Po raz pierwszy od 13 miesięcy w przedsiębiorstwach spadło zatrudnienie. Wzrost zatrudnienia wyhamowuje, a wynagrodzenia rosną już wolniej niż inflacja. Płace tracą więc realną wartość. To zaskoczenie. Ekonomiści spodziewali się kontynuacji kilkumiesięcznych wzrostów – i płac, i liczby miejsc pracy.
W sektorze przedsiębiorstw, czyli firmach, które zatrudniają powyżej dziewięciu osób, pracowało w marcu 5,508 mln osób. To w porównaniu z marcem 2010 r. wzrost o 4,1 proc. – podał wczoraj GUS. Jednak w porównaniu z lutym zatrudnienie w przedsiębiorstwach spadło o niemal 4 tys. To, nie licząc grudniowego niewielkiego wahnięcia, pierwszy spadek od 13 miesięcy. Ekonomiści spodziewali się niewielkiego wzrostu zatrudnienia w porównaniu z lutym i 4,3 proc. rok do roku.
Słabsze były też dane o wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętnie wyniosło ono w marcu 3633 zł. Choć w porównaniu z lutym wzrosło o ponad 6 proc., to przez rok tylko o 4 proc. A to oznacza, że realnie, czyli po odliczeniu inflacji, spadło. Bo ceny w tym okresie poszybowały o 4,3 proc. Eksperci spodziewali się, że wzrost płac będzie na tym samym poziomie.