Nauczyciel nie może być niewolnikiem głupich przepisów, zbyt małych pieniędzy, nieudolności urzędników czy polityków, wspólnie z nauczycielami powinny być opracowywane wszystkie zmiany dotyczące edukacji - mówił Tusk na konferencji prasowej po środowym spotkaniu z nauczycielami.

"W tej sali w bardzo podobnym gronie złożyłem wobec was zobowiązanie, że nad zmianami w polskiej szkole będziemy pracować razem, że wszystkie zmiany, te, które ułatwiają wam pracę, jak i te, które będą stawiały wyższe wymagania, będą zmianami wspólnie zaprojektowanymi" - przypomniał premier.

W jego ocenie "nauczyciel nie może być niewolnikiem głupich przepisów, zbyt małych pieniędzy, nieudolności urzędników czy polityków". "Nauczyciel i uczeń, rodzice i samorząd - to wszystko są równoprawne podmioty, z którymi będziemy wspólnie, dzień po dniu, rok po roku, na lepsze zmieniać polską edukację i polską szkołę" - podkreślił Tusk.

Premier zaznaczył, że wspólnie wypracowaną kwestią były podwyżki dla nauczycieli. Podziękował też nauczycielom za cierpliwość, jaką okazali w czasach kryzysu.

Reklama

Wcześniej prezes ZNP Sławomir Broniarz przypomniał, że związek opowiada się za debatą o statusie zawodowym nauczyciela. "Nie traktujemy Karty Nauczyciela jako dogmatu" - zaznaczał. "Jednakże, aby polska oświata nie była targana konfliktami z nauczycielami, potrzebna jest ustawa, która służąc budowie wysokiego poziomu edukacji da gwarancję bezpieczeństwa socjalnego nauczycieli, ich rozwojowi zawodowemu" - podkreślił.

Broniarz podkreślał zasługi zawodu nauczyciela. "Nie ma drugiego takiego zawodu. Docenić to może tylko ktoś, kto wszedł choćby na moment w głębię i istotę tego zawodu" - powiedział.

Podwyżki dla nauczycieli to są inwestycje we wszystkie polskie rodziny - powiedział premier Donald Tusk po spotkaniu z nauczycielami

"Wiele razy słyszałem (...), że być może przesadziliśmy, wyróżniając nauczycieli, a zapominając o niektórych innych grupach. Chcę podkreślić z całą mocą: podwyżki dla nauczycieli to są inwestycje we wszystkie polskie rodziny. Żadna z decyzji finansowych nie przyniesie tak ważnych konsekwencji strategicznych z punktu widzenia narodu jak właśnie ta" - powiedział Tusk.

Premier podkreślił, że obiektywny program badań międzynarodowych dotyczący kwalifikacji nauczania (PISA) wykazał, że w ciągu ostatnich kilku lat Polska jako jedyny kraj członkowski OECD, organizacji zrzeszającej dużo więcej krajów niż UE, jako jedyny osiągnął wyraźny wzrost, jeżeli chodzi o skutek nauczania. "Jeszcze kilka lat temu byliśmy poniżej średniej OECD, jeżeli chodzi o osiągnięcia uczniów, dziś jesteśmy powyżej średniej. To się nie wzięło z nieba, z czarów - to jest efekt waszej ciężkiej pracy w bardzo trudnych warunkach" - powiedział premier.

"Ta reforma będzie kontynuowana" - powiedział Tusk o reformie dotyczącej posyłania do szkół 6-latków. "Ale skoro tak wielu rodziców i tak wiele samorządów nie czuło się przygotowanych do wprowadzenia obligatoryjnego posyłania 6-latków do szkół w przyszłym roku, dla poczucia bezpieczeństwa rodziców (...) zdecydowaliśmy, że wspólnie z samorządami będziemy dobrze to przygotowywać, lepiej niż do tej pory, tak aby w 2013 wszystkie 6-latki znalazły się w szkołach, ale w 2012 nadal będzie obowiązywał ten porządek nieobligatoryjny, czyli decyzja rodziców. Przesuwamy to w czasie, ponieważ chcemy, aby także rodzice odczuwali ten elementarny komfort, dla wielu z nich jest to ważna i trudna decyzja życiowa" - powiedział Tusk.

"Nie ma dobrej alternatywy dla publicznego szkolnictwa. Konkurencja jest dobra, nie ma rynku, biznesu bez konkurencji. Ale szkoła publiczna i wy - nauczyciele - potrafiliście, nawet w najtrudniejszych czasach, zadbać o standard możliwie najwyższy. Szkoła publiczna jest gwarancją jakości nauczania, a nie gwarancją przywilejów socjalnych dla nauczycieli. Ja to dobrze wiem" - dodał premier.