Podwładny ma prawo wypowiadać się na temat postępowania pracodawcy. Jednak forma takiej wypowiedzi musi być odpowiednia i wyważona. Obraźliwe opinie mogą być nawet przyczyną rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia
Kierownik oddziału spółki, niezadowolony z nieprzyznania mu nagrody, rozesłał e-mail, w którym bardzo obraźliwie wyrażał się o prezesie spółki, m.in. nazywając go złodziejem i zarzucając przywłaszczenie pieniędzy, które należały się pracownikom. Wiadomości te skierował pocztą wewnętrzną do kadry kierowniczej, w tym do kierowników innych oddziałów. Czy firma może wyciągnąć wobec niego konsekwencje dyscyplinarne?
Pracownik, który przekracza granice dopuszczalnej krytyki pracodawcy, tak jak w opisanym przypadku, musi liczyć się z tym, iż zastosowane mogą być wobec niego sankcje. Niedozwolona krytyka może stać się podstawą do wypowiedzenia umowy o pracę, a w cięższych przypadkach rozwiązania jej bez wypowiedzenia. Pracodawca może także próbować pociągnąć podwładnego do odpowiedzialności karnej, jeśli doszło do jego znieważenia lub zniesławienia. Zatrudniony może zostać także pozwany z tytułu naruszenia dóbr osobistych.