Jeśli nie będzie oporu w parlamencie, to już od marca pracodawcy będą płacili za swoich pracowników składki rentowe o 2 proc. wyższe. Pozwoli to w przyszłym roku ograniczyć deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o blisko 6,5 mld zł – szacuje resort pracy.
Dziś deficyt w systemie rentowym przekracza 16 mld zł. Podwyżka składki o 2 proc. oznacza, że pracodawcy zamiast 4,5 proc. od podstawy wynagrodzenia każdego pracownika zapłacą 6,5 proc., czyli tyle, ile przed obniżką w 2008 roku. Spowoduje to, że do średniego wynagrodzenia pracowniczego wynoszącego dziś ok. 3,5 tys. zł brutto, pracodawca dopłaci dodatkowe 70 zł. Celem ma być zmniejszenie deficytu funduszu rentowego i sektora finansów publicznych.
Ustawa rusza teraz do konsultacji społecznych. Rządowi się śpieszy, bo chce, by weszła w życie za trzy miesiące. – To możliwe, pod warunkiem że konsultacje społeczne skrócone zostaną do 20 dni, Sejm dokument uchwali w ciągu jednego dnia, tak jak ustawę powodziową, a w Senacie projekt nie zabawi dłużej niż jeden dzień – zastrzega konstytucjonalista prof. Marek Chmaj.
Podwyżkę kosztów pracy źle przyjęli pracodawcy. – Nie będzie wielkiej fali zwolnień, ale nie będzie też podwyżek – wyjaśnia Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, i dodaje, że może powiększyć się szara strefa. Zaznacza, że choć część pracodawców gotowa jest przyjąć dodatkowe obciążenie, aby ograniczyć deficyt FUS, to jednak w zamian oczekuje ograniczenia kosztów administracyjnych o 10 proc. rocznie. Chodzi np. o koszty odprowadzania składek ZUS, sporządzania różnego rodzaju sprawozdań czy kosztów przechowywania danych pracowników. Natomiast prof. Stanisław Gomułka uważa, że tej podwyżki nie należy demonizować. – Przed obniżką składki w 2008 r. była ona w sumie płacona w wysokości 13 proc. Teraz będzie to 8 proc. po stronie pracodawcy i pracownika. Nadal więc koszty pracy są niższe niż pięć lat temu.
Komentarze (14)
Pokaż:
NajnowszePopularneNajstarszeGdzie są nasze pieniądze ze składki rentowej!!!???
Kto je zdefraudował?
A tak przy okazji przypominam, że ten znienawidzony PIS obniżył składkę.
: Sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Będziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć trochę ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Proszę was wklejajcie to gdzie się tylko da
Wystarczyło myśleć idąc na wybory.
Prosze nie mylić procentów z punktami procentowymi. Proponowana podwyżka ma wynieść 2 punkty procentowe a nie 2 procent. To kolosalna różnica. Zmiana stawki z 4,5% na 6,5% oznacza ponad 44% podwyżkę.
To państwo to coraz głębiej zapuszcza łapę do naszych kieszeni.
A o jakichś cięciach czy oszczędnościach w budżecie to jakoś nic dotąd nie usłyszałem.
Tylko tak dalej a szara strefa urośnie do gigantycznych rozmiarów a wpływy do budżetu będą mniejsze niż dotychczas. I co wtedy ? Dalsze podwyżki.
Ten rząd ma zero wyobraźni. A według profesora to koszty będą wyższe ale niższe. Co za bełkot.