Ustawa o działalności leczniczej pozwala na likwidację każdego publicznego szpitala bez wskazania, kto przejmie wykonywanie świadczeń - uważa dr Maciej Dercz, ekspert ds. ochrony zdrowia, Instytut Spraw Publicznych.
Pan uważa, że ustawa o działalności leczniczej jest pełna błędów. Czy faktycznie jest aż tak zła? Przecież zacznie obowiązywać od 1 lipca.
Ustawa miała wprowadzić nowe rozwiązania organizacyjno-prawne, które poprawią dostępność do świadczeń zdrowotnych, doprowadzą do lepszej ich organizacji i sprawniejszego zarządzania. Mimo tych obietnic uchwalone przepisy zawierają wiele nieostrych i niezdefiniowanych sformułowań. Część z tych sformułowań pochodzi z ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, ale bez określenia, co oznaczają. Rodzić to może duże problemy interpretacyjne. Nowe przepisy np. nie wymagają od członków zarządów spółek posiadania jakichkolwiek profesjonalnych kwalifikacji do zarządzania nimi. To błąd, bo podmioty lecznicze, mimo chęci ustawodawcy, to niezwykli przedsiębiorcy a ich produkty to życie i zdrowie, a nie zwykłe dobra konsumpcyjne.