Co dziesiąty polski bezrobotny to magister

autor: Janusz K. Kowalski07.11.2011, 06:10; Aktualizacja: 07.11.2011, 16:08
Bezrobocie

Bezrobocieźródło: ShutterStock

Ekonomiści, socjologowie, pedagodzy... 21 proc. absolwentów nie ma pracy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (26)

  • Magistry "glosujcie na nas-barany !"(2011-11-07 08:20) Zgłoś naruszenie 00

    Glosujcie nadal na PO,SLD,PSL,TuchaczyPalikota (agentura PRL).Ich hasla nadal aktualne: "Oszukalismy tyle razy,teraz tez oszukamy" i najwazniejsze "Glosujcie na nas - barany !"

    Odpowiedz
  • Prof. dr. hab. Szewczyk Dratewka(2011-11-07 08:23) Zgłoś naruszenie 00

    "A spora część, która nawet znajdzie pracę, będzie zmuszona wykonywać zajęcie poniżej swoich kwalifikacji i możliwości"

    Takie są efekty rozwalenia szkolnictwa średniego na poziomie techników i liceów zawodowych. Polsce nie potrzeba milionów pseudomagistrów po europeistyce, politologii, socjologii czy akwarystyce ( a tak jest taki kierunek - mgr od gupików ! ) Nie ma już podziału inteligentny na studia, mniej inteligentny do roboty. Teraz jest podział masz kasę studiujesz, nie masz kasy nie studiujesz. Poziom intelektualny nie ma teraz znaczenia, no może za wyjątkiem niedobitków gdzie ostały się jednolite studia magisterskie ( bez licencjatów po drodze ) i wyłącznie stacjonarne dzienne ( bez możliwości zaocznych ) np. lekarskie czy architektoniczne.

    Efekt taki, że potem taki ktoś jak ma sklecić dwa zdania na piśmie to olaboga i trzy światy.

    Tu podpowiedź od znajomego headhuntera, który robił nabory do urzędów ( bo nie wszyscy w urzędach to niedorajdy po protekcji, ktoś pracować przecież normalnie musi ) - oprócz różnych wymagań żądał od kandydatów świadectw z p r z e d o s t a t n i e j klasy gimnazjum i liceum a tam sprawdzał oceny z języka polskiego !

    Odpowiedz
  • jura(2011-11-07 08:40) Zgłoś naruszenie 00

    Tusk kto za to płaci,przestań cwiczyć miny i włączmyślenie.

    Odpowiedz
  • do nr 2(2011-11-07 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    ciekawe, czy by mi twój headhunter robote zaproponowal - cala szkola na 3 - ach a matura na 5-ki - no i jeszcze w starym systemie - he he...

    Odpowiedz
  • secondhead@gmail.com(2011-11-07 08:55) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie Dratewka, po dr nie stawiamy kropki

    Odpowiedz
  • mol(2011-11-07 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    Do Dratewki--..(dwa zdania na piśmie) ...poprawnie- dwa zdania pisemnie !!!

    – Stworzył się mit, że wykształcenie należy się jak psu zupa, który nie ma nic wspólnego z edukacją.!!!
    Studenci coraz częściej ulegają kulturze lenistwa i wręcz żądają obniżenia wymagań.
    Stąd uczelnia sprowadza się do automatu do wydawania dyplomów
    Od lat 90. kolejne rządy, żeby przy niewielkich nakładach podnieść wskaźniki skolaryzacji
    , dały środowisku naukowemu szeroką autonomię,
    nie przeszkadzały w działalności zarobkowej i pozwoliły na łatwe zakładanie szkół wyższych.
    W krótkim czasie od zera powstało grubo ponad 300 prywatnych uczelni.
    wykładowcy dzięki pracy na wielu etatach mogli podnieść swoje dochody,
    co okazało się bardzo deprawujące. Podczas ministerialnej weryfikacji w 2002 r.
    znaleziono np. profesora rekordzistę, pracującego na 17 etatach jednocześnie!
    – Kiedyś brak zaliczeń i bycie na warunku było rzeczą powszechną,
    dziś jedynie „najzdolniejsi” potrafią dokonać takiego wyczynu.
    Bo idzie o pieniądze dla uczelni, więc nie można ryzykować,
    że się studenta straci
    za kilka lat tytuły magistrów zaczną otrzymywać półanalfabeci. !!
    Choć w sumie dlaczego dyskryminować analfabetów,???--- jeśli opłacą czesne!!!

