Sąd musi stosować prawo obowiązujące w dniu, w którym wydaje wyrok, a nie to, jakie działało w momencie, kiedy ZUS wydał decyzję, od której odwołał się ubezpieczony. Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przyznał policjantowi emeryturę od lutego 1999 r. Do jej wyliczenia przyjął lata służby i zatrudnienia przypadające przed jej podjęciem.
W 2008 r. ubezpieczony złożył do ZUS wniosek o rentę. Ten odmówił mu, tak samo jak sąd okręgowy pracy i ubezpieczeń społecznych wydając wyrok w grudniu 2009 r. Policjant wniósł apelację do sądu apelacyjnego, ale przegrał sprawę. Skład sędziowski uznał, że funkcjonariusz, który ma prawo do emerytury obliczonej z uwzględnieniem okresów składkowych (zatrudnienie w firmach), nie może mieć renty z systemu powszechnego, czyli z ZUS. Tak wynika z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r., nr 153, poz. 1227 z późn. zm.) w brzmieniu obowiązującym od 1 października 2003 r. do 5 lutego 2009 r.
Zdaniem sądu apelacyjnego ubezpieczony nie może mieć renty z ZUS także dlatego, iż nie spełnia warunków do jej uzyskania określonych w art. 57 wyżej wymienionej ustawy. To dlatego, że nie ma odpowiednio długiego stażu ubezpieczeniowego w ostatnim 10-leciu przed zgłoszeniem wniosku o rentę, niezdolność do pracy (datująca się od 1996 r.) niepowstała w okresie zatrudnienia, lecz służby, jak również nie ma 25 lat stażu pracy w cywilu.