Zadłużone szpitale miały się przekształcać w spółki i być oszczędnie zarządzane. Ale dyrektorom trudno ciąć koszty, bo nie mogą decydować o wielkości załogi.
Rząd zachęca samorządy do przekształcenia szpitali w spółki, ale nie daje ich dyrektorom swobody przy ustalaniu form zatrudnienia.
W tym roku po raz pierwszy od trzech lat ponownie zaczęło rosnąć zadłużenie publicznych szpitali. Przekracza już 9,6 mld zł. Na 780 placówek 531 ma długi. Dyrektorzy szukają więc sposobów na cięcie wydatków, najczęściej redukując liczbę pracowników lub proponując im przejście z etatu na kontrakt.