    Odpowiedz
  • Prof. dr hab. Eugeniusz Mądrala(2011-11-07 09:11) Zgłoś naruszenie 00

    A kto dal robote temu headhunterowi ???. Przecież to jawne wyprowadzania pieniędzy po znajomości z tego urzędu przez zatrudnienie "lowcy glów" na zlecenie. Rekrutacją zajmują się już obecni urzędnicy. Po za tym zakres wykazania się świadectwami z niższych szkól byl bezprawny i nie pozostający w związku z zatrudnieniem. Tak to on sobie może zatrudniać u "prywaciarza", bo u "prywaciarza" to zagladaja nawet do tylka, a nie tylko zaświadczenia od proboszcza żądają a poźniej każą zadupiać z wydajnością kilku pracowników. Niech se prywaciarz z tym headhunterem wsadzi 5 palców w 4 litery i zobaczy czy jest to możliwe i jaka to przyjemność. To mu udzieli odpowiezdi o pracowniczej wydajności.

    Odpowiedz
  • wiedzma(2011-11-07 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    Błędne koło - wykształceni nie są potrzebni OK tylko dlaczego w niemalże wszystkich ogłoszeniach wymagane jest wykształcenie wyższe magisterskie? Mówię tu o ogłoszeniach nawet najbardziej przyziemnych - sprzedawca w sklepie, pracownik biura obsługi klienta, sekretarka + najlepiej dwa języki obce w stopniu biegłym najczęściej pojawiają się wymagania odnośnie ang i niem. Więc proszę was wytłumaczcie mi to?? Pomóżcie też rozwikłać problem studiować czy nie??

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 09:57) Zgłoś naruszenie 00

    Ja skończyłem dobrą zawodówkę potem liceum uzupełniające, zdałem maturę i potem studium policealne,potem studia administracyjne.Gdyby nie dyplom mechanika i bhpowca i umiejętności wcześniej zdobyte między czasie w pracy zawodowej to bym był na lodzie tak jak wy magistry bez myślenia...Uważam że studia powinny być dla najlepszych i tylko w konkretnych ścisłych kierunkach.Ja przyznaje ledwo skończyłem ,ale skończyłem tylko po to by mieć wyższe.Nie mam magistra i nie chcę mieć.A dla tych co mają i są bez pracy po byle jakich uczelniach radzę iść na kurs ,,trzymania w ręku młotka...''Śmiano się kiedyś ze mnie, że poszedłem do zawodówki zamiast do LO czy technikum.potem się ze mnie śmiano ,że mimo dobrej matury poszedłem do policealnej ,a nie od razu na studia ...Studia dziś są tylko po to by pochwalić się babci czy rodzinie na wsi...Dzisiaj to ja się śmieję z tych co ze mnie się śmiali.Wiedziałem co robię...Jak już coś studiować to kierunki ścisłe ,a nie nieudacznictwo praktyczne.Ja ścisłego kierunku nie skończyłem bo nie miałem za co...

