Jeśli agent Tomek dożyje statystycznej starości, podatnicy wypłacą mu ponad 2 mln zł emerytury.
Wybory odsłoniły kolejne absurdy funkcjonujących w Polsce systemów emerytalnych. Niespełna 40-latek agent Tomek, który funkcjonariuszem był zaledwie kilkanaście lat, będzie pobierał niemal pełną emeryturę, łącząc ją z uposażeniem posła. A dorabiający emeryt w ZUS, który przepracował nawet 40 lat, ale nie ukończył wieku emerytalnego, może w ogóle stracić świadczenie. Rząd zabronił też właśnie aktywnym emerytom dowolnego łączenia pracy i świadczenia.
Kolejną kuriozalną sytuację opisaliśmy wczoraj w „DGP”. Urodzony w 1970 r. Bogdan Święczkowski w wieku 40 lat dostał emeryturę – ponad 10 tys. zł. Teraz jest posłem, a marszałek Sejmu uważa, że parlamentarzysta nie może łączyć mandatu ze świadczeniami prokuratora, nawet jeśli jest w stanie spoczynku.