Mimo przedstawienia 19 rożnych środków dowodowych sąd okręgowy oddalił pozew o mobbing pracownicy naukowej jednej z białostockich uczelni wyższych. Obalony został każdy z jej argumentów potwierdzających rzekome nękanie. W podobnej sytuacji znalazło się w ostatnich latach wielu innych pracowników.
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że spośród 562 spraw o mobbing rozpatrywanych w pierwszym półroczu 2010 r. tylko 21 zakończyło się uwzględnieniem roszczeń pracownika (w całości lub części). Również w poprzednich latach zaledwie 3 – 5 proc. tego typu spraw kończyło się wyrokiem korzystnym dla podwładnego.
– Pozwy takie upadają najczęściej ze względu na ciężar dowodu. To pracownik ma udowodnić, że był mobbingowany – mówi Katarzyna Dulewicz, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna.