Ostatni strajk w kolejach regionalnych powinien być ostrzeżeniem, a w każdym razie sygnałem do podjęcia poważnej dyskusji nad istotą koalicji pracowniczej, formą jej organizacji i zakresem działania
W trakcie obecnej kampanii wyborczej, podobnie jak w każdej poprzedniej i każdej następnej, pojawi się wiele tematów zastępczych – to znaczy takich, które świetnie nadają się do publicznej dyskusji, mimo że z natury rzeczy nie mogą zakończyć się konkluzją. Albo w ogóle, albo przynajmniej w najbliższym czasie. Dobrze jest natomiast przy takiej okazji wyrazić swoją opinię, zmusić przeciwnika do zajęcia stanowiska, ze świadomością, że i tak nic się w dającej się przewidzieć przyszłości nie zmieni. A nie zmieni się na pewno, ponieważ nie wykrystalizowała się jeszcze wyraźna większość zdolna do normatywnego podsumowania dyskutowanej kwestii (in vitro, związki partnerskie) bądź to z uwagi na osiągnięcie w przeszłości zadowalającego większość kompromisu (aborcja). Można natomiast publicznie udowodnić, że jesteśmy nowocześni, że nadążamy za duchem czasu, albo że jesteśmy w stanie oddać wszystko w obronie prawdziwych wartości. To puszczanie oka do swoich służy raczej potrzebie identyfikacji na forum wyborczym niż budowie realnego programu danego ugrupowania, ale tak już jest; taki jest koloryt każdej kampanii, bez tego byłoby jeszcze nudniej.
Dyskutowanie tematów zastępczych nie jest groźne dla życia publicznego, co najwyżej irytuje pewną część publiczności. Znacznie groźniejsze są natomiast dla porządku demokratycznego tematy tabu. Do takich z pewnością nie należy problem związków partnerskich, ale czy uczciwie i do końca wyjaśniliśmy sobie tu i teraz, co to są związki zawodowe i po co je powołujemy i chronimy? Jaka jest ich rola i jaka powinna być ich pozycja ustrojowa we współczesnym miejscu pracy, a także w państwie? Co najwyżej ten i ów ponarzeka na wysokość zarobków etatowych działaczy związkowych w dużych zakładach pracy i poutyskuje na brak związków zawodowych w supermarketach, ale zwykle na tym wszystko się kończy. Tymczasem jest się nad czym zastanawiać.