Związkowcy i rząd nie dogadali się w sprawie stażu oraz wieku uprawniającego żołnierzy i policjantów do przejścia na emeryturę. Szanse na zmiany w emeryturach mundurowych w tej kadencji Sejmu są minimalne. Wczorajsze rozmowy między związkowcami a rządem po raz kolejny nie doprowadziły do porozumienia. Następne dopiero 8 czerwca.
Wczorajsze spotkanie zespołu związkowo-rządowego, który zajmuje się reformą systemu emerytalnego żołnierzy i funkcjonariuszy, zakończyło się jedynie spisaniem protokołu rozbieżności. Każda ze stron pozostała przy swoim stanowisku. A osią sporu jest wiek uprawniający do przejścia na emeryturę i staż pracy.
Rząd chce, aby było to odpowiednio 55 i 25 lat. Związkowcy zgadzają się na 50 lat i 20 lat stażu. Wczoraj nieco ustąpili – zaproponowali rządowi zróżnicowanie stażu w zależności od typu służby – na stanowiskach liniowych (20 lat stażu) i innych (25 lat). Ale i tak oznacza to usztywnienie stanowiska, bo jeszcze przed rozmowami zapowiadali oni, że są skłonni do zaakceptowania 25 lat stażu. Ale rząd na to się nie zgadza. – Wariant 25 lat stażu i 55 lat jest i tak lepszy dla związkowców niż system powszechny – mówił wczoraj minister Michał Boni. Podkreślał, że jest otwarty na kolejne rozmowy.