    Szkoda tylko że te przeładowane klasy to nie wina nauczycieli a samorządowców. Dlaczego nie ma powiedzianego "z góry" - klasa max 24 osoby z podziałem na grupy na niektórych przedmiotach. U mnie w LO jest po 36 osób w klasie...

    Odpowiedz
  • Ks. Robak(2011-12-19 07:08) Zgłoś naruszenie 00

    Historia jednak się powtarza: "Raz jako tragedia, raz jako farsa". Co mamy dziś sami oceńcie. Podobnie było w Stanach w latach 70 i 80. Też uczono pod Sat`y.
    Podejrzewam, że nawet komentarze, jak te dziś były podobne. Rozumiem, że należy zatrudniać osoby niepełnosprawne, ale dlaczego umysłowo od razu w randze ministrów, którzy wydają rozporządzenia niezgodne z regułami sztuki.

    Odpowiedz
  • tusk(2011-12-19 06:43) Zgłoś naruszenie 00

    połowę belfrów wysłać na Syberię-przychodzą do szkół tylko po pieniadze bo chca zostać milionerami nie obchodzi ich nauczanie dzieci,co drugi nie umie przekazac wiedzy i powinien być wyrzucony z pracy-szybko pozbyc się pasożytów.

    Odpowiedz
  • Belfer(2011-12-19 00:57) Zgłoś naruszenie 00

    A co z odpowiedzialnością za błędy systemowe i utopijności kolejnych "reform" edukacji???
    Jedni ministrowie i "eksperci' kasę unijną z PHARE brali, którą trzeba było rozliczyć.To zaowocowało "reformą"Handkego/Dzierzgowskiej.Handke, profesor AGH od produkcji sedesów, pisuarów, umywalek itp. ceramiki do dziś robi w tym dzienniku za autorytet edukacyjny;-))))
    Teraz Hall&Krajewska z kolegami korzystali z kasy EFS i mamy następną "reformę";-)

    Odpowiedz
  • qmk(2011-12-18 23:49) Zgłoś naruszenie 00

    inga a ty nazywasz sie GRABEK czy RADWAN???

    Odpowiedz
  • inga(2011-12-18 22:25) Zgłoś naruszenie 00

    Większość nauczycielek czyta tylko romansidła niczym sie nie interesuje więc jak ma uczyć.Szkoda tylko dzieci,które wyjdą nie douczone.

    Odpowiedz
  • Siupek.pl(2011-12-18 22:08) Zgłoś naruszenie 00

    Panie law jak tak Pan chce sprywatyzowania szkolnictwa to szykuj się Pan na bruk...W prywatnych są tylko najlepsi o ile jest pan wspaniałym fizykiem albo matematykiem itd...Humanistyką Pan nie zajedzie daleko bo to gospodarki nie napędza i jak szkolnictwo się sprywatyzuje to nikt nawet polskiego nie będzie się chciał uczyć bo po co...Za granicą się to nie przyda skoro w Polsce nie ma perspektyw dla młodych.Więc módl się by do tego nie doszło!!!Bo się wtedy skończy babci sranie ...Myślisz że wtedy niby chory trzymający was w kupie na dzień dzisiejszy program MEN będą brać pod uwagę dyrektorzy szkoły ...,będą mieć podpisane umowy z przedsiębiorstwami,
    które będą decydować w większości czego młodzież ma się uczyć więcej w sęsie praktycznym...Jak w USA.KN i KP też wam odejdzie do lamusa ,staniecie się takimi sami robolami jak reszta za 1200 zł po 12 godz dziennie.

    Odpowiedz
  • law(2011-12-18 21:36) Zgłoś naruszenie 00

    Szkoła powinna być pełnopłatna, to wtedy uczniowie będą wszystko umieć, bo jak piszecie "jak się zapłaci za korki to umieją" - a w szkole za darmo, to nie umieją. Zasada ekonomiki XXI w " pieniądz motywuje" / stąd łapownictwo/.
    Więc Panie Tusk - od kiedy będą płatne szkoły???

    Odpowiedz
  • matka(2011-12-18 18:41) Zgłoś naruszenie 00

    Problem jest w kryzysie jaki przeżywa rodzina.Pod pojęciem rodzina mam na myśli małżeństwo posiadające dzieci.Nastąpił też upadek podstawowych wartości.Dzieci nie uczy się szacunku,jedyną wartością są pieniądze.Sposób ich zdobycia nie jest ważny.Nauczyciele natomiast zachowują się tak jak gdyby nie wybrali pracy z młodzieżą lecz do szkoły zostali zesłani za karę.Wykazują też dużą postawą roszczeniową nie znajdującą uzasadnienia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane