Studenci nie ustępują, chcą umów. Konflikt rośnie

autor: Artur Grabek24.10.2011, 08:00; Aktualizacja: 24.10.2011, 08:03

Studenci czują wsparcie resortu szkolnictwa wyższego i nie zamierzają ustępować w sprawie uczelnianych umów. Konflikt rośnie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (8)

  • Misiek(2011-10-24 13:03) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuję i studiuję i niestety nie mam co liczyć na umowę o pracę. Cóż dorabia sobie po prostu żeby mieć na utrzymanie w Warszawie, bo chociaż chodzę na płatną uczelnię ( na Almamer) to dostaję takie stypendium, które pozwala mi na opłatę czesnego. Ale nie powiem, umowa o pracę na czas nieokreślony by się przydała.

    Odpowiedz
  • do miska(2011-10-24 17:17) Zgłoś naruszenie 00

    przeczytales ten artykul palancie?

    Odpowiedz
  • Jabberwocky(2011-10-24 19:51) Zgłoś naruszenie 00

    Misiek, przeczytałeś tytuł i już masz swoje zdanie. Tyle że temat nie ten. Powodzenia na studiach, jeśli z książek czytasz tylko tytuły :)

    Odpowiedz
  • nexton(2011-10-25 08:56) Zgłoś naruszenie 00

    Umowy studenckie: tak. Ale: w przypadku studiów dziennych na uczelni państwowej (nieodpłatnych) powinny to być umowy trójstronne: student - uczelnia - Państwo (w imieniu podatnika). Przecież to podatnik - przez budżet - finansuje utrzymanie uczelni w stanie zapewniającym normalną pracę, więc ma prawo do kontrolowania sposobu, w jaki wykorzystywane są jego pieniądze. A więc też ma prawo - w pewnym ograniczonym zakresie - kontrolowania zachowań studenta w trakcie studiów. Czy studenci postulujący wprowadzenie umów biorą to pod uwagę?

    Odpowiedz
  • x(2011-10-25 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    Kontrolą należy objąć także uczelnie bo jakość prowadzonych zajęć (często się nie odbywają) oraz traktowanie studentów pozostawiają wiele do życzenia.

    Odpowiedz
  • uczelnia dla analfabetow(2011-10-25 10:32) Zgłoś naruszenie 00

    Misku, wystawiles swietna rekomendacje swojej uczelni ALMAMER, hahaha!

    Odpowiedz
  • Andrzej(2011-10-25 15:19) Zgłoś naruszenie 00

    Do 4
    Całkowicie popieram bo to jest sensowne rozwiązanie.
    Moim zdaniem brak umowy powoduje brak możliwości pobierania opłat.

    Odpowiedz
  • sceptyk(2011-10-25 23:24) Zgłoś naruszenie 00

    Do 4

    sluszna uwaga i bardzo dobry pomysl, tak wlasnie powinno byc tylko kto by to Panstwo reprezentowal? minister? ktory jest zwierzchnikiem uczelni? czy moze ktos inny? trzeba by sie nad tym zastanowic dosc mocno kto by to byl.

    Ale wlasnie jak slusznie zauwazyles takie cos by mialo rece i nogi, nalezy kontrolowac to w jaki sposob pozytkowane sa $ podatnikow, nie chce nikogo atakowac i wchodzic w offtopic ale z punktu widzenia podatnika nie jest potrzebna taka duza liczba magistrow filologii czy filozofii, tylko bardziej praktycznych kierunkow po ktorych mozna znalezc dobra prace, lub tworzyc samemu przedsiebiorstwa.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane