Szkoły zarabiają na korepetycjach. Rodzic za edukację płaci dwa razy

autor: Artur Grabek29.09.2011, 03:00; Aktualizacja: 29.09.2011, 08:26

Zapotrzebowanie na korepetycje z matematyki, historii czy języka obcego jest tak duże, że zaczęły ich udzielać szkoły językowe i wyspecjalizowane sieci franczyzowe. Wartość rynku szacuje się na kilka miliardów złotych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (11)

  • Reverse-polarized Phaser(2012-11-09 18:46) Zgłoś naruszenie 00

    Jasne ze ucza gorzej jak w krajach trzeciego swiata,
    jesli nie maja do tego motywacji. Robotnik niewykfalifikowany
    w USA zarabia wiecej niz w Polsce przedstwiciel inteligencji
    Po co ma sie nauczyciel starać, jesli ma beznadziejne zarobki
    i zadnych mozliwosci awansu finansowego. Jak za PRL -
    Czy sie stoi czy sie lezy, 2000 sie nalezy. Malo jest nauczycieli
    z pasja, ktorzy naprawde staraja sie nauczyc, BO PO PROSTU IM SIĘ TO NIE OPŁACA !
    Z drugiej strony to polska mlodzież ktora woli uwalac sie do nieprzytomnosci i chodzic na zakupy, niz sie uczyc. Nic dziwnego ze uczniowie
    niewiele wynoszą z lekcji.

    Odpowiedz
  • mam-dosc_gp(2011-09-29 08:01) Zgłoś naruszenie 00

    Dobra, dobra panie Grabek. Już ten rynek wpuszczono lekko do przedszkoli i odbija się nam to czkawką. Jak pana stać, to proszę posyłać swoje dzieci do prywatnych/społecznych szkół. Nie stać mnie na płacenie czesnego. A stale obniżający się poziom polskich szkół to również zasługa pismaków panu podobnych. To głównie media demoralizują nasze dzieci i młodzież, a potem jeden z drugim dziennikarzyna zadaje pytanie: Kto ponosi za to winę? Wy! Wy! Wy!

    Odpowiedz
  • Slesz(2011-09-29 08:36) Zgłoś naruszenie 00

    Jako student dorabiałem udzielając korepetycji z matematyki i fizyki. Moim zdaniem nie tyle jakość nauczania co podejście ucznia się przekłada na coraz większą ilość korepetycji. Niektórzy z góry zakładali że sobie z czymś nie poradzą. Wiele zadań -polegało na podstawieniu do wzoru, algorytmu pokazanego w książce. Była jeszcze grupa która brała choć nie musiała, ale "skoro cała klasa bierze, to ja też." oraz grupa która myśli że korepetytor wysyła jakieś promieniowanie, w którym przekazuje wiedzę. Czasem to była pomoc w rozwiązywaniu bieżących prac domowych. Podsumowując - większość nie potrzebuje korepetycji, ale po co samemu szukać, przeglądać, jak przyjdzie korepetytor i poda mi wszystko na tacy. No bo na czym polega nauka historii? - czytanie podręczników i książek do historii lub notatek albo materiałów w internecie - fakt trzeba kojarzyć fakty, ale zestawienie paru dat i wydarzeń, jest dużo łatwiejsze niż wiele zadań z fizyki

    Odpowiedz
  • agata(2011-09-29 12:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie stać mnie na prywatne lekcje z j. obcego, więc poprosiłam dyrektora gimnazjum, żeby zwrócił uwagę na pracę nauczycielki. Na lekcji wysyła i odbiera sms-y, coś ogląda w laptopie, a uczniowie "uczą" się sami. Usłyszałam, że jeszcze nikt w szkole nie nauczył się j. obcego i on też wysyła swoje dzieci na korepetycje. Po co zatem jest j obcy w szkole i za co nauczyciel bierze pieniądze, skoro na wyniki pracują korepetytorzy? Opisanej sytuacji nie uogólniam, bo wiem, że wszędzie są i ignoranci i pasjonaci.

    Odpowiedz
  • iwa(2011-09-29 15:38) Zgłoś naruszenie 00

    Agata masz racje.nauczycielka mojego sostrzeńca albo na chorobowym swoim albo na opiece bo małe dziecko i tak prze trzy lata więcej jej nie ma jak jest ale pensyjka pobierana.I na coż taki nauczyciel a takich jest mnóstwo i ich praca to rzeczywiście rzenada.A co do płacy to niech tak nie narzekają.Karta powinna byc dawno zlikwidowana,a mówienie o trudzie to każda praca jest trudna,kazdy wybiera to co lubi i powinien pracować z oddaniem.

    Odpowiedz
  • trzeba trochę wysiłku włożyć(2011-09-29 17:50) Zgłoś naruszenie 00

    mało uczniow w grupie językowej to warunek sukcesu , mówienie w obcym języku np .na skype,ogladanie filmu w oryginale,a nauczyciel jak ciagle na opiece to zwolnić (3 lata to skandal)

    Odpowiedz
  • wojtek(2011-09-29 18:37) Zgłoś naruszenie 00

    a może ta połowa powinna w polu robić a nie za naukę się brać...wszyscy chcą być kształceni ale niestety,z niektórymi nie da się nic zrobić i taka jest prawda!!!

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2011-09-29 18:55) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem nauczycielem. Wiem to wzbudza emocje.. Moje emocje natomiast wzbudzaja te pseudo faktograficzne artykuły w Gazecie Prawnej... To powoływanie sie na żródła tu Language Abroad, to liczby... Przecież ten artykuł jest cały pozbawiony sensu, napisany przez człowieka, kt. owszem ma pewną sprawność pióra, ale za grosz rzetelności i odpowiedzialności za snute przez siebie wnioski. Wstyd Panie Redaktorze.. WSTYD!

    Odpowiedz
  • krm(2011-09-30 00:27) Zgłoś naruszenie 00

    bzdury, szkoła nie kształci słabo ale też nie naleje wiedzy i umiejętności do głowy bez samodzielnej pracy ucznia, kiedyś uczeń pracował w domu sam lub z pomoca rodziców, teraz wszyscy ida na łatwiznę i wierzą, że jeśli zapłaca to to przyjdzie dziecku łatwiej

    jeśli chodzi o szkoły językowe, to sobie porównajmy, lekcja w szkole, ok 15 uczniów, 1x45 minut, z czego odchodzi kilka minut na sprawy organizacyjne, typu obecności,
    do tego część uczniów zwykle nie jest zainteresowanych lekcją, nauczyciel musi poświęcac więc energie na ich opanowanie, co zabiera również czas

    szkoła językowa 90 minut, max. 10 osób, zwykle wszyscy uczestnicy zajęć są zainteresowani tym aby się nauczyć, wszyscy pracują, nikt nikomu nie przeszkadza, zresztą by się nie odważył, bo o ile w szkolnej klasie wybryki powodują rozśmieszanie klasy, to w prywatnej szkole jedynie może spowodować złość innych uczestników

    Odpowiedz
  • Jaćwing(2011-09-30 11:36) Zgłoś naruszenie 00

    Drogi autorze. Proszę o wskazanie zapisu w Karcie Nauczyciela, który Pańskim zdaniem, tutaj cytat z artykułu:
    "oraz Karta nauczyciela, która wypacza system motywacji pedagogów"
    Proszę podać zapis w Karcie, który wypacza system motywacji i czy wie Pan jakie sposoby motywacji wystepują w polskiej szkole? A w ogóle, to czy Pan przeczytał Kartę Nauczyciela?

    Odpowiedz
  • -miros-(2011-10-03 19:55) Zgłoś naruszenie 00

    kiedys nauczyciel uczyl a dzisiaj patrzy zeby nie nauczyc po to zeby przyjsc do niego na korepetycje bo mu malo .Dawniej uczono na fachowcow dzisiaj na poszukujacych pracy , ktorzy niby umieja wszystko i nic dla mnie cala ta reforma oswiaty to jedna wielka bzdura .Nasi pedagodzy żadaja pensij jak na zachodzie a ucza gorzej jak w krajach trzeciego swiata pozdro

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane