Zawodówka po studiach, czyli jak rynek pracy weryfikuje nasz system edukacji

autor: Artur Grabek, Ag, Ewa Wesołowska15.11.2011, 06:17; Aktualizacja: 15.11.2011, 07:55

Zawodówki prowadzone przez cechy i izby rzemieślnicze przeżywają prawdziwe oblężenie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (29)

  • yti(2011-11-15 08:01) Zgłoś naruszenie 00

    NASZ SYSTEM EDUKACYJNY TO SZCZYT ROZRZUTNOŚCI. To obraz braku szacunku dla ludzi, który będzie skutkował pozbyciem się przez nasz kraj ludzi, którzy mogli by go rozwinąć gospodarczo.

    Reforma edukacji to jest totalna porażka. Dawniej szkoły zawodowe "zagospodarowywały" ludzi, którzy nie czuli w sobie woli korzystania z rozbudowanej edukacji, a jednocześnie gdyby zmienili zdanie nie odcinano ich od dalszego kształcenia.
    Ludzie ci mogli szybko rozpocząć działalność zawodową.
    Teraz wszystko postawiono na głowie i ktoś jest z siebie dumny, że młody człowiek po studiach robi sobie kurs na spawacza czy murarza. Jeżeli rozpocznie pracę w zawodzie spawacza - będzie to oznaczało, że studia to był zbędny wydatek państwa (za który wspólnie płaciliśmy). W dodatku ten spawacz z zamiłowania stracił od 4 do 6 lat aktywności zawodowej (bo bez sensu studiował).

    Czy stać nas na taki dziwny system. Czy mamy jako państwo dość pieniędzy, żeby je wyrzucać w błoto.

    Odpowiedz
  • doradca(2011-11-15 08:47) Zgłoś naruszenie 00

    Należy zrobić tak:
    1. Na każdym poziomie nauczania obowiązkowo wykonywać testy predyspozycji uczniów do dalszej nauki i przyszłego zawodu
    2. W gimnazjum uczniowie mają wybierać przedmioty, których chcą się uczyć, z wyjątkiem kilku obowiązkowych
    3. Szkolnictwo średnie powinno być wyłącznie zawodowe
    4. Zliwidować państwowe szkoły wyższe

    Odpowiedz
  • jura(2011-11-15 08:48) Zgłoś naruszenie 00

    Propozycje pani Hall dostarczą dwóch nowych kategorji bezrobotnych: absolwent zawodówki bez zawodu i technik bez zawodu.Bez sensu ale jedynie słusznie.Dyplomowani durnie zrobią wszystko bykolejni dyplomowani durnie nie byli mniej durni od nich.

    Odpowiedz
  • KAL007(2011-11-15 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    Ostatnio w naszej firmie pojawił się 21 letni praktykat. który uczy się "w zaocznej policealnej szkole ..." Ma zostać "technikiem informatykiem"... I Niby wszystko ok !, ale bardzo szybko okazało się, że on nie potrafi ułożyć ponumerowanych kartek, nie umie trzymać w ręku wkrętaka, nie potrafi zapamiętać tego co robił pięć minut temu. Pytanie czy rodzice i wszystkie szkoły, które przeżył nie zauważyły, że On mógłby być dobrym pomocnikiem krawca, szewca, murarza ale na pewno nie informatykiem...

    Odpowiedz
  • wiem o czym piszę(2011-11-15 10:15) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie nie wie Pan o czym pisze. Gdyby Pan miał podstawową wiedzę zapadł by się Pan pod ziemię po tym artykule. Proszę się przyjrzeć działalności Cechu Rzemiosł to będzie maił Pan wspaniałe artykuły i świetlaną przyszłość.Oferta dla ucznia taka sama jak szkół masowych, ten sam system kształcenia, ten sam przestarzały sprzęt, maszyny i urządzenia. Niech Pan zastanowi się dlaczego Cech nie chce się zgodzić na egzaminy zewnętrzne (obowiązują wszystkich poza Cechem- wpływy jednej partii), egzaminy końcowe przeprowadzają sami nauczyciele jak za komuny, stąd i wyniki wspaniałe.Gazeta prawna ???

