Rząd wzmacnia swoją pozycję przed finiszem rozmów ze związkami na temat zmian w emeryturach mundurowych. Straszy ich systemem powszechnym. W grze nadal są dwa warianty reformy emerytur mundurowych: włączenie ich do ZUS lub modyfikacja obecnego systemu – stwierdził wczoraj Donald Tusk.
Trwające obecnie rozmowy rządu ze związkami zawodowymi służb mundurowych dotyczą jednak tylko zmian w obecnym systemie – wydłużenia okresu ich służby oraz wprowadzenia wieku emerytalnego. Tusk zapewnił, że w obu wariantach reformy zmiany mają być adresowane do nowych funkcjonariuszy, prawa nabyte mają być zachowane.
Premier odniósł się w ten sposób do nowej propozycji Rady Gospodarczej, która przeanalizowała różne warianty reformy. Zdaniem jej członków z punktu widzenia całego systemu emerytalnego najlepszy byłby powrót policjantów i żołnierzy do ZUS. Co więcej w wariancie zalecanym przez dwójkę członków rady, Aleksandrę Wiktorow i Witolda Orłowskiego, mowa jest o włączeniu do ZUS nie tylko nowo wstępujących do służby żołnierzy i policjantów, ale także tych, którzy już służą w tych formacjach. Ich obecne przywileje emerytalne miałyby zostać przeliczone na specjalnych zasadach i zamienione na kapitał początkowy, co podniosłoby ich emerytury. Ekonomiści nie wykluczają także wprowadzenia dla nich emerytur pomostowych.