Edukacja jest jedną z najbardziej zaniedbanych i jednocześnie najczęściej reformowanych dziedzin życia społecznego. To właśnie w tej wrażliwej kwestii najczęściej pojawiają się kontrowersyjne pomysły. I to właśnie kolejna reforma edukacji najbardziej dzieli polską scenę polityczną.
Spór idzie o los sześciolatków. Zdaniem PO, PSL i SLD szkoły są dobrze przygotowane do ich przyjęcia, a wydłużanie okresu przejściowego byłoby niewskazane, bo – jak zaznacza Urszula Augustyn z PO – posłanie sześciolatków do pierwszych klas jest elementem kompleksowej reformy edukacji.
Zupełnie odmiennego zdania są PJN i PiS. Uważają, że w najbliższym roku szkolnym szkoły nie będą w stanie przyjąć tak dużej liczby uczniów.