    Odpowiedz
  • czytelnik(2011-11-15 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    Reforma edukacji ledwie została wdrożona a już okazało się, że jest totalną porażką. dziesięć lat temu zawodówka była pośmiewiskiem i wmawiało nam się, że tylko studia dadzą nam szansę na rynku pracy:/ więc powstawały w każdym powiatowym miasteczku pseudo wyższe uczelnie. Teraz już od kilku lat wiadomo, że studia to nic - trzeba wrócić do kształcenia zawodowego. w ciągu tych kilku lat - dwie zupełnie inne drogi:/ Czy tego nie można było przewidzieć?? Po co państwo namnożyło szkół wyższych?? Zapewne teraz te marne szkoły wyższe zamienią się w zawodówki i za 3 lata każdy będzie miał i studia i zawodówkę:P albo i kilka zawodów. Będzie to samo co ze szkolnictwem wyższym - ucz się bez końca, płać. A pracy jak nie było tak nie będzie. Jakoś wątpię, że jak każdy zostanie zawodowym murarzem czy elektrykiem to coś to odmieni. W przyrodzie musi być równowaga - jedni muszą być technikami, czy wykonywać zawody proste, inni bardziej skomplikowane, a garstka niech sobie będzie naukowcami - bo to też jest potrzebne. A nie tak, że albo wszyscy rzucają się na studia albo znów zaczyna się wmawiać ze każdy musi biec do zawodówki w wieku trzydziestu lat... Wstyd dla naszego państwa. I stracone lata dla tych wszystkich ludzi:(

    Odpowiedz
  • ola(2011-11-15 13:11) Zgłoś naruszenie 00

    I nie ma się co dziwić- zawodówki dają fach do ręki a nie wiedzę, którą nie wiadomo potem jak wykorzystać. A jak ma się już fach to o założeniu własnej firmy można pomyśleć.

    Odpowiedz
  • Brudne łapki(2011-11-15 15:26) Zgłoś naruszenie 00

    Polecam mechanikę samochodową oraz elektronikę lub branżę ślusarską albo wykończenia wnętrz.Ale ukończenie tego typu szkoły nie daje fachu, nawet podstaw dobrze się nie opanuje uczona jest stara technologia tak jak na mechanika samochodowego człowiek się uczy na maluchach i polonezach oj przepraszam czasem zdarza się opel kadet 20 letni .Pojętemu wystarczy rok by zaczął robić sam rozrządy w japońcach i uszczelki pod głowicą i nie bał się podejść do pojazdu.Ja po roku stałem się głównym mechanikiem w zakładzie:)Podejmę się wszystkiego jeśli chodzi o mechanikę bo z elektroniki to jestem zielony jeszcze.Chciałbym już poznać wszystkie samochody.Bo jak przyjedzie do mnie samochód z poważnym remontem np rozrząd to zanim go rozbiorę to i z pół dnia mija.Ale składam za to piorunem.A jak mi zostanie nawet jakaś mała śrubka to spać po nocach nie mogę:)he he he . Z człowieka co ma dwie lewe ręce i do tego nie myśli podczas pracy ,a tym bardziej jak nie ma inicjatywy, pracownika dobrego nie będzie.Wiem o tym bo mam trzech uczni pod opieką...Najwięcej fachu człowiek się nauczy sam myśląc ,teoria też jest w olbrzymim stopniu potrzebna bo przeczytałem sporo książek, gazet i się przydało...Co z tego dyplomu tylko łatwiej o pracę ,ale i to dobre...Pozdrawiam i powodzenia.

    Odpowiedz
  • Igielka(2011-11-15 16:25) Zgłoś naruszenie 00

    Radosna likwidacja zawodówek w imię"reformy" się powiodła. No i to jest jej "sukces". Gdzie mieli pójść uczniowie, którzy nie radzili sobie z opanowaniem podstawowej wiedzy? Musieli pójść do liceów profilowanych po to, żeby zostać bez praktycznej nauki zawodu no i najczęściej bez matury. Szkoda, że dziś ci co tak urządzili polską oświatę naszych dzieci nie poniosą konsekwencji...

    Odpowiedz
  • Paluszek(2011-11-15 16:50) Zgłoś naruszenie 00

    Od ściany do ściany... i końca nie widać.

    Odpowiedz
  • Młody Belfer(2011-11-15 16:59) Zgłoś naruszenie 00

    O czym my mówimy za uczniem idą pieniążki więc na siłę trzyma się technikum i przyjmuje osoby z ocenami typu dopuszczający gdzie te osoby mogły by iść spokojnie do zawodówek wiem bo mi wsadzili wychowawstwo i mam taki materiał. Z drugiej strony wymaga się od nauczycieli aby tak przygotowali uczniów aby ten materiał zdał egzamin zawodowy albo maturę na 30 - 40 osób w klasie może 10 osób wie po co trafiła do szkoły reszt to czysty przypadek. Co tu pisać zapaść szkolnictwa jest winą wszystkich partii politycznych i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem uczniowie robią łaskę, że się będą uczyli albo pójdą na skargę do dyrektora na wymagającego nauczyciela o czym tu pisać. Ostatnio nowy numer w szkole ponadgimnazjalnej polecono wychowawcom aby oceniali innych kolegów nauczycieli na podstawie wpisów ocen z ich przedmiotów jak pracują. A od czego są wicedyrektorowie i dyrektor od brania za darmo kasy za free z tym walczmy a nie z uczniami to tak jak mamy naukę komunistyczną za darmo bo się należy itp...

    Odpowiedz
  • zero(2011-11-15 17:10) Zgłoś naruszenie 00

    Ogłoszenie: Szukam sprzataczki i Pani do obsługi toalet, wykształcenie najlepiej wyższe pedagogiczne, resocjalizacja i pedagogika wzesnoszkolna, umiejętność języka migowego, rosyjski, chiński, wietnamiski, wynagrodzenie wg najnizszej krajowej, możliwość przyuczenia do zawodu

    Odpowiedz
  • Brudne łapki(2011-11-15 19:29) Zgłoś naruszenie 00

    Wykonywanie zawodu trzeba lubić.Mi już samochody czasami wychodzą bokiem.Ale jak się coś zrobi konkretnego przy aucie i to auto potem jeżdzi i jak klient jest zadowolony to się serce raduje.Dla mnie mechanika to praca twórcza ,a jak mnie szef zaczyna poganiać to zaczynają się sypać długie i krótkie czasem w ruch idą klucze hehehehehe.Jakość przede wszystkim!Co do opanowania materiału nauczania przez szkoły zawodowe niektórzy są na wyższym poziomie niż ci po studiach.Ja jestem mechanikiem ,technikiem bhp,i mam licencjat administracji i mam głowę do tych wyuczonych zawodów.Pracy w tych zawodach nie mam to kręcę śrubki.:( i gdyby nie zawodówka to bym był nikim.Świadomie wybrałem po gimnazjum tę szkołę mimo dobrych wyników.Śmiali się ze mnie ,ale ten się śmieje kto się śmieje ostatni.Tak więc HA HA HA.Ja mam robotę ,a wy nie.:)

    Odpowiedz
  • Młody Belfer(2011-11-15 20:49) Zgłoś naruszenie 00

    Zgodzę się z autorem postu "Brudne łapki" albo się robi dobrze robotę i żyje bezstresowo albo się jest ideologiem i umiera z głodu albo zdobywało się wykształcenie bo była taka moda na dane studia (pedagogika, zarządzanie, psychologia). W dzisiejszych czasach oprócz dyplomu również trzeba być dobrym w tym co się robi i znać fach lepiej niż inni lub jak ktoś kiedyś mnie nauczył "Państwo informatycy macie sobie dać radę w każdych warunkach bojowych" albo jesteś dobry w tym co robisz albo giniesz na rynku pracy. Tej maksymy trzymam się od 15 lat i daję sobie radę albo w różnego rodzaju instytucjach państwowych albo prywatnie dodatkowo dorabiając. Cóż życie nie lubi próżni i pomimo, że jestem inżynierem nie mam strachu w oczach, że pracę stracę ponieważ mój los jest w moich rękach a lubię pieniążki i to co robię staram się robić dobrze i zawsze mam klientów podsyłanych przez znajomych. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Brudne łapki(2011-11-15 21:21) Zgłoś naruszenie 00

