W sądzie można wygrać wyższą emeryturę, niż chciał płacić ZUS

autor: Bartosz Marczuk14.04.2011, 03:00

Ponad 32 proc. spraw wytoczonych w ubiegłym roku ZUS-owi skończyło się sukcesem pozywających go emerytów, rencistów czy przedsiębiorców – wynika z danych, do których dotarł „DGP”.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (13)

  • b-51(2011-04-14 07:35) Zgłoś naruszenie 00

    Dlatego też etatowi emeryci pamiętajmy o wniesieniu odwołania w X br od decyzji zawieszenia wypłaty emerytury z powodu trwającego zatrudnienia i nie zwalniajmy się z pracy co najmniej rok!!
    Pozdrawiam okradanych emerytów!

    Odpowiedz
  • ika(2011-04-14 08:50) Zgłoś naruszenie 00

    jestem na wczesniejszej emeryturze. pracuję w innym zakładzie pracy. czy aby przejec na emeryture ustawową, muszę zwolnic się na 1 dzień z pracy? tak mi powiedziała pracownica Zus.

    Odpowiedz
  • lulek(2011-04-14 09:42) Zgłoś naruszenie 00

    stare próchna nie blokujcie etatów młodym !!!

    Odpowiedz
  • stach(2011-04-14 10:48) Zgłoś naruszenie 00

    Lulek, jako pracodawca nie zatrudnię ludzi z taką kulturą. Wolę te próchna z doświadczeniem i chęcią do pracy! Za parę lat zobaczysz jak szybko zamienisz się w próchno. Dziś myślisz, że nigdy to nie zastąpi. Obyś jak najdłużej był zdrowy, młody, mądry( a nie głupi ) i bogaty!

    Odpowiedz
  • Jacinto(2011-04-14 11:01) Zgłoś naruszenie 00

    Dziękuję Ci "stachu" za te słowa do "lulka"

    Odpowiedz
  • Dziadek Franek(2011-04-14 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Redaktorze,
    Pisze Pan: „Inny przykład to sposób wyliczenia emerytury. – Algorytm jest tak skomplikowany, że często okazuje się, że warto pójść do sądu i powołać biegłych. Może się to skończyć sukcesem i wyższym świadczeniem – dodaje Ostrowska”.
    – Osoba z niecałym tysiącem złotych emerytury na pójść do sądu i powołać biegłych? – Z dotychczasowego doświadczenia dotyczącego tej kwestii wiem, że jest to nieosiągalne, bo skąd taki osobnik ma wziąć na to pieniądze. Wprawdzie postępowanie sądowe jest bezpłatne, ale w każdej kancelarii adwokackiej żaden mecenas nie otworzy nawet „dzioba”, jeżeli na dzień dobry nie zapłacimy za poradę, która nic nie gwarantuje.
    A sędziowie rozpatrujący sprawy emerytalne (w moim przypadku jest to ewidentne) nie mają pojęcia, jak rozszyfrować te „skomplikowane algorytmy” i bezkrytycznie obstają przy prostych błędach popełnianych przez ZUS. Proszę zapoznać się z moimi pretensjami publikowanymi na „Facebooku” oraz w portalu „Kontakt TVN 24” Emerytura dziadka Franka.
    Mam nadzieję, że Pan, osoba wykształcona staranniej niż ja, coś konkretnego mi doradzi, więc bardzo o to proszę.
    Pozdrawiam,
    Marian Franciszek Marciniak

    Odpowiedz
  • rencista(2011-04-14 16:35) Zgłoś naruszenie 00

    Doświadczyłem na sobie ciekawego wydarzenia na linii ja-ZUS. Przy wyliczaniu renty 12. lat temu przyjęto pewne okresy składkowe i nieskładkowe. Sytuacji nie kwestionowała żadna ze stron. Gdy "przymusiłem" ZUS do wyliczenia kapitału początkowego (po 6. latach zwłoki!), okazało się, że przyjęto umniejszone te ww. okresy. Odczułem to jako odwet za to, że skąd tak dużo wyszło. Ale najlepszy "numer" okazał się, gdy w kolejnych decyzjach, wydanych w odstępie tygodnia przez dwa różne inspektoraty tego samego II Oddziału ZUS w Warszawie, w których przyjęto różne interpretacje tych samych faktów: raz z korzyścią dla mnie, drugi z pokrzywdzeniem. Od obu decyzji odwołałem się. Ciekawi mnie, czy połapią się, że "nie wie lewica, co czyni prawica" i skierują sprawy do Sądu (narażając się na kompromitację), czy załatwią sprawę sami "pod moje dyktando". W przeszłości już to przerabiałem. Wystarczy uważnie postudiować ustawy i wyroki SN i nie potrzeba wcale zawodowych prawników.

    Odpowiedz
  • wjw(2011-04-14 20:06) Zgłoś naruszenie 00

    Bandycka organizacja od zawsze zaniżała emerytury bo większość nie umie tego sprawdzić. Natomiast krewniakom zawyża bo brak kontroli.

    Odpowiedz
  • ika(2011-04-14 22:29) Zgłoś naruszenie 00

    W dalszym ciagu nie doczekałam się odpowiedzi na zadane pytanie , tylko głupie paszkwile ze strony julka z malenką polkula mózgowa.

    Odpowiedz
  • Dziadek Franek(2011-04-16 00:08) Zgłoś naruszenie 00

    Do "7: rencista z IP: 7..."!
    Muszę przyznać, że ma Pan szczęście, ponieważ mnie przez cały czas załatwiają na zasadzie: "nie, bo nie". Nie potrafią się przyznać do swojej ciemnoty i zauważyć, że matematyka jest nauką ścisłą i reguły rachunkowe należy wykonywać ściśle z zapisem. Fakty te przedstawiam na Facebooku i w TVN25 "Emerytura dziadka Franka" proszę przeczytać

    Odpowiedz
  • rumak(2011-04-25 18:02) Zgłoś naruszenie 00

    do IKI - tak musisz się zwolnić z pracy, ale w następny dzień możesz się ponownie przyjąć. Prawdopodobnie otrzymujesz emeryturę wyliczoną wg starych zasad. Jeżeli złożysz wniosek po ukończeniu ustawowego wieku będziesz mogła mieć wyliczoną emeryturę wg nowych zasad i będzie to emerytura mieszana tzn. wyliczona z art. 53 i art. 26 lub tylko z art. 26. Jeżeli wysokość nowej emerytury będzie niższa od dotychczas pobieranej emerytury to ZUS utrzyma w mocy wysokość emerytury którą pobierasz, ale może być również tak, że będzie wyższa od tej starej. To wszystko zależy od wysokości kapitału początkowego i wysokości zgromadzonych składek na koncie. Dobrze jest wcześniej obliczyć tą nową emeryturę. najlepszym momentem na złożenie wniosku o emeryturę w wieku ustawowym jest m-c lipiec-po dniu urodzin, bo już jest znany % waloryzacji od 1 czerwca i ostatnim m-cem do waloryzacji kwartalnej będzie I kwartał za który zawsze jest najlepszy wskaźnik waloryzacji. Powodzenia

    Odpowiedz
  • uhm(2011-10-01 17:27) Zgłoś naruszenie 00

    Doświadczyłem na sobie ciekawego wydarzenia na linii ja-ZUS. Przy wyliczaniu renty 12. lat temu przyjęto pewne okresy składkowe i nieskładkowe. Sytuacji nie kwestionowała żadna ze stron. Gdy "przymusiłem" ZUS do wyliczenia kapitału początkowego (po 6. latach zwłoki!), okazało się, że przyjęto umniejszone te ww. okresy. Odczułem to jako odwet za to, że skąd tak dużo wyszło. Ale najlepszy "numer" okazał się, gdy w kolejnych decyzjach, wydanych w odstępie tygodnia przez dwa różne inspektoraty tego samego II Oddziału ZUS w Warszawie, w których przyjęto różne interpretacje tych samych faktów: raz z korzyścią dla mnie, drugi z pokrzywdzeniem. Od obu decyzji odwołałem się. Ciekawi mnie, czy połapią się, że "nie wie lewica, co czyni prawica" i skierują sprawy do Sądu (narażając się na kompromitację), czy załatwią sprawę sami "pod moje dyktando". W przeszłości już to przerabiałem. Wystarczy uważnie postudiować ustawy i wyroki SN i nie potrzeba wcale zawodowych prawników.

    Szkda ,że nic Pan nie dopisał jak skończyła się Pana sprawa...i ja czekam na sądowe rozstrzygnięcie...i boję się bardzo...pozdrawiam dziadka Franka podziwiając za 'wolę walki"...

    Odpowiedz
  • Betti(2011-12-14 22:49) Zgłoś naruszenie 00

    ZUS to ANARCHIA i trzeba o tym glosno krzyczec,walczyc !!!
    Okrada i poniza ludzka godnosc,tych ktorzy dziesiatki lat oplacali skladki a teraz musza walczyc o jalmuzne,walesac sie po Sadach...??
    Dlaczego urzednicy ZUS wydaja decyzje - wyroki ???
    BULWERSUJACE !!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane