Zmarnowane miliony na szpitalną aparaturę

autor: Beata Lisowska28.06.2011, 03:00; Aktualizacja: 15.07.2011, 14:45

Szpitale wydają unijne miliardy na zakup sprzętu, remonty i budowę specjalistycznych bloków operacyjnych, które niszczeją nieużywane. W sumie przeznaczyły już 3,5 mld zł na zakup najnowocześniejszych technologii, które nie mogą służyć pacjentom, bo NFZ nie ma pieniędzy na ich zakontraktowanie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (9)

  • 1(2011-06-28 07:37) Zgłoś naruszenie 00

    Tak właśnie wygląda Polska rzeczywistość ale nie tylko w szpitalach lecz wszędzie tam gdzie urzędnicy nie odpowiadają za swoje decyzje. Każdy zwykły robotnik odpowiada za swoje czyny: swoimi pieniędzmi, upomnieniem, naganą itp. Urzędnik może wszystko bez konsekwencji. Znam kilka spraw gdzie urzędnicy byli winni sporych strat, ale wszyscy musieli siedzieć cicho żeby nie być narażonym na utratę pracy lub szykany ze strony pracodawcy. Wiadomo że mowa tu o budżetówce.

    Odpowiedz
  • jagar(2011-06-28 08:04) Zgłoś naruszenie 00

    Sprzęt za grube miliony niszczeje, lekarze nic nie robią-ale pieniądze za nic dostają, a pacjent miesiącani i latami oczekuje na operację. Jeśli nie umrze wcześniej. Niech szlak trafi tą polską rzeczywistość razem z politykami.

    Odpowiedz
  • Zubik(2011-06-28 08:23) Zgłoś naruszenie 00

    Tak działa niewidzialna ręka rynku: wyciągneła się po publiczne pieniądze, a lada moment wyciagnie się po plajtujace dobrze wyposażone szpitale, które zostaną "skomercjalizowane" . Ciekawe, gdzie jest głowa od tej ręki, która przeprowadzila całą operację. W PO?

    Odpowiedz
  • Tępiciel(2011-06-28 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    To rzeczywiście zabawne, uważam, że problem jest zapewne bardziej marginalny niż to sugeruje artykuł jak to zazwyczaj bywa, ale można odnieść jednak wrażenie, że buduje się nieużywane skrzydła szpitali, lekarze mają wysokie pensje, a dla pacjentów limity na "odrobinę godniejsze" leczenie kończą się w okolicach czerwca. Człowiek wychodząc ze szpitala w połowie roku słyszy "hihi ale miał Pan szczęście,- położyliby Pana tydzień później, a dostałby Pan tylko połowę antybiotyków bo limity nam się właśnie skończyły".

    No cóż, życie;]

    Odpowiedz
  • Nie ma sytuacji bez wyjscia(2011-06-28 10:48) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy zmienic tylko system rozliczeniowy za uslugi medyczne na wzor belgijski i po problemie.

    Odpowiedz
  • Nina(2011-06-28 11:16) Zgłoś naruszenie 00

    Jak niby szpitale mogą ustalać z NFZ /przed inwestycjami/, czy podpisze z nimi umowę, skoro obowiązują konkursy ofert?

    Odpowiedz
  • starsza(2011-06-28 14:40) Zgłoś naruszenie 00

    A ja mam problem z diagnozowaniem nie tylko u hematologa ale teraz będzie chyba diagnoza ze szpiku kostnego- muszę czekać...czekać...aż umrę...?

    Odpowiedz
  • fly(2011-06-28 16:30) Zgłoś naruszenie 00

    NFZ jak Ojciec Dyrektor. Poza prawem. Czy tutaj ktoś rządzi?

    Odpowiedz
  • rom(2011-06-28 22:33) Zgłoś naruszenie 00

    Idiotyzm-to nie samorządy i szpitale popełniają błedy ale państwo i NFZ który woli płacić tym którzy nie spełniają wymogów a tym co podnoszą jakość usług mówią NIE. Ilość zabiegów się nie zmienia tylko poprawiają sie warunki leczenia. Głupota finansowania służby zdrowia nie ma końca. Bardzo dobrze że unowocześniają szpitale bo inaczej wszystkie zlikwidować by trzeba bo nie spełniały standardów obowiązujących w europie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane