Rzecznik praw obywatelskich domaga się zmiany w podziale subwencji oświatowej dla samorządów. Chce, aby jej wysokość zależała m.in. od liczebności klas, a nie miejsca zamieszkania nauczyciela.
W resorcie edukacji kończą się właśnie prace nad podziałem subwencji oświatowej w 2012 r. Ma ona wynieść 38,7 mld zł. Sposób podziału tej kwoty uzależniony jest od wielu czynników. Na przykład nauczyciele zatrudnieni w gminach i miastach, gdzie liczba mieszkańców wynosi do 5 tys., mogą liczyć na wyższe pensje. Otrzymują oni wtedy tzw. dodatek wiejski, który podwyższa wynagrodzenie zasadnicze o 10 proc. Dodatkowo małe gminy i miasta muszą też w regulaminie wynagradzania przyznać im dodatek mieszkaniowy.
Takie rozwiązanie jest krzywdzące wobec tych nauczycieli, którzy pracują w gminach lub miastach liczących nieco powyżej 5 tys. mieszkańców. Ten podział nie podoba się również rzecznikowi praw obywatelskich (RPO), który wystąpił w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN). Wytknął resortowi, że w odpowiedzi na interpelację jednego z posłów zapewniał, że subwencja będzie dzielona według innych zasad.