    Jeden z moich podopiecznych na warsztacie po półtora roku nie wie w którą stronę się śrubę odkręca tylko pasa zdjąć lać i patrzeć czy żyje.Dziś jak wykręcał świece zapłonowe to kręcił w nie to stronę co trzeba i urwał świecę.Nie mogłem już nic zrobić zwalałem głowicę.Są taborety naprawdę.Jest na zajęciach i nie wie po co.Aby być.Na szczęście prosty silniczek nawet rozrządu nie trzeba rozpinać.SKODA FABIA 1,4 mpi.Tak jak Pan Młody Belfer napisał kończą tę szkołę aby skończyć.Tylko jeden łepek jest taki pojęty, interesuje się ,angażuje się ,chętny do pomocy, nie trzyma rąk w kieszeni i nie gra w kuleczki kiedy nakrętka się z drugiej strony mi obraca.Trudno.Każdy jest kowalem swego losu.Połowa idzie na mechaników z tego tytułu, że gostek ma ,,kawałek skuterka'' w garażu i umie w nim świece wymienić albo żaróweczkę wkręcić ,a potem wielkie rozczarowanie.To samo się tyczy i innych zawodów.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • DP(2011-11-16 07:54) Zgłoś naruszenie 10

    Wystarczy całkowicie sprywatyzować szkolnictwo wyższe, a skończy się studiowanie nieperspektywicznych kierunków. Dziś młodzi ludzie przy wyborze studiów kompletnie nie myślą o przyszłości, większość chce sobie tylko przedłużyć młodość, bo przecież "studia są za darmo". I później mamy stada bezrobotnych magistrów bez jakiegokolwiek doświadczenia krzyczących, że są ofiarami systemu. Pusty śmiech mnie ogarnia.

    Odpowiedz
  • n-ka(2011-11-16 16:01) Zgłoś naruszenie 00

    Autor artykułu zapomniał dopisać " tekst sponsorowany " i to przedstawiony nierzetelnie, w wielu miejscach mija się z prawdą i chce zniechęcić uczniów do szkół publicznych. Zanim ktoś napisze cokolwiek o reformie, to wypadałoby się zapoznać z projektowanymi zmianami. Odsyłam autora na stronę KOWEZIU.

    Odpowiedz
  • fedora@onet.pl(2011-11-16 23:43) Zgłoś naruszenie 00

    Jakie mam szanse na przebranżowienie,ukończenie szkoły zawodowej,mając 57 lat? Chętnie zapiszę się do wyższej szkoły tańca i śpiewu góralskiego,może do baletowej? Czynna zawodowo nauczycielka,otwarta na racjonalne propozycje dla kobiet w moim wieku i moich możliwości. Czy te wszystkie reformy nie rujnują naszej edukacji..do niedawna zawodówki świetnie zdawały egzamin na rynku pracy.Teraz mamy je reanimować tak,jak przedszkola i żłobki? Ministerstwo szyje,pruje i z tego się utrzymuje.I tak od 20 lat reformy wiodą nas na manowce.

    Odpowiedz
  • jola(2011-11-17 12:04) Zgłoś naruszenie 00

    na studiach nikt nie nauczy praktycznych rzeczy. jak się samu nie zadba o praktyki, staże, to można miec potem problem z odnalezieniem się na rynku pracy. tym bardziej, ze konkurencja spora. ja chcę zalozyc swoj biznes, bo juz mam spore dośw. w swojej branży. tylko nie wiem, czy jest sens, czy nie ma przesytu? jak to sprawdzic?

    Odpowiedz
  • Brudne łapki(2011-11-17 21:33) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Jolu pytanie dziwne.Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą gazetę szczególnie z ogłoszeniami usług ,poserfować po internecie popatrzeć na biedę ludzką posłuchać opinie o innych i już.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane