W ciągu dwóch lat szef służby cywilnej tylko dwa razy nakazał ponowne przeprowadzenie konkursu na stanowiska urzędnicze. Brakuje mu pracowników, którzy mogą zająć się kontrolą.
Od marca 2009 r. obowiązuje nowa ustawa o służbie cywilnej, która stosuje się do osób zatrudnionych w całej administracji rządowej. Z danych otrzymanych z kancelarii premiera wynika, że od tego czasu do chwili obecnej rozpisano ponad 16,5 tys. konkursów, w tym blisko 500 na wyższe stanowiska. Nadzór nad prawidłowym ich przebiegiem sprawuje m.in. rada służby cywilnej (RSC) i szef służby cywilnej.
Ten ostatni tylko w dwóch przypadkach nakazał ponowne przeprowadzenie naboru na wyższe stanowisko, a w dwóch innych nakazał niezwłoczne usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości poprzez ponowne przeprowadzenie badania kompetencji kierowniczych. Co więcej tylko 48 razy oddelegował on swoich przedstawicieli jako obserwatorów, którzy mieli skontrolować, czy nabory są właściwie przeprowadzane. Jeszcze mniejsze zainteresowanie wykazała RSC, która tylko trzy razy skorzystała z wysłania obserwatorów.