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Do nr 8.Jeżeli jesteś po gołym LO to moja rada jest taka.Studia nieudacznickie zostaw na koniec ,aby zrobić tylko wyższe.Podejmij naukę w szkole policealnej i zrób jakiś konkretny techniczny zawód na mechanika raczej nie ,elektryka raczej nie ,bhp jak chcesz uwaga bo dużo paragrafów, ale za to tylko półtora roku ,administracja nie,próbowałbym informatykę.Nauka w takiej szkole jest trudna.System zaoczny.Semestry się przechodzi bez problemu ,ale jak potem masz oblać egzamin zawodowy, który jest taki sam jak w dziennych technikach i nie mieć dyplomu ,to świadectwem ukończenia tej szkoły można sobie podetrzeć...Jak już ją kończyć to kończyć w całości i mieć dyplom .Jak wolisz studia to tylko kierunki ścisłe.Dla dziewczyny pielęgniarstwo ,kosmetologia,technologia żywienia,hotelarstwo,i nic więcej chyba ,że lubisz mechanikę ,elektronikę budownictwo i umiesz dobrze matmę i fizę.Wiesz ja to ci nic nie chcę doradzać bo cię dziewczyno nie znam...Ja natomiast ze swojej edukacji jestem bardzo zadowolony...Radę mogę dać jedną ...obserwować rynek pracy i czytać gazety...i nie pchać się w kierunki nic nie warte...Chyba ,że masz znajomości i się wkręcisz do budżetówki albo gdzie indziej...Bo jak nie masz znajomości to po studiach o kierunkach typowo biurowych będziesz sprzątać kible na dworcu...sorry ale taka jest prawda...Ale z drugiej strony niech ten papier leży i w szufladzie i z dziesięć lat ,a jak potrzeba to wyciągasz i masz...Dlatego lepiej się zabezpieczyć dobrym technicznym zawodem zanim pójdziesz na studia ,,tego'' typu

    Odpowiedz
  • ola(2011-11-07 12:16) Zgłoś naruszenie 00

    I jak taki bezrobotny magister ma sobie pozwolić na założenie rodziny, kupno mieszkania i normalne Zycie?

    Odpowiedz
  • bezrobotny(2011-11-07 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    haha ja właśnie zasilam armię bezrobotnych i jeszcze za to dostaję żołd. Niech to chore państwo płaci skoro młodzi wykształceni nie mogą znaleźć pracy!

    Odpowiedz
  • hitaczi(2011-11-07 15:14) Zgłoś naruszenie 00

    A ja nie widzę nic złego w tym że uczelnie dalej kształcą filozofów. Przecież ktoś może wybrać studia bo mu się podobają a nie dlatego że łatwiej o nich po pracę. Czy zainteresowanie filozofią jest zakazane? Państwo nikomu nie gwarantuje pracy jeśli więc ktoś ma ochotę studiować filozofię to co komu do tego?

    Odpowiedz
  • leonik(2011-11-07 15:43) Zgłoś naruszenie 00

    Po pierwsze: bezrobocie nie istnieje i jest tylko i wyłącznie wyborem(sztuczny twór bezrobocia powoduje płaca minimalna i wysokie podatki). Oczywiście mam na myśli również pracę w szarej stefie.
    Ale niewolnicy uznają to za zło. Nic, że taki człowiek pracuje i osiąga dochód...

    A co do politologów i socjologów. Prawa rynku. Nie ma zapotrzebowania na ich usługi więc o co chodzi?

    Odpowiedz
  • pracowity magister(2011-11-07 19:40) Zgłoś naruszenie 00

    Kierunki istnieją i istnieć będą, bo co zrobić z kadrą profesorską? Toż tam jest przede wszystkim ukryte bezrobocie!
    Natomiast ja magister nie mogę zrealizować się w pracy ponieważ zarządza mną infantylna ignorantka z maturą "przedpotopową", kształcona w głębokim socjalizmie w oparciu o ideologię ZMS-u!

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    Nawet jak chodzi o kierunki ścisłe to system kształcenia zawodowego jest o dupę potłuc...Jak się sam nie nauczysz kombinatoryki w sęsie rozwiązywania problemów i myślenia logicznego i asertywności typowo zawodowej to nikt cię nie nauczy.Logika to jest przyszłość ,a iść na studia bo i kolega idzie ...biada takim ludziom...

    Odpowiedz
  • zatroskany i myślący(2011-11-07 21:22) Zgłoś naruszenie 00

    marne szanse na przynajmniej następne 20 lat, skoro tyle nie wystarczyło dotąd na rozwiązanie szkolnictwa młodych w kierunkach przydatnych dla kraju.
    "Produkcja" wszelkiej maści bezproduktywnych magistrów czy doktorów "od niczego",byle dla papierka, przynosi właśnie negatywne plony na dłuugie lata w postaci bezrobocia.
    Trzeba jasno powiedzieć,że przez te 20 lat durnota polska, mimo logicznych głosów,nie chce zrozumieć istoty sprawy.!!!

    Odpowiedz
  • Wiedziałem co robię......(2011-11-07 21:30) Zgłoś naruszenie 00

    Mój brat jest inżynierem technologi mechanicznej i ma ksywę socjolog albo patriota on się interesuje socjologią bo to manipulant cholerny, ale ma zawsze rację.A z racji takiej ,że się tym interesuje to czyta książki w tym temacie jest nabierząco w sprawach kraju itd...więc po jaki hu...kończyć studia w tych kierunkach ,mając rozeznanie co do realii i rynku pracy topić kasę itd po co?żeby się dowartościować?to samo z filozofią...Mówią ,że po studiach to za granicę do roboty bo tu nie ma pracy...Jak 70% magistrów nie umie młotka trzymać więc z czym ku...a do ludzi...Od spraw biurowych inne kraje mają swoich fachowców.a nasi po studiach lądują na zmywaku przynajmniej chłopaki a dziewczyny w burdelu...Byłem na zachodzie to wiem...mieszkałem w bloku pełnym polaków łepki ze wsi po zawodówkach ,robole mieli perspektywy tam ,ale nieudacznicy praktyczni nie...Uczyć się roboty...jakiejkolwiek...

    Odpowiedz
  • xyz(2011-11-08 12:12) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczycielom trzeba zapewnić pracę, młodym zajęcie i szkoli się hurtowo magistrów nikomu niepotrzebnych. Szkoły płatne to i poziom nie za wysoki by zdobyć jak najwięcej kasy. Ale wybór należy do każdego.

    Odpowiedz
  • Europejczyk(2011-11-08 12:17) Zgłoś naruszenie 00

    Teoria mówi, że pracownik z wyższym wykształceniem jest 10-krotnie bardziej kreatywny i wydajny aniżeli pracownik ze średnim wykształceniem. Przyjęty kierunek na wyższe wykształcenie jest prawidłowy. Ażeby korzystać z myśli i pracy osób z wyższym wykształceniem państwo musi tworzyć miejsca pracy, natomiast wyprzedaż majątku narodowego i jego likwidacja(masowe bankructwa firm) nie mogą doprowadzić do pozytywnych zmian na rynku pracy. Obce firmy na kierownicze stanowiska będą zawsze powoływać swoich obywateli, a Polacy będą jedynie pomagierami. Odpowiedzialność za ten stan ponoszą poszczególne rządy, które robią wszystko, ażeby uniknąć odpowiedzialności za sytuację ekonomiczną społeczeństwa. Takie postępowanie jest wynikiem przyjęcia błędnej teorii, że wszystkie problemy gospodarcze rozwiąże niewidzialna ręka rynku. Tak jednakże nie jest. Kapitał zostanie skierowany tylko tam gdzie będą duże zyski, a w ochronie środowiska, szkolnictwie i nauce, ochronie zdrowia, infrastrukturze itd. zysków nie ma. Obowiązek rozwoju poszczególnych branż, dostosowując ich rozwój do potrzeb społecznych, musi wziąć na siebie państwo tj.rząd, a jeśli tego nie robi to czeka nas katastrofa i rewolucja. Jest to tylko kwestia czasu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane