Sposób kształcenia

Rekruterzy skarżą się też, że wielu inżynierów poszukujących pracy ma dziś zbyt wąską, jak na potrzeby współczesnego rynku pracy, wiedzę. – Pracodawcy poszukują fachowców, którzy mają konkretną specjalizację, ale orientują się też w innych dziedzinach. Na przykład inżynier mechanik musi znać podstawy elektroniki, aby móc porozumieć się z elektronikiem przy projektowaniu nowego urządzenia – wyjaśnia Agnieszka Dejneka z agencji rekrutacyjnej Ontime Recruitment. – Coraz częściej firmy chcą też, aby inżynier znał podstawy ekonomii, potrafił zrobić analizę opłacalności inwestycji, a na dodatek umiał pracować w zespole.

A od wiedzy, doświadczenia, a także umiejętności szybkiego dostosowania się do potrzeb rynku pracy zależą wynagrodzenia inżynierów. Najlepsi zarabiają po 15 – 20 tys. zł miesięcznie, podczas gdy średnia wynosi ponad 5 tys. zł. – Najlepsi inżynierowie z Politechniki Warszawskiej czy AGH tuż po dyplomie znajdują pracę za 5 – 7 tys. zł netto – dodaje – Agnieszka Dejneka.

Według prof. Mirosława Handkego rozwiązaniem problemu słabych absolwentów studiów technicznych byłoby pozostawienie na rynku akademickim kilku najbardziej renomowanych szkół technicznych. – Pozostałe powinny przekształcić się w pomaturalne szkoły zawodowe, których w Polsce brakuje – mówi Mirosław Handke.

Zachęty dla technicznego studenta

● Od 2008 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego realizuje program kierunków zamawianych. To specjalizacje strategiczne dla gospodarczego rozwoju Polski. Najlepsi studenci, którzy podejmą na nich naukę, dostają nawet 1000 zł stypendium ekstra. W 2010 r. na ten program resort przeznaczył ponad 200 mln zł. Liderami zostały dwie uczelnie techniczne: Politechnika Śląska w Gliwicach oraz Politechnika Krakowska.

● Od 4 lat rektorzy uczelni technicznych wspólnie z fundacją edukacyjną Perspektywy prowadzą akcję „Dziewczyny na politechniki”, która ma zachęcić do wyboru tego typu szkół młode kobiety.

● O maturzystów na własną rękę rywalizują wszystkie politechniki – proponują darmowe kursy wyrównawcze z przedmiotów ścisłych. Wchodzą też we współpracę z liceami, a niekiedy już z gimnazjami. By zachęcić do wyboru swojej uczelni, organizują lekcje z przedmiotów ścisłych prowadzone w profesjonalnych laboratoriach badawczych przez kadrę akademicką.