Choć prognozy dla rynku pracy są złe, to jednak są miejsca, w których zatrudnienie wzrośnie. Najlepiej powinno być w hotelarstwie, finansach, handlu i centrach usługowo-księgowych.
Z badań TNS OBOP oraz PKPP Lewiatan wynika, że w przyszłym roku prawie 70 proc. firm nie ma żadnych planów rekrutacyjnych, 9 proc. zapowiada zwolnienia, a ok. 14 proc. chce przyjmować ludzi.
Największy proces rekrutacyjny czeka branżę hotelarsko-gastronomiczną. Z badań Lewiatana wynika, że ponad 21 proc. małych i średnich firm działających w tym segmencie chce przyjąć pracowników. Jest to związane z uruchamianiem nowych obiektów na Euro 2012, na które powinno przyjechać ok. pół miliona turystów.