Nie ma najlepszych

Z analizy otrzymanych danych wynika też, że szefowie nie przyznają pracownikom najwyższych ocen, tj. znacznie powyżej oczekiwań. Bardzo dobra ocena pracy może bowiem spowodować, że zainteresowany będzie domagał się sfinansowania np. studiów podyplomowych, przyznania premii czy awansu. W opolskim urzędzie wojewódzkim na 219 weryfikowanych tylko 32 osoby otrzymały najwyższą notę, w podlaskim urzędzie wojewódzkim na 232 ocenianych tylko 13. Nie przeceniani są też pracownicy zatrudnieni w ministerstwach. Na przykład resort nauki i szkolnictwa wyższego na 181 weryfikowanych pracowników tylko 34 z nich przyznał najwyższą ocenę.

– Bezpośredni przełożeni tak oceniają pracowników, aby ich noty nie były ani najwyższe, ani też najniższe – wyjaśnia Marek Kuciński, dyrektor generalny Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

W efekcie słabym pracownikom stawia się ocenę 3, a dobrym 4.

Szefowie oceniają się dobrze

Ustawa o służbie cywilnej przewiduje, że nagrodą dla urzędnika mianowanego za najwyższą notę jest awans. Warunkiem jego otrzymania jest uzyskanie dwóch (jedna po drugiej) najwyższych ocen (4 i 5).

Z naszej sondy wynika, że w Ministerstwie Sportu i Turystyki na 20 ostatnio ocenianych urzędników 15 otrzymało najwyższą ocenę okresową, a pozostałych pięciu taką, która pozwala im się ubiegać o kolejny stopień w służbie cywilnej. Podobnie w Ministerstwie Finansów, gdzie na 99 urzędników 92 otrzymało najwyższą ocenę, a pozostałych 7 nieco niższą, ale taką, która również nie wyklucza automatycznego awansu. Podobnie jest w urzędach wojewódzkich.

– W ten sposób kadra zarządzająca wzajemnie dba o swoje interesy – potwierdza prof. Józefina Hrynkiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, była dyrektor KSAP.

Bałagan weryfikacyjny

Jak wynika z naszej sondy, oceny, które miały pomóc urzędom w weryfikacji kadr, nie spełniają tej roli. Obowiązek ich przeprowadzenia raczej dezorganizuje pracę resortów, niż pomaga w rzetelnej weryfikacji umiejętności ich pracowników. Po blisko miesiącu od przeprowadzenia ocen wciąż nie wiadomo, jakie noty uzyskali urzędnicy (są znane tylko oceny cząstkowe) w ministerstwach: gospodarki, obrony narodowej, pracy i polityki społecznej. Podobnie jest też w niektórych urzędach wojewódzkich, np. mazowieckim. Z kolei Łódzki Urząd Wojewódzki źle zinterpretował przepisy ustawy i ocenę zamierza przeprowadzić dopiero w drugim kwartale 2011 r.

Szefowie urzędów będą ostrzejsi

Wojciech Zieliński | zastępca dyrektora departamentu służby cywilnej, KPRM

Istotną zmianą jakościową, wprowadzoną przez ustawę o służbie cywilnej z 2008 r., było objęcie ocenami okresowymi wszystkich członków korpusu służby cywilnej. Zdecydowana większość ocen jest pozytywna. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na doświadczenia amerykańskie, gdzie zaraz po wdrożeniu ocen okresowych w administracji publicznej także obserwowano znikomy odsetek ocen negatywnych. Z biegiem czasu oceniający stali się jednak bardziej krytyczni. Oczywiście to, że ocena jest sporządzana – co do zasady raz na dwa lata – nie wyklucza dokonywania częstszych weryfikacji pracowników.