Polski system ubezpieczeń jest chory i wymaga głębokiej przebudowy. Emerytury powinny być finansowane ze składek, a ZUS potrzebuje aż czterech źródeł finansowania, aby je wypłacić. Powód? Wydajemy ponad stan. Zresztą na całym świecie wydatki przewyższają wpływy. Czas na systemowe reformy.
Bartosz Marczuk, kierownik działu kraj
Rząd przesądził w tym tygodniu, że administrowany przez ZUS Fundusz Ubezpieczeń Społecznych otrzyma z Funduszu Rezerwy Demograficznej 4 mld zł. To czwarte koło ratunkowe dla FUS – po dotacji z budżetu, pożyczce z kasy państwa, kredycie w banku. Ten fakt świadczy o jednym: nasz system ubezpieczeń społecznych jest w kryzysie i wymaga zmian. Bez nich wcześniej czy później zabraknie źródeł finansowania świadczeń, zwłaszcza gdy faktycznie pogorszy się sytuacja demograficzna. Wtedy zostanie alternatywa: ciąć wypłaty albo podnosić składki. Pierwsze będzie politycznie i konstytucyjnie karkołomne, drugie pogorszy sytuację na rynku pracy. Lepiej więc już teraz zająć się koniecznymi zmianami.