Dyrektorzy liceów alarmują, że nie są w stanie zorganizować pracy na rok szkolny 2012/2013. MEN do tej pory nie wydał tzw. ramowych planów nauczania, które określają m.in., jakich przedmiotów i w jakiej liczbie godzin tygodniowo będzie się uczyła młodzież, począwszy od następnego roku szkolnego.
Brak przepisów wpływa także na układanie samorządowych budżetów. Urzędnicy nie wiedzą, ile będzie ich kosztować utrzymanie szkół, bo nie wiadomo, jak wielu nauczycieli trzeba zatrudnić, aby spełnić nowe dyspozycje resortu.
Problem jest o tyle istotny, że od przyszłego roku szkolnego w liceach będzie obowiązywała nowa podstawa programowa. Zmienia się nie tylko sposób nauczania, lecz także liczba i czas nauki poszczególnych przedmiotów. Pierwsza klasa będzie de facto bezpośrednią kontynuacją nauki w gimnazjum. Na przykład historia w gimnazjum kończy się na I wojnie światowej, dalsze losy Polski i świata uczniowie będą poznawali w liceum. Analogicznie będzie z innymi przedmiotami. W II klasie uczniowie będą musieli określić zainteresowania i wybrać profil. Jeżeli wybiorą klasę humanistyczną, przedmiotów ścisłych będą się uczyć w bardzo ograniczonym wymiarze. Jeżeli profil ścisły – ograniczona zostanie liczba godzin nauki przedmiotów humanistycznych. Zmienia się także sposób nauczania języków.