Uczelnie: Studiuj u nas, a my zostawimy cię na lodzie

20.04.2011, 07:15; Aktualizacja: 20.04.2011, 08:27

Jeśli idziesz na studia skuszony atrakcyjną specjalnością, uważaj, bo uczelnia wcale nie musi jej otworzyć - ostrzega "Metro".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (5)

  • precz z pseudo-studiami(2011-04-24 12:15) Zgłoś naruszenie 00

    "kierunek może zostać uruchomiony, jeśli wybrało go min. 25 osób" To świadczy tylko i wyłącznie o pazerności na kasę a nie wyszkoleniu dobrych specjalistów. Szkoła nastawiona na rozwój kandydata a nie na kasę nigdy nie powie że nie otworzy kierunku bo jest np tylko 1 kandydat, a że 99% szkół to pazerne, złodziejskie świnie to tylko patrzą jak ludzi okraść i dodatkowo jeszcze im wmawiać że wybrana szkoła jest najlepsza. Reasumując ogół wychodzi na to że te wszystkie studia to wymysł oszustów na górę zysku w dobie kapitalizmu.

    Odpowiedz
  • Andrzej(2011-04-20 19:56) Zgłoś naruszenie 00

    Może wprowadzenie umów ze szczegółowym programem studiów i przedmiotów by coś dało. No i oczywiście nauczyciele akademiccy też powinni prezentować dyscyplinę którą wykładają i należeć do jednostki z tej dziedziny bo niestety nie brakuje chałturników od wszystkiego poza wszelką kontrolą merytoryczną. Niestety dzisiaj przyjmując kogoś do pracy trzeba przeegzaminować kandydata z tego jakich przedmiotów się uczył, co na nich było uczone i przez kogo. Atrap przedmiotów a nawet całych studiów nie brakuje.

    Odpowiedz
  • A3D(2011-04-20 17:00) Zgłoś naruszenie 00

    Przeklejam za tekstem w Gazecie Regionalnej. Witamy w Polsce: pięknej, bogatej, kulturalnej.

    Historycy na wózki widłowe!
    Article | pon., 03/28/2011 - 08:14

    Bezrobocie w regionie jest rekordowo wysokie. Wśród osób bez pracy jest szczególnie dużo młodych absolwentów z dyplomami wyższych szkół. Żeby dostać jakiekolwiek zajęcie, zmuszeni są pracować poniżej kwalifikacji.


    W pierwszym kwartale tego roku bezrobocie w pow. żagańskim osiągnęło aż 27,9 proc., a w żarskim - 19,1 proc. Okazuje się, że w szczególnie złej sytuacji są młodzi. Ponad 2 tys. 100 osób spośród bezskutecznie poszukujących pracy stanowią ludzie w wieku 18-25 lat. Wśród nich ok. 20 proc. posiada dyplom wyższej uczelni, w większość o specjalności humanistycznej. Młodzi absolwenci, którzy nigdzie jeszcze nie pracowali, stanowią też zdecydowaną większość wśród bezrobotnych po studiach - ok. 60 proc.

    Stracony czas?

    Anna Całek z Żagania dwa lata temu skończyła pedagogikę w Legnicy i do tej pory jeszcze nie znalazła stałej pracy. - Nie stać mnie na przeprowadzkę, a nigdzie w okolicy nie ma wolnych etatów. Wysyłam CV do wszystkich firm, ale nikt nie odpowiada. W międzyczasie pomagałam trochę u cioci w kiosku i stałam na promocjach w marketach, ale co to za praca? - wzdycha. Podkreśla, że nie ma żadnych znajomości i nie widzi szans na zmianę swojej sytuacji. - Myślę o wyjeździe za granicę, ale żeby go sfinansować, musiałabym wziąć jakiś kredyt - mówi. Obawia się, że jeśli nie znajdzie pracy za granicą, to później nie będzie w stanie go spłacić.

    W podobnej sytuacji jest Marta, której po roku od ukończenia studiów udało się dostać pracę w sklepie spożywczym. - Mam licencjat z administracji, ale okazuje się, że straciłam tylko czas na studia - krzywi się. - Dobrze, że w ogóle mam zajęcie, bo większość moich koleżanek siedzi w domu - opowiada.

    W kiepskiej sytuacji są świeżo upieczeni nauczyciele, bo szkoły nie zatrudniają nowych pracowników, a wiele gmin zamierza wręcz ograniczyć zatrudnienie w oświacie. W tym roku, w samej gminie Szprotawa, pracę stracić może 40 z nich.

    Chcą techników

    Pracodawcy w regionie szukają osób o praktycznych umiejętnościach i wykształceniu technicznym. - Potrzeba nam spawaczy, elektryków i robotyków - podkreślał na niedawnej konferencji przedsiębiorców z dyrektorami szkół Ryszard Chodorowski, właściciel żagańskiej Galwanizerni. Przyznał, że w jego firmie znaleźliby pracę również informatycy po technikum. Także firma Dringenberg Polska z Żagania ma problem ze skompletowaniem załogi. Poszukuje kandydatów z mechanicznym wykształceniem oraz znajomością programowania obrabiarek sterowanych numerycznie. - Mile widziane będzie doświadczenie zawodowe związane z obróbką blach - mówi Danuta Brzeska z firmy. Z kolei żagański Miejski Zakład Komunikacyjny ma spory problem, bo nie może znaleźć mechaników znających się na autobusach.

    Tymczasem coraz mniej osób zainteresowanych jest nauką w zawodówkach i technikach.- Spadek notujemy od wielu lat - przyznaje Zbigniew Gładki, dyrektor Zespołu Szkół Tekstylno-Handlowych w Żaganiu. Wszystkim, którzy na to narzekają, radzi zastanowić się, czy sami będą nakłaniać swoje dziecko do zdobycia wykształcenia technicznego. - Większość młodych ma wysokie ambicje, chce iść na studia i wybiera przygotowujące do matury licea - podkreśla.

    Może się przebranżowić

    Tymczasem młody absolwent szkoły wyższej nie ma co liczyć, że po zarejestrowaniu się w urzędzie pracy, otrzyma zajęcie odpowiadające jego aspiracjom. W Szprotawie nie ma żadnych ofert dla ludzi po studiach, nie lepiej jest w Żaganiu, gdzie na zatrudnienie może liczyć jedynie nauczyciel religii. W Lubsku poszukiwany jest absolwent ekonomii. Równie niekorzystny dla osób po studiach jest rynek pracy w Żarach, gdzie na zatrudnienie może liczyć jedynie nauczyciel automatyki, inżynier budowlany i anglista. - Największa grupa bezrobotnych po studiach to osoby z wykształceniem humanistycznym - przyznaje Alicja Delost z żagańskiego Powiatowego Urzędu Pracy.

    W regionie najczęściej pojawiają się oferty dla kierowców, ślusarzy, mechaników i sprzedawców. Co jednak ma zrobić np. absolwent historii, który w tej chwili może tylko pomarzyć o etacie w szkole? - Może się przebranżowić. Sporo osób z wyższym wykształceniem chętnie podejmuje kursy typowo zawodowe - przyznaje Barbara Antończak z Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Żaganiu. Zdradza, że największym zainteresowaniem cieszą się obecnie szkolenia operatorów wózków widłowych, ale także umożliwiające zdobycie zawodu elektryka, taksówkarza i ochroniarza.

    Aktualnie pośredniaki w Żarach i Żaganiu nie oferują żadnych kursów dla bezrobotnych. Czekają na decyzję o dofinansowaniu takich szkoleń.

    Odpowiedz
  • Mgr. inż.(2011-04-20 09:59) Zgłoś naruszenie 00

    Nie studiujcie elektroniki.W Polsce nie ma zakładów elektronicznych i pracy dla elektroników. To co jest to są montownie dla robotników.

    Odpowiedz
  • F.H.(2011-04-20 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    Studiuj u nas, a my zostawimy cię na lodzie-skoro podpisuje umowę na dany kierunek...należy zaskarżyć uczelnię..córka zagroziła i kierunek z oferty jest dostępny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane