Resort nauki: od 2013 r. podwyżki pensji na uczelniach

06.04.2011, 12:01; Aktualizacja: 06.04.2011, 12:10

Zgodnie z przyjętym przez rząd skorygowanym planem finansowym od 2013 r. w budżecie mają się znaleźć środki na podwyżki pensji dla pracowników szkolnictwa wyższego - poinformował PAP w środę rzecznik ministerstwa nauki Bartosz Loba.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (9)

  • Toruń- Anka(2012-10-03 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem starszym bibliotekarzem, 30 lat pracy na uczelni, wykształcenie wyższe i 1800 brutto i to jest jazda! Za 1 idę na emeryturę dostanę 900 brutto i tu dopiero WIELKA K...a!

    Odpowiedz
  • k(2012-09-10 22:37) Zgłoś naruszenie 00

    Płace stoją w miejscu na uczelniach wyzszych od ładnych paru lat. Kto sprytniejszy to "dorabia bokiem", na prace naukową stać tych, którzy mają dobrze sytuowanych małżonków.

    Odpowiedz
  • były student a obecnie pracownik(2012-02-21 15:23) Zgłoś naruszenie 00

    Szkolnictwo wyższe już prawie upadło, ja znacznie wiecej miałem zajęć i labolatoriów w technikum, wszyscy są zadowoleni ponieważ obecnie liczy się papier, a uczą sie tylko pasjonaci których jest kilka na roku. Dawna ocena 3 to dzisiejsza 1,5 - upadło szkolnictwo srednie to wynik matur bez fizyki czy chemii oraz matematyki. Myslenie zo przezytek w dzisiejszym kształceniu. Pani Kudrycka zdołuje lub zlikwiduje szkolnictwo państwowe-zapewne jest zwiazana ze szkolnictwem prywatnym, a propos sama wprowadza ograniczenia pracy do 65 lat a na prywatnych nie, podczas gdy ludzie chcą pracować a Tusk nawet zmusza do dłuższej pracy.

    Odpowiedz
  • prac. dyd.(2012-02-08 11:07) Zgłoś naruszenie 00

    Od 7 lat zero podwyżki. Jestem pracownikiem dydaktycznym z 25 letnim stażem pracy i 10 na uczelni - zarabiam 1740 zł netto. Pytam za co żyć? Czy my nie jesteśmy ludźmi. Mamy mieszkania, rodziny, studiujące dzieci i chcemy jeść jak profesorowie/ 6 tys zł/ Cały czas trzeba się dokształcać, pisać publikacje, uczestniczyć w płatnych konferencjach - ze swojej kieszeni- oraz prace administracyjne na rzecz uczelni. Jak to wszystko pogodzić? może ktoś wie ?

    Odpowiedz
  • Tragedia(2011-09-30 17:50) Zgłoś naruszenie 00

    Mój komentarz? Jestem adiunktem i mam rodzinę. Jak k... żyć? Nie mówiąc już o tym jak prowadzić jakieś badania.

    Odpowiedz
  • red(2011-09-09 14:57) Zgłoś naruszenie 00

    Takie prognozy o ścianę potłuc, bo kto wie, co za dwa lata będzie. Już teraz profesor tytularny zarabia mniej niż dyrektor szkoły ponadgimnazjalnej, a doktor o czterysta zł. mniej od n-ela dyplomowanego. Może za dwa lata zbiorą się pieniądze na uczelniane podwyżki z kar, które profesorowie zapłacą za to, że odmówili recenzowania prac dr czy hab., ponieważ już kilka mieli na biurku, lub za to, że w ciągu sześciu tygodni nie zdążyli ich napisać. Dotąd czas na recenzowanie tych prac był trzymiesięczny. Aby karać za takie coś trzeba być lepszym od..., bo w latach pięćdziesiatych nikomu nawet taki pomysłą nawet nie przyszedł do głowy. Zresztą wtedy lepiej dbano o naukę, niż czyni to obecne ministerium.

    Odpowiedz
  • Belwederscy w Londynie(2011-05-04 21:54) Zgłoś naruszenie 00

    Gratulujemy szybkosci dzialania ...w 2013!. Wyjada juz wszyscy najlepsi profesorowie.

    Odpowiedz
  • konkret(2011-04-07 22:29) Zgłoś naruszenie 00

    Chyba chodzi o rok 2113, bo 2013 na pewno będzie dziura budżetowa.

    Odpowiedz
  • Darek(2011-04-06 19:24) Zgłoś naruszenie 00

    Można różne głupoty obiecywać ... ale po co ... po wyborach i tak nie będą rządzić.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane