Dzisiaj komisje edukacji nauki i młodzieży oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej przedstawią w Sejmie sprawozdanie z poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty. Zakłada on m.in. likwidację liceów profilowanych oraz liceów i techników uzupełniających. Na wczorajszym posiedzeniu komisji sprzeciw w tej sprawie zgłosili zarówno posłowie opozycji, jak i przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP).

– To rynek powinien regulować likwidację tych szkół, a nie sztucznie ustawa – uważa Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP.

Wyjaśnia, że obecnie zaledwie 3 proc. gimnazjalistów wybiera licea profilowane. Spada też liczba tych szkół. Ale są takie, które cieszą się dużym powodzeniem i kształcą na wysokim poziomie. Dlatego za kilka lat ten trend może się zmienić.

– To od samorządu powinno zależeć, czy opłaca się utrzymywać taką szkołę – dodaje.

Lech Sprawka, poseł PiS, zakwestionował natomiast proponowane przez rząd ograniczenie w kontynuowaniu kształcenia przez absolwentów zasadniczych szkół zawodowych (ZSZ). Obecnie mogą oni podjąć naukę w dwuletnim liceum uzupełniającym lub w trzyletnim technikum uzupełniającym. Od 1 września 2012 r. będą mogli kształcić się jedynie w trzyletnich liceach dla dorosłych, a kwalifikacje zawodowe zdobywać tylko na kursach.

– Możliwość podejmowania nauki przez osoby, które chciałyby się uczyć w technikach uzupełniających, nie powinna być ograniczana. A do tego doprowadzi proponowana nowelizacja – uważa Lech Sprawka.

Kontrowersje wzbudził też proponowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej przepis umożliwiający absolwentom ZSZ kontynuowanie nauki już od drugiej klasy w liceum dla dorosłych.

– Uczniowie zarówno pierwszej klasy liceum jak i zasadniczej szkoły zawodowej będą realizować taki sam program nauczania – wyjaśnia Zbigniew Włodkowski, wiceminister edukacji narodowej.

Zdaniem MEN oznacza to, że absolwenci ZSZ zostaną przygotowani do podjęcia nauki w liceum dla dorosłych od drugiej klasy.