Emeryci z UE też muszą rozwiązać umowę, by uzyskać świadczenie z ZUS

autor: Paweł Jakubczak12.04.2011, 03:00; Aktualizacja: 12.04.2011, 09:45

Osoby pracujące w innym państwie unijnym muszą rozwiązać umowę, jeśli chcą pobierać emeryturę z ZUS. Do Zakładu wyślą zaświadczenia od zagranicznego pracodawcy, że nie są już jego pracownikiem.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (18)

  • Wanda(2014-06-04 02:33) Zgłoś naruszenie 00

    w polsce przepracowalam 20 lat I nalezy mi sie emerytura z chwila osiagniecia 60 lat obecnie 24 lata mieszkam w kanadzie tutaj aby otrzymac emeryture trzeba uzyskac wiek 65 lat to co teraz mam sie zwolnic z pracy nie majac wypracowanego wieku emerytalnego po to by otrzymac skromna emeryture z polski okolo 300 dolarow.jest to dodatek do mojej emerytury,ktora wypracowala bym z chwila uzyskania wieku 65 lat. zwalniajac sie czy wystarczyloby mi to tutaj na wode I chleb niemysle. cos z ta durna ustawa jest nie tak z polskiej emerytury tutaj nie da sie wyzyc przy cenie np.chleba $5

    Odpowiedz
  • Iwona(2014-06-04 02:12) Zgłoś naruszenie 00

    w polsce musialam uzyskac wiek 60 lat aby przejsc na plena emeryture w USA musze przepracowac do wieku 65 lat a wiec jest to roznica 5 lat rozumie,ze zgodnie z ustawa aby dostac polska emeryture musze sie zwolnic z obecnego zaklady pracy w przeciwnym razie moja polska emerytura zostanie mi zawieszona. Tutaj braknie mi 5 lat by uzyskac emeryture w tej sytuacji otrzymam mniejsza emeryture z USA o 5 lat. czy ten pomysl nasi politycy wzieli pod uwage wydajac poroniona ustawe zwolnij sie zeby dostac mniej jakbys dostala tutaj

    Odpowiedz
  • EMERYT(2011-09-16 09:50) Zgłoś naruszenie 00

    EMERYTURA JEST MOJA I JA NA NIĄ PRACOWAŁEM .NALEŻY ZABRAĆ KASĘ TYM KTÓRZY NAS OKRADAJA-WSZELKIE AGENCJE itp. A NIE TYM CO CIĘZKO NA NIE PRACOWALI CAŁE ŻYCIE. EMERYT

    Odpowiedz
  • Stefan Tomczyński(2011-08-27 06:00) Zgłoś naruszenie 00

    Zdecydowany skok na kasę rządu tuskowego.
    Polak pracujacy w USA ma się zwolnić na jeden dzień i przedstawić w ZUS dokumenty o tym - dokumenty, których nikt nie wystawia bo w tym czasie puka się palcem w czoło.
    Oświadczeń w ZUS nie przyjmuja więc te emerytury będą skonfiskowane.
    Dlaczego Fedak i Tusk chcą wpływać na amerykański rynek pracy? Zwolnic starucha aby młodziak mógł wskoczyć w jego miejsce.
    A gdy młodziak nie wskoczy to starucha można zatrudnić na gorszych warunkach.
    To jest w Polsce i wydaje się zrozumiałym - chcą po prostu regulować rynek pracy w Polsce.
    Ale na Boga - dlaczego Fedak i Tusk zamierzają to robić Amerykanom?
    Konia z rzedem, kto wskaże choć jedno trzeźwe uzasadnienie.

    Odpowiedz
  • danyta(2011-08-10 11:46) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuje za granica,jak wspomnialam pracodawcy ze musi mnie zwolnic na 1 dzien i ponownie przyjac to sie wysmial.Teraz nawet nie wspomina o tym,to naprawde absurd.

    Odpowiedz
  • EO(2011-04-28 12:00) Zgłoś naruszenie 00

    Emerytury: kto daje i odbiera…
    Inetta Jędrasik-Jankowska 25-02-2011, ostatnia aktualizacja 25-02-2011 03:20
    Określenie “zawiesza się prawo do emerytury do czasu rozwiązania stosunku pracy” jest tak samo bez sensu jak określenie “zawiesza się prawo do emerytury do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego” – zwraca uwagę kierownik Katedry Prawa Ubezpieczeń Uniwersytetu Warszawskiego


    To ludowe powiedzenie straszy piekłem kogoś, kto coś komuś dał, a potem odebrał. W odniesieniu do prawa piekło zastąpiono Trybunałem Konstytucyjnym, który może uznać, że doszło do naruszenia konstytucji poprzez odebranie praw nabytych.

    Zabierając głos w toczącej się dyskusji (przytaczając choćby niektóre tytuły: „Emerytury: 10 w skali Beauforta", „Komorowski poprawia emerytury"... „Pracujący emeryci zachowają świadczenie", „Emerytura nie jest dla pracujących", „Emeryci muszą odejść z pracy", „Trudny wybór profesora", „Prawo do emerytury może być zawieszone"), chciałabym poprzeć dokonaną zmianę, ale jednocześnie wykazać, że posłużono się niewłaściwą konstrukcją prawną mogącą wprowadzić w błąd nawet Trybunał.



    Wahania ustawodawcy


    Zmiana stanu prawnego polegała na przywróceniu 1 stycznia 2011 r. (uchylonego 8 stycznia 2009 r.) przepisu art. 103a ustawy emerytalnej o treści: „Prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury ustalonym w decyzji organu rentowego".

    Obowiązywanie tego przepisu w systemie prawnym oznaczać będzie, że realizacja prawa do emerytury (wypłata świadczenia) może obecnie nastąpić nie jak dotąd „na urodziny" (60/65 lat), ale po odejściu z rynku pracy.

    Te wahania ustawodawcy biorą się stąd, że teoretycznie istnieją dwie możliwości ustalenia treści ryzyka emerytalnego, czyli zdarzenia prawnego uzasadniającego realizację prawa do emerytury:

    - albo treścią ryzyka jest osiągnięcie określonego przez ustawę wieku zwanego emerytalnym,

    - albo jest to prawo do zaprzestania pracy po osiągnięciu określonego wieku emerytalnego.

    Przy pierwszej koncepcji treści ryzyka emeryturę należałoby wypłacać po dożyciu określonego wieku, a więc niezależnie od dalszego zatrudnienia. Ta koncepcja ryzyka nie jest jednak stosowana w systemach ubezpieczenia społecznego innych państw. Świadczenia ze środków społecznych (emeryturę) przyznaje się nie z tytułu dożycia określonego wieku (jako dodatek do wynagrodzenia za pracę), ale za zrealizowanie prawa do odejścia z rynku pracy po osiągnięciu określonego wieku. Inaczej mówiąc, w ubezpieczeniu społecznym treścią ryzyka emerytalnego jest z reguły prawo do zaprzestania pracy, a osiągnięcie wieku i ewentualnie stażu to warunki nabycia prawa do emerytury.

    Nasz ustawodawca nie jest do końca zdecydowany, jaka powinna być treść ryzyka emerytalnego, i dlatego często zmieniał w tym względzie poglądy. Tak np. do 1 stycznia 1999 r. emerytura przysługiwała za odejście z rynku pracy. Od 1 stycznia 1999 r. do 1 lipca 2000 r. wystarczyło osiągnięcie wieku emerytalnego. Od 1 lipca 2000 r. do 8 stycznia 2009 r. treścią ryzyka było prawo do zaprzestania pracy; a od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. – osiągnięcie wieku emerytalnego.

    Od 1 stycznia 2011 r. zdarzeniem (ryzykiem) uzasadniającym wypłatę emerytury jest prawo do zaprzestania pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego i należy mieć nadzieję, że tak pozostanie.

    W efekcie mimo osiągnięcia wieku emerytalnego do czasu rozwiązania stosunku pracy nie będzie mogła być zrealizowana wypłata świadczenia, ale nie można tu mówić o zawieszeniu wypłaty do czasu zajścia ryzyka (odejścia z rynku pracy). Zatem określenie „zawiesza się prawo do emerytury do czasu rozwiązania stosunku pracy" jest tak samo bez sensu jak określenie „zawiesza się prawo do emerytury do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego".

    Przepis statuujący treść ryzyka powinien być zatem sformułowany: „Realizacja prawa do emerytury może nastąpić po rozwiązaniu stosunku pracy...", i umieszczony w rozdziale „Powstanie i ustanie prawa do świadczeń", a nie w rozdziale „Zawieszenie lub zmniejszenie świadczeń" (uwagi w tej kwestii zgłaszane do projektu ustawy nie zostały uwzględnione).



    Furtka na hasło „wiek"


    Nową koncepcję treści ryzyka emerytalnego ustawodawca zastosował nie tylko w odniesieniu do ubezpieczonych, którzy jeszcze nie zrealizowali swojego prawa do emerytury, ale także do emerytów, którzy zrealizowali to prawo na zasadach wcześniej obowiązujących (przy poprzedniej treści ryzyka), stanowiąc w art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (DzU nr 257, poz. 1726), że jeżeli do 1 października 2011 r. nie rozwiążą stosunku pracy, wypłata emerytury zostanie im zawieszona.

    Oznacza to, że emeryci, którzy prawo do emerytury uzyskali po spełnieniu jedynego warunku (osiągnięcie wieku), będą musieli ponownie zrealizować swoje prawo do emerytury według nowej treści ryzyka (czyli spełnić także warunek rozwiązania stosunku pracy), aby emeryturę nadal pobierać po 1 października 2011 r. Powyższe rozważania można zilustrować, porównując uzyskanie statusu emeryta do przejścia przez bramkę, która otwiera się na hasło „wiek". Wprowadzenie nowego hasła „rozwiązanie" nie może oznaczać cofnięcia przed bramkę tych, co już przez nią przeszli na poprzednie hasło, i zażądania, aby przeszli jeszcze raz, tym razem na nowe hasło, bo w przeciwnym razie emerytura zostanie zawieszona.

    Takie działanie ustawodawcy należałoby ocenić jako odebranie praw nabytych. Prawo do pobierania emerytury zostało bowiem nabyte (zrealizowane) zgodnie z obowiązującymi wcześniej zasadami i nie powinno zostać odebrane tylko dlatego, że ustawodawca doszedł do wniosku, że poprzednia treść ryzyka była niewłaściwa i należy przyjąć inną.

    Z tego wynika, że aby nie zmuszać emerytów z lat 2009 – 2010 do ponownej realizacji prawa do emerytury, należałoby uchylić art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw.



    Niewłaściwa konstrukcja


    Rzecz jednak w tym, że analogiczne było działanie ustawodawcy w 2000 r., kiedy postanowił się wycofać z koncepcji nabywania prawa do emerytury tylko ze względu na wiek i zawiesił prawo do emerytury emerytom, którzy w określonym terminie nie rozwiązali stosunku pracy. Trybunał, rozpatrując w tej kwestii skargi dwóch profesorów uniwersytetu, uznał w wyroku z 7 lutego 2006 r. (SK 45/04), że nie doszło do naruszenia praw nabytych.

    Wydając to orzeczenie, Trybunał zasugerował się umieszczeniem zaskarżonego przepisu w rozdziale „Zawieszenie lub zmniejszenie świadczeń" i zinterpretował ten przepis nie jako zmieniający treść ryzyka (warunków realizacji prawa), ale jako określający zasady łączenia prawa do emerytury z zarobkami, które nie korzystają z ochrony praw nabytych.

    Zatem poprzez użycie niewłaściwej konstrukcji ustawodawcy udało się zwieść Trybunał.

    Dokonując obecnie zmiany treści ryzyka, ustawodawca już bez obawy posłużył się ponownie tą samą konstrukcją (mimo zgłoszenia zastrzeżeń co do tej koncepcji w trakcie prac legislacyjnych).

    Zawieszenie prawa jest jednak formą wstrzymania wypłaty świadczenia nabytego po zajściu ryzyka (tak lub inaczej rozumianego). Prawo do świadczenia musi więc zostać nabyte i zrealizowane, aby mogło zostać zawieszone. Wynika to wprost z art. 134 ustawy emerytalnej wymieniającego okoliczności wstrzymania wypłaty świadczenia. A zatem nie można mówić o zawieszeniu prawa (wypłaty) świadczenia jeszcze niezrealizowanego.

    Zawieszenie albo ustanie prawa jest reakcją na niezachodzenie lub ustanie ryzyka (chronionej sytuacji życiowej). Wobec tego, że zdarzeniem prawnym uzasadniającym ochronę jest odejście z rynku pracy (prawo do zaprzestania pracy po osiągnięciu określonego wieku i stażu), to gdy emeryt powróci na rynek pracy, wtedy dojdzie do zawieszenia sytuacji chronionej. Zawieszenie (ustanie) sytuacji chronionej (ryzyka) oznacza wstrzymanie wypłaty świadczenia.

    Ustawodawstwa wielu państw odstąpiły jednak od tej zasady, wprowadzając fikcję prawną, że emeryt, mimo faktycznego osiągania zarobków, na rynek nie wrócił. Przepisy dotyczące zawieszenia prawa do świadczeń określają zatem zasady łączenia emerytury z zarobkiem, a nie zasady nabycia (realizacji) prawa.

    Aktualna ustawa o emeryturach i rentach zasady tego łączenia określa w art. 104. Zgodnie z jego treścią emeryt, który znajduje się na rynku pracy, ale nie osiągnął zarobków w wysokości 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, jest uważany za niepracującego (ustawodawca „nie widzi" go na rynku pracy). Dopiero gdy jego zarobek przekroczy 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia, uważa się, że nastąpił powrót na rynek. Osiąganie natomiast zarobków w granicach 70 – 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia to taki „polski patent" częściowego powrotu na rynek.

    Bez ograniczeń mogą natomiast łączyć emeryturę z zarobkiem emeryci, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny. Jest oczywiste, że reguła ta musi dotyczyć wszystkich emerytów, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny, niezależnie od tego, przy jakiej treści ryzyka przeszli na emeryturę, tj. tylko przy jednym warunku (osiągnięcie wieku) czy po spełnieniu dwóch warunków (wieku i rozwiązania stosunku pracy).

    A zatem posłużenie się konstrukcją zawieszenia prawa w odniesieniu do emerytów, którzy przeszli na emeryturę z tytułu osiągnięcia wieku, jest niedopuszczalne, ponieważ narusza zasadę praw nabytych, bo odbiera świadczenie i nakazuje ponownie je nabyć („przejść ponownie przez bramkę"), a poza tym dlatego, że zawieszenie pobieranego świadczenia może nastąpić tylko na zasadach określonych w art. 104 ustawy emerytalnej.



    Zamiast zakończenia


    Pozwolenie na „przejście przez bramkę" na hasło „wiek" było błędem ustawodawcy, ale tym błędem nie należy obciążać emerytów, posługując się dla zmylenia konstrukcją zawieszenia prawa.

    Poniesienie konsekwencji tego błędu powinno być nauczką dla ustawodawcy, że nie można tworzyć prawa, abstrahując od przyjętych konstrukcji prawnych, i posługiwać się tymi samymi pojęciami raz w znaczeniu potocznym, a raz w znaczeniu prawnym, ponieważ każde odstępstwo od reguł zemści się problemami w stosowaniu prawa w praktyce albo naruszeniem konstytucyjnych zasad.

    Na zakończenie należy wyrazić nadzieję, że tym razem Trybunał nie da się zwieść błędnym posłużeniem się przez ustawodawcę konstrukcją zawieszenia prawa w odniesieniu do treści ryzyka.

    Odpowiedz
  • EO(2011-04-28 11:56) Zgłoś naruszenie 00

    Emerytury: kto daje i odbiera…
    Inetta Jędrasik-Jankowska 25-02-2011, ostatnia aktualizacja 25-02-2011 03:20
    Artykuł w Rzeczpospolitej
    prosze koniecznie przeczytać . Pan Tusk,Pawlak i P. Fedak też .

    Odpowiedz
  • pracujący emeryt(2011-04-13 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe jaka będzie reakcja na to wystąpienie?

    Adresat: MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ

    Sygnatura: RPO/669844/11/III/302.3.3 RZ

    Data wystąpienia/sprawy: 2011-03-31

    Opis:
    Wystąpienie do Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie uzależnienia wypłaty świadczeń emerytalnych dla pracujących emerytów od uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą.

    Z dniem 1 stycznia 2011 r. wszedł w życie przepis art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, na mocy którego prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego. Osobom, które na dzień 1 stycznia 2011 r. pobierały emeryturę i pracowały bez rozwiązania stosunku pracy, ustawodawca pozostawił możliwość łączenia świadczenia z wynagrodzeniem do końca września 2011 r. Wprowadzone rozwiązanie spowodowało napływ korespondencji do Rzecznika Praw Obywatelskich od pracujących emerytów. Skarżący podnoszą, że dokonana zmiana przepisów narusza konstytucyjne zasady równości (w grupie beneficjentów świadczeń emerytalno - rentowych dotyczy wyłącznie emerytów pobierających świadczenia z systemu powszechnego), zachowania praw nabytych oraz zaufania jednostki do państwa i stanowionego przez nie prawa. Wypłacanie świadczeń emerytalnych bez przerwania działalności zawodowej u dotychczasowego pracodawcy było niemożliwe również w okresie 1 lipca 2000 r. - 7 stycznia 2009 r. (art. 103 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS). Przepis ten został jednak uchylony i osoby nabywające prawo do emerytury mogły ją pobierać obok uzyskiwanych przychodów bez konieczności rozwiązania stosunku pracy. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca się z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie i wskazanie przyczyn, które spowodowały, że rozwiązanie korzystne dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (wpływ składek od pracujących emerytów), okazało się niemożliwym do utrzymania w 2011 r.

    Pani Rzecznik nie dodała jeszcze;
    iż ustawodawca milczy w przedmiocie zwrotu (przywrócenia) prawa do naliczenia świadczenie z uwzględnieniem aktualnej kwoty bazowej. Mianowicie decyzja o wypłacaniu emerytury była umową
    o świadczenie wzajemne, gdzie w imieniu Państwa - ZUS podjął decyzję
    o naliczeniu i wypłacaniu świadczenia a ja (i te 50 tysięcy uprawnionych) zaangażowałem swoje ostatnie i jedyne prawo do złożenia wniosku o przyznanie świadczenia, skazując się tym samym na tzw. „stary portfel” (w zamian za dokonywanie wypłaty). Obecnie ZUS jednostronnie zrywa tą umowę poprzez zawieszenie wypłaty świadczenia, nie zwracając prawa do złożenia wniosku
    o naliczenia świadczenie z uwzględnieniem aktualnej kwoty bazowej.
    Prezydencki projekt ustawy o zmianie … , zawieszający przeliczenie na 30 miesięcy nie rozstrzyga w sposób godny zasadniczej kwestii. Nikt przecież nie zagwarantuje tym 50 tysiącom zainteresowanych zatrudnienia na kolejne kilka, kilkanaście czy 30 miesięcy – nie ma tego w obecnej ustawie o emeryturach
    z fuk, nie przewiduje też projekt prezydencki. Znam wiele przykładów, gdzie pracodawca wyczekuje na osiągnięcie przez zainteresowanego pełnego wieku emerytalnego.
    Według mojego przekonania jedynym właściwym wyjściem byłoby znalezienie jakiegoś rozwiązania pośredniego; albo art. 103a nie działa wstecz, albo po zawieszeniu wypłaty można wystąpić o ponowne obliczenie świadczenia bez żadnych terminów do wyczekiwania albo wreszcie rozciągnąć na te 30 miesięcy „zakaz wypowiadania stosunku pracy” – gdyż zainteresowani przecież nie wymyślili wycofania art. 103 2a ale działali zgodnie z prawem i nie powinni ponosić strat z powodu niedoskonałości przepisów prawnych. Podnosiłem te kwestie we wcześniejszej korespondencji do Pani Minister.
    Przywołam jeszcze opinię Prezesa Sądu Najwyższego, z pewnością znaną Rzecznikowi Praw Obywatelskich: czy Pani Minister cyt. „Takie zachowanie ustawodawcy należy ocenić jako odebranie praw nabytych” – pisze Stanisław Dąbrowski pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. I dalej: „A zatem prawo nabyte w określonym stanie prawnym nie może zostać odebrane tylko dlatego, że ustawodawca doszedł do wniosku, że poprzednia treść ryzyka była błędem i chce je teraz z mocą wsteczną naprawić”. Pismo pierwszego prezesa Sądu Najwyższego kończy konkluzja, że proponowany przepis „narusza wszelkie możliwe zasady prawa ubezpieczeniowego i konstytucyjną zasadę praw nabytych i powinien zostać usunięty z projektu”.

    Odpowiedz
  • TG(2011-04-12 22:14) Zgłoś naruszenie 00

    Przed wyborami policza glosy- jak bedzie brakowalo 200 000-odpuszcza, bo do czego nadaja sie te politruki -fedaki itp woycickie.

    Odpowiedz
  • rozgoryczony Polak(2011-04-12 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    Najbardziej boli fakt, że dla Pana Premiera prawa nabyte przez służby mundurowe są nietykalne, a nabyte prawa przez emerytów pracujących są nic niewarte. W jakiej Polsce my żyjemy? Pan Prezydent sam mówił,że zmieni decyzję p. Fedak i co? Nie mówmy więc o Polsce prawa, o Polsce dla wszystkich Polaków.

    Odpowiedz
  • Andrzej(2011-04-12 22:07) Zgłoś naruszenie 00

    Do głupoty we własnym kraju już przywykłem ale po co narażać się na pośmiewisko poza jego granicami? Skoro można pracować na emeryturze to po co się zwalniać na jeden dzień?

    Odpowiedz
  • soplica(2011-04-12 20:13) Zgłoś naruszenie 00

    Tiaa zwolni się u amerykańskiego pracodawcy i nie nabędzie praw do tamtejszej emerytury. Przecież wiek emerytalny w USA czy Kanadzie np. dla kobiet jest wyższy niż w Polsce. Bez sensu.
    Przepis ten jest ewidentnym złamaniem art. 2 Konstytucji. Dziwię się że nikt nie zaskarżył tego idiotycznego przepisu do TK.

    Odpowiedz
  • emeryt(2011-04-12 16:17) Zgłoś naruszenie 00

    Nieudolne decyzje pani Fedak uderzają w najsłabszych... Czy prawa nabyte służb mundurowych są inne niż prawa nabyte zwykłych emerytów ?

    Odpowiedz
  • E(2011-04-12 09:31) Zgłoś naruszenie 00

    Do mirelli
    Siedź spokojnie na wcześniejszej emeryturze i pracuj. Zdążysz przejść na ustawową emeryturę jak będziesz chciała zrezygnować z pracy. Teraz przejście na ustawową emetryturę nie zawsze się opłaca (nowy system liczenia, tzn. mieszany "trochę po staremu, trochę po nowemu".
    Powodzenia

    Odpowiedz
  • emerytka(2011-04-12 08:45) Zgłoś naruszenie 00

    Proponować ludziom żeby rozwiązali umowę o pracę na jeden dzień to czysta głupota i krętactwo !

    Odpowiedz
  • mirella(2011-04-12 08:30) Zgłoś naruszenie 00

    jestem na wczesniejszej emeryturze. Chcac przejsc z tej wczesniejsza na ustawowz Zus kaze mi sie zwolnic na 1 dzień. Jestem osoba pracujaca i z poprzednim zakładem mam rozwiazany stosunek pracy w 2006r.

    Odpowiedz
  • emeryt(2011-04-12 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    Ten rząd w podstępny sposób "wyprowadza" tysiące emerytów z rynku pracy,zachęcając ich najpierw do przejścia na emeryturę, następnie, w krótkim czasie zmieniając zdanie - zabraniając im łączenia pracy i emerytury ! Jak tu mieć zaufanie do takiego państwa ! Gdzie ochrona praw nabytych?
    Pan prezydent też zakpił sobie z emerytów, obiecując im najpierw cofnięcie zakazu łączenie pracy i emerytury (sławna "łyżka dziegciu" w ustawie finansowej),następnie - nie dotrzymując słowa... Zapamiętamy i damy wyraz naszemu niezadowoleniu w najbliższych wyborach !!!

    Odpowiedz
  • kk.(2011-04-12 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Ostatnio Pan Premier deklarował w stosunku do emerytów mundurowych, że prawa nabyte to rzecz święta i nietykalna.Dlaczego zatem zabiera się prawa nabyte innym emerytom? Łamie Pan Panie Premierze prawo w demokratycznym państwie.Proszę nie myśleć, że rządzi Pan niedouczonymi głupkami, którzy nic nie rozumieją i nie wiedzą co dalej robić.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane