Samorządy obawiają się, że system informacji oświatowej, który zacznie działać za pół roku, będzie słabo zabezpieczony przed dostępem do niego osób nieupoważnionych. To ważne, bo znajdą się w nim dane wrażliwe o uczniach i nauczycielach.
Oprogramowanie i sprzęt, jakim szkoły i samorządy będą się posługiwać przy wdrożeniu nowego sytemu informacji oświatowej (SIO) został już określony w projekcie rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie warunków technicznych dla sprzętu oraz oprogramowania służącego do prowadzenia lokalnych baz danych SIO.
Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) zapewnia, że wymagania minimalne dla sprzętu, który będzie przeznaczony do obsługi nowego SIO, mają uwzględniać te ustalone w 2005 r. Wtedy ruszył projekt budowy pracowni internetowych w szkołach. Stąd też zapewnienia, że szkoły nie będą musiały kupować nowych komputerów i oprogramowania.