Związkowcy: kwotowa waloryzacja emerytur może być niekonstytucyjna

22.11.2011, 16:42; Aktualizacja: 22.11.2011, 18:35

Zawarta w expose premiera Donalda Tuska propozycja zmiany systemu waloryzacji rent i emerytur z procentowej na kwotową może być niekonstytucyjna - uważają przedstawiciele organizacji związkowych, z którymi rozmawiała PAP.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (35)

  • Real 1953(2011-11-22 21:07) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma żadnych powodów aby różnicować warunki nabywania uprawnień emerytalnych przez kobiety i mężczyzn. Wszyscy powinniśmy być traktowani jednakowo w świetle zapisów konstytucji.
    Istniejące zróżnicowanie warunków nabywania uprawnień emerytalnych oraz wszystkie te istniejące przywileje to rozwiązania niekonstytucyjne - powinny one raz na zawsze zniknąć i to jak najszybciej.
    Każde inne rozwiązanie będzie zwykła protezą , rozwiązaniem tymczasowym , które więc w niedalekiej przyszłości będzie musiało być kolejny też raz zmienione. A przecież wielkim walorem systemu emerytalnego winno być ustabilizowane i niezmienne prawo w tym obszarze . Wszelkie kolejne ( oczywiste w kontekście obecnych chaotycznych i w gruncie rzeczy bezsensownych zamierzeń rządu )zmiany bądą nadal destabilizować i niszczyć pozytywne relacje społeczne.
    A przecież aby rozwiązać istniejące problemy , związane z systemami emerytalnymi wystarczyłoby mieć odrobinę wyobraźni , odpowiedzialności oraz zaufania do mądrości i zapobiegliwości zwykłych ludzi , w których to rękach powinna być decyzja o momencie odejścia na emeryturę .Wystarczyłoby tylko ściśle i bez żadnych wyjątków powiązać jej wysokość z prognozowaną długością życia ( tj. okresem pobierania świadczenia ) i wartością zgromadzonego kapitału na indywidualnym rachunku.
    Wówczas można byłoby ustawić dla wszystkich minimalny wiek przejścia na emeryture np. na 55 lat , a i tak zdecydowana większość ludzi dobrowolnie pracowałaby znacznie dłużej niż obecnie , tj. dokładnie tyle ile pracować powinni a finanse systemu byłyby zbilansowane.
    Czy to jest możliwe ? oczywiście , wystarczy zobaczyć co się już dzieje z tymi , którzy nabyli uprawnienia do emerytur pomostowych. Dzisiaj publikowany na ten temat artykuł potwierdza to zjawisko.
    Aby ludzie mogli podejmować odpowiedzialne i trafne decyzje , również prawo winno być bardzo stabilne - niezmienne. To , że się często zmienia , że obowiązują te wszystkie idiotyczne przywileje - skutkuje tym , że ludzie myślą tylko o tym aby nie przegapić szansy aby załapać sie jeszcze na najkorzystniejszą ( nie wiadomo jak długo jeszcze trwającą ) dla siebie regulację prawną ( okazję ).
    Niestety większość polityków to durnie , pozbawieni wyobraźni i odpowiedzialności - bredzą w mediach na taka skalę że aż trudno uwierzyć , że można opowiadać takie dyrdymały , że można być na tyle ograniczonym , a mimo wszystko sprawować istotne funkcje w tym nieszczęsnym kraju. .
    Dowód : Tusk czy też Rostowski bredzą o tym , że jakoby głównym napędem ich działań w zakresie reformowania systemu emerytalnego jest troska o to aby Polacy mieli wyższe świadczenia emerytalne. A ci wszyscy o których tak niby się troszczy Tusk i ten drugi - protestują i nie chcą tej troski. Czyżby więc nie chcieli wyższych świadczeń emerytalnych ?

    Odpowiedz
  • Suzana(2011-12-09 20:02) Zgłoś naruszenie 00

    Panie przewodniczący daj mi pracę to będzie staż 35lat,

    Odpowiedz
  • zew(2011-12-07 12:58) Zgłoś naruszenie 00

    premier przywódcą tłuszczy, brawo!

    najwięcej zyskają krusowcy Pawlaka, do których i tak całe życie państwo dokładało

    przekaz jest jasny - najlepiej całe życie się obijać, popijać jabola i łapać fuchy, a na starość państwo i tak nam dołoży kosztem tych co uczciwie pracowali

    Odpowiedz
  • JAN(2011-12-07 14:13) Zgłoś naruszenie 00

    DEBILE RZĄDOWI I ZWIĄZKOWI , KAŻDY MA TAKĄ EMERYTURĘ JAKĄ WYPRACOWAŁ,JA PRACOWAŁEM DO 68 LAT(50LAT) NA 1.5 ETATU A MÓJ SĄSIAD DO 53 LAT I NIE GODZĘ SIĘ BY TEN NIERÓB MIAŁ DOSTAĆ TYLE SAMO PODWYŻKI CO JA

    Odpowiedz
  • nieudacznik-sprzątacz(2011-12-07 18:53) Zgłoś naruszenie 00

    Do:Andy,krakussknera,Jamaka,Emeryta.
    No tak to wyście zbudowali tę Polskę.Pozostali to lenie i nieudacznicy-to terz was ma spotkać wielka niesprawiedliwość.To niby wy będziecie dopłacać innym do ich skromnych emek.Większych bzdur jeszcze nie czytałem.Wy elyyta mieliście zawsze wysokie wynagrodzenia nie zawsze za uczciwą prackę.Nie raz poniżaliście szarych pracowników (sprzątaczki np.) i czynicie to nadal będąc n a wypasionych emerkach.Wy macie równo pod sufitami i dlatego należycie do grupy tych RÓWNIEJSZYCH.Tak i nadal wam wg. was należy się więcej. Nigdy.

    Odpowiedz
  • hitaczi(2011-12-07 19:59) Zgłoś naruszenie 00

    Te wszystkie propozycje są bez sensu. Niech każdy oszczędza tylko i wyłącznie sam na swoją emeryturę i sam podejmuje decyzje czy pracować 25 czy 40 lat, do 50 czy 65 roku życia i ile sobie wypłacać.

    Odpowiedz
  • STAN(2011-12-09 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    ZŁODZIEJE I TYLE . PŁACIŁEM WYSOKIE SKŁADKI PRZEZ 40 LAT I CHCĘ WALORYZACJI PROCENTOWEJ TERAZ MAM DOSTAĆ TAKĄ SAMĄ WALORYZACJĘ Z TYMI CO PŁACILI 20 LUB JESZCZE MNIEJ LAT .Z JAKIEJ RACJI .ODDAM SPRAWĘ DO SĄDU

    Odpowiedz
  • STAN(2011-12-09 13:09) Zgłoś naruszenie 00

    DO NIEUDACZNIKA - SPRZĄTACZA .JESLI TUSK - JANOSIK CHCE DAC WIECEJ NIECH DA OD TYCH JEGO KOLESI RYCHA MIRA I ZDZICHA A NIE Z MOJEJ. SOBIE RZĄD WSZYSTKIE MINISTERSTWA DALI SOBIE ŚREDNO PO 7.5 TYS PREMI .TO MOGLI DAĆ Z TEGO A NIE SOBIE PODWYZKI A JA MAM DAWAC Z MOICH PIENIEDZY JA PŁACIŁEM 40 LAT WYSOKIE SKŁADKI I TERAZ CO ...?JEST KRYZYS PREMIER BELGI ZREZYGNOWAŁ Z SWOJEGO WYNAGRODZENIA A PAN TUSK - JANOSIK I JEGO KOLESIE NIE MOGĄ ...

    Odpowiedz
  • Suzana(2011-12-09 19:59) Zgłoś naruszenie 00

    nie wszyscy mają pracę w Polsce,wszystko polikwidowano,bezrobocie,falsz i obluda.KORYTO. Niektórzy mają pracę i rentę!!! Wystarcz ,że się ma dobre znajomości,

    Odpowiedz
  • joasia(2012-02-01 15:48) Zgłoś naruszenie 00

    waloryzacja od 1 marca 2012 roku procentowa

    Odpowiedz
  • emerytka(2011-12-11 16:21) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego facet niepracujący /pijący pod budką z piwem/ idący na najniższą emeryturę po 65 latach, teraz miałby otrzymywać większe podwyższanie emerytury? Ja dodatkowo wpłacałam podwyższone kwoty ubezpieczeniowe aby mieć większą emeryturę. Teraz rząd miałby zniweczyć mój wysiłek?

    Odpowiedz
  • Gramek(2011-12-11 19:03) Zgłoś naruszenie 00

    żadnych % tylko kwotowo bo to jest najsprawiedliwsze skoro dlugo pracowales to i tak masz wysoką emeryture a podwyzka powinna byc kwotowa .

    Odpowiedz
  • anagram- nie ek(2011-12-12 20:57) Zgłoś naruszenie 00

    no to nie do ZUS tylko do MOPS gramku...tam kwotowo Ci dadzą ,wedle życzenia nawet jak samochodem do nich podjedziesz.."takoż samo" podjedź do Caritas...dary darmo tam rozdają dla takich jak ty...my tylko chcemy uczciwości i sprawiedliwości prawdziwej..

    Odpowiedz
  • Emeryt niemundurowy(2011-12-13 22:57) Zgłoś naruszenie 00

    Gramek, aleś Ty NIEGRAMOTNY - poczytaj to niżej:

    DRODZY EMERYCI (nie dotyczy tych z równymi żołądkami),
    wyślijcie do swoich posłów listy następującej treści:
    Szanowni Państwo!
    Pragnę zwrócić Państwa uwagę na przygotowywany przez Rząd projekt zmiany ustawy o waloryzacji emerytur i rent. W tym celu pozwalam sobie przesłać kilka swoich uwag i przemyśleń opartych na forach internetowych po przeanalizowaniu zapisów Konstytucji, Postanowienia Trybunału Konstytucyjnego, zapisów ustawowych i porównaniu ich ze sobą.
    NAJWAŻNIEJSZĄ obecnie sprawą jest utrzymanie waloryzacji PROCENTOWEJ, a więc odrzucenie proponowanej przez Rząd waloryzacji kwotowej, która będzie zaprzeczeniem waloryzacji, ponieważ tzw. waloryzacja kwotowa NIE JEST WALORYZACJĄ w prawnym, powszechnym i literalnym znaczeniu tego słowa. Pozwolę sobie przedstawić to na następującym przykładzie: Emeryt Xiński pobiera emeryturę w kwocie 1600 zł za którą może kupić 800 bochenków chleba po 2 zł, a Zetowski za 2400 zł emerytury może kupić 1200 bochenków. Z powodu inflacji w wysokości 5% bochenek chleba podrożał z 2 zł do 2,10 zł, zatem po „waloryzacji” kwotowej w wysokości 100 zł Xiński za 1700 zł może kupić 809 bochenków (o 9 WIĘCEJ niż poprzednio), a Zetowski za nową emeryturę w kwocie 2500 zł może kupić 1190 bochenków (o 10 MNIEJ niż poprzednio). A więc emerytura Xińskiego nabyła WIĘKSZEJ wartości, a emerytura Zetowskiego nawet STRACIŁA na wartości. Oczywiście, że przy waloryzacji procentowej obydwie emerytury ani nie zyskają, ani też nie stracą na wartości – cel waloryzacji zostanie osiągnięty, co będzie zgodne z Postanowieniem TK.
    Druga sprawa, to waloryzacja PO FAKCIE. Dotychczas Rząd dokonywał waloryzacji procentowych na podstawie odpowiedniej ustawy, które to waloryzacje uwzględniały inflację Z POPRZEDNIEGO ROKU kalendarzowego, podczas gdy Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2001 r. (SYGN. TS 24/01) w swojej treści WYRAŹNIE mówi o waloryzacji ze względu na PRZEWIDYWANĄ inflację. Waloryzacja obejmowała inflację, która WYSTĄPIŁA W 2010 r., ale nie uwzględniała inflacji PRZEWIDYWANEJ w uchwalonym budżecie na 2011 r. Wniosek z tego taki, iż Rząd nie waloryzuje emerytur i rent zgodnie z Konstytucją, a Sejm uchwalił ustawę z dnia 7 września 2007 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z dnia 18 października 2007 r.), której treść, a konkretnie art. 1 ust. 4 pkt 1, jest SPRZECZNA z zapisami konstytucyjnymi interpretowanymi wspomnianym Postanowieniem TK.
    Jak z tego wynika emerytury waloryzowane w dotychczasowy sposób traciły na wartości DWA RAZY - podczas trwania inflacji emeryci JUŻ płacili WYŻSZE ceny za kupowane artykuły i usługi do dnia 1 marca następnego roku – ich emerytury TRACIŁY na wartości z miesiąca a miesiąc, więc waloryzacja odbywała się PO FACIE. JEDNOCZEŚNIE (od 1 stycznia – przed waloryzacją) JUŻ TRWAŁA następna inflacja. Stąd zrozumiałe jest stanowisko Trybunału Konstytucyjnego i zapis w jego Postanowieniu o waloryzacji na podstawie PRZEWIDYWANEJ inflacji, tym bardziej że wysokość przewidywanej inflacji FIGURUJE w USTAWIE BUDŻETOWEJ na każdy rok. Chyba tylko lenistwem i brakiem myślenia urzędników podległych Premierowi można wytłumaczyć taką rozbieżność zapisów Konstytucji z jej praktyczną realizacją.
    Z nadzieją oczekuję więc, że także Posłowie Prawa i Sprawiedliwości doprowadzą do tego, iż od 1 marca 2012 r. emeryci i renciści skorzystają z PODWÓJNEJ WALORYZACJI – tej za inflację w 2011 r. i tą zgodną z Konstytucją i Postanowieniem TK w wysokości PRZEWIDYWANEJ w 2012 r. inflacji.
    BARDZO PROSZĘ o zajęcie się tym tematem i ODPOWIEDNIE POTRAKTOWANIE Rządowego projektu zmiany ustawy o waloryzacji emerytur i rent.

    Odpowiedz
  • adam(2011-12-22 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    PISZCIE DO PREZYDENTA,RPO,MARSZAŁKÓW SEJMU I SENATU.

    Zwracam się z prośbą o podjęcie interwencji w sprawie planowanej przez Rząd premiera Tuska tzw. 'waloryzacji kwotowej" rent i emerytur. W mojej opinii proponowany projekt ustawy w tym przedmiocie narusza zasady konstytucyjne : poszanowania praw nabytych i równości obywateli wobec prawa. Trybunał Konstytucyjny już jasno podkreślił w swoim Postanowieniu z dnia 27 czerwca 2001 r. Sygn. TS 24/01 że wprowadzenie waloryzacji kwotowej byłoby sprzeczne z samą ideą waloryzacji jako takiej , sprzeczne a prawem i drastycznie niesprawiedliwe społecznie, pisząc w uzasadnieniu:

    „ Potrzeba waloryzacji świadczeń emerytalnych jest spowodowana występującą inflacją i służy zniwelowaniu jej skutków. Celem waloryzacji jest więc zachowanie realnej wartości przyznanych emerytur i rent w odniesieniu do wzrostu cen towarów i usług.

    Zachowanie realnej wartości przyznanych świadczeń emerytalnych za pomocą waloryzacji kwotowej, którą postuluje skarżący, byłoby możliwe tylko w sytuacji w której wszystkie świadczenia emerytalne byłyby jednakowej wysokości. Tylko w takim stanie faktycznym można by zachować realną wartość świadczeń poprzez powiększenie ich o ściśle określoną kwotę, obliczoną w oparciu o wskaźnik inflacji. Jednakże przy istniejącym zróżnicowaniu wysokości przyznawanych świadczeń emerytalnych stosowanie waloryzacji kwotowej prowadziłoby do trudnych do zaakceptowania rezultatów. Wyliczenie przykładowo kwoty, o którą należałoby powiększyć świadczenia emerytalne, na podstawie wskaźnika inflacji oraz przeciętnej emerytury, a następnie zwaloryzowanie wszystkich emerytur w oparciu o tę kwotę, pociągałoby za sobą spadek realnej wartości tych emerytur, których wartość jest wyższa niż przeciętna, a co za tym idzie do pokrzywdzenia emerytów, którym one przysługują. Z drugiej strony realna wartość emerytur niższych niż przeciętne zwiększyłaby się. Efektem tego byłoby wprawdzie powolne zmniejszanie się różnic w wysokości przysługujących świadczeń emerytalnych, jednakże nie zostałyby zniwelowane skutki inflacji, a co za tym idzie nie zostałaby zachowana realna wartość przyznanej emerytury, a takie cele leżały u podstaw wprowadzenia mechanizmu waloryzacji.

    Wskazane powyżej cele mogą natomiast zostać osiągnięte przez wprowadzenie waloryzacji procentowej, której istota, w uproszczeniu sprowadza się do tego, że każda emerytura jest zwiększana o taką kwotę, o jaką ze względu na przewidywaną inflację, straci ona na wartości. Kwota ta jest obliczana m.in. za pomocą procentowego wskaźnika waloryzacji, określonego w ustawie budżetowej. Służyć to ma proporcjonalnemu wzrostowi emerytur w zależności od ich wysokości, a co za tym idzie zachowaniu ich realnej wartości „.

    Jest on też rażąco niesprawiedliwy, jak pragnę zauważyć w sposób trwały obniża emerytury i renty przez najbliższe lata/ o kilka , kilkanaście procent/.Uderza on w osoby które przez długie lata musiały opłacać składki i pracować na swoje emerytury. Powoływanie się przez rząd na zasady sprawiedliwości społecznej w kontekście emerytur jest zwykłym populizmem i nadużyciem. Działań rządu nie można traktować inaczej jak uparte dążenie do powiększenia się grupy emerytów biednych, często zmuszonych do korzystania z pomocy socjalnej. Paradoksem jest że wprowadzając "socjalistyczne zasady waloryzacji emerytur" w imię oszczędności rząd w tym samym czasie znajduje jednak środki i to rzędu setek milionów złotych na premie dla urzędników Służby Cywilnej czy coroczne podwyżki dla wybranych grup zawodowych np. nauczycieli. Sięganie do kieszeni emerytów i rencistów , tych którzy jeszcze wiążą jako tako koniec z końcem /bo stracą nawet emeryci pobierający świadczenia po 1300 PLN/ wydaje się być nieporozumieniem. Szkoda ze rząd nie wpadł na inny pomysł w ramach 'sprawiedliwości społecznej" i nie przekazał swoich uposażeń chociażby na Domy Dziecka.

    Hipokryzją jest fakt że rząd szczycący się wzrostem gospodarczym i walką z długiem publicznym wobec części obywateli i to tych na emeryturach i rentach a więc tych którzy nie pójdą przed sejm rzucać kamieniami, wprowadza restrykcyjne zasady które zgodnie z prawem można stosować i to w łagodniejszej znacznie formie w przypadku przekroczenia 55% granicy zadłużenia. Hipokryzja bo tu wcale nie chodzi o sprawiedliwość a już napewno nie społeczną. Chodzi o trwałe obniżenie emerytur i rent powyżej 1200-1300 PLN a więc mniejsze wydatki na waloryzację w przyszłości.

    Reasumując proszę o podjęcie działań zmierzających do uniemożliwienia funkcjonowania w obiegu prawnym przepisów kłócących się z zapisami ustawy zasadniczej i krzywdzących przygniatającą część emerytów i rencistów którzy dziesiątki lat swojego życia poświęcili na wypracowanie swoich świadczeń które to teraz poprzez oszukańczy sposób waloryzacji mają być trwale obniżane.

    Kuriozalne wydają się ostatnie plany rządu „waloryzacja kwotowa” tylko rok bo może być niezgodna z prawem.Czy żyjemy w państwie prawa czy bezprawia tylko przez 1 rok stosowanego?

    Z wyrazami szacunku.

    Odpowiedz
  • Karol43(2012-01-08 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Waloryzacja nie oznacza podwyżki emerytury, a utrzymanie jej siły nabywczej, uszczuplonej przez inflację. Dlatego waloryzacja powinna conajmniej kompensować inflację. Inna sprawa, że podwyżki płac też nie powinny przekraczać inflacji, bo wtedy następuje zwiększenie inflacji. Nawet jednorazowa waloryzacja kwotowa obniża trwale siłę nabywczą emerytury. Bo waloryzacja za bieżący rok i tak obniży bazę do waloryzacji procentowej w roku następnym. A swoją drogą waloryzacja kwotowa nie zachęca do aktywnego oszczędzania na przyszłą emeryturę. Lepiej jest korzystać z życia i nie oszczędzać na emeryturę. Nie warto też dłużej pracować.

    Odpowiedz
  • waldi-46(2011-12-03 14:25) Zgłoś naruszenie 00

    kwotowa bardziej sprawiedliwa bo ludzie ciężko pracowali za małą kasę która wtedy była a cwaniacy ***** robili a mieli niesprawiedliwie dużą kasę po znajomościach i korupcji .

    Odpowiedz
  • da4(2011-12-01 09:55) Zgłoś naruszenie 00

    prosze sie zastanowic nad forma pozwu zbiorowego przeciwko pomyslom premiera

    Odpowiedz
  • klakier(2011-11-22 21:07) Zgłoś naruszenie 00

    Panowie Związkowcy- cyt."może być niekonstytucyjna"- to ZRÓBCIE ją konstytucyjną. POWINNA być rewaloryzacja emerytur -- K W O T O W A. Dla przykładu: KONKORDAT jest NIEkonstytucyjny, jesteśmy Państwem ŚWIECKIM,a PŁACIMY na Watykan konkordat 10mld/rok,a całkowite utrzymanie kościołów i kleru w Polsce kosztuje Polaków ok.20mld/rok... to chore !!, Polacy będą "ZDYCHAĆ" z BIEBY i NĘDZY, przez PAZERNOŚĆ jp2 i głupoty p.Wałęsy i p.Suchockiej, którzy podpisali w/w umowę z Watykanem,a także powinni PONIEŚĆ karę za NADUŻYCIE władzy, jak p.Tymoszenko na Ukrainie.

    Odpowiedz
  • bono(2011-11-24 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    Andy jestem